emu
kot
psy
syn

Ogl─ůdanie telewizji...

Ogl─ůdanie telewizji

┼╗ona ogl─ůda w telewizji program o gotowaniu.
M─ů┼╝ z przek─ůsem:
- Nie pomo┼╝e Ci. I tak nie umiesz gotowa─ç.
┼╗ona nie odrywaj─ůc wzroku od ekranu:
- I to m├│wi ten, co ci─ůgle ogl─ůda pornosy.

- A co na deser? - wysapał...

- A co na deser? - wysapa┼é najedzony m─ů┼╝.
- Viagra - odpowiedziała żona.

M─ů┼╝ z ┼╝on─ů jedz─ů obiad....

M─ů┼╝ z ┼╝on─ů jedz─ů obiad. M─ů┼╝ m├│wi:
- Te grzybki s─ů wy┼Ťmienite! Sk─ůd wzi─Ö┼éa┼Ť na nie przepis?
- Z jakiej┼Ť powie┼Ťci kryminalnej.

Siedzi facet u kochanki....

Siedzi facet u kochanki. P├│┼║no trzeba wraca─ç. M├│wi do kochanki:
- Daj trochę wódki, ochlapię się, to nie będzie czuła twoich perfum.
Wchodzi do domu, a ┼╝ona go po mordzie...
- Za co?
- My┼Ťla┼ée┼Ť, ze jak si─Ö poperfumujesz to nie poczuj─Ö, ┼╝e w├│dk─Ö pi┼ée┼Ť?

- W moim małżeńskim łóżku...

- W moim ma┼é┼╝e┼äskim ┼é├│┼╝ku jest tak jak w PlayboyÔÇÖu!
- ???
- Wychodzi raz na miesi─ůc...

Zauważyłem, że moja koleżanka...

Zauwa┼╝y┼éem, ┼╝e moja kole┼╝anka z pracy przychodzi do biura poobijana. To pewnie sprawka jej m─Ö┼╝a. Wzi─ů┼éem wi─Öc j─ů na bok i da┼éem jedna przyjacielsk─ů rad─Ö, powiedzia┼éem:
- Aniu, k***a, musisz przesta─ç by─ç tak irytuj─ůca.

Wpada facet do zakladu...

Wpada facet do zakladu fryzjerskiego i pyta:
- Kiedy m├│glby pan mnie ostrzyc?
Fryzjer rozglada sie po zakladzie, liczy czekajacych klient├│w i m├│wi:
- Najwczesniej za dwie godziny.
Klient wychodzi.
Na drugi dzien ponownie pojawia sie ten sam facet.
Zaglada do zakladu i pyta:
- Kiedy najwczesniej m├│glbym sie ostrzyc?
Fryzjer kalkuluje, przelicza czekajacych klient├│w i odpowiada:
- Nie wczesniej niz za trzy godziny.
Facet znika.
Tydzien p├│zniej sytuacja sie powtarza.
Zaniepokojony fryzjer prosi kolege:
- Romek, idz za nim i zobacz, co to za jeden i gdzie poszedl?
Po 10 minutach wraca Roman, smiejac sie do rozpuku.
Fryzjer pyta:
- I co, gdzie poszedl?
- Do twojej zony.

Przychodzi starsze małżeństwo...

Przychodzi starsze małżeństwo do lekarza.
M─ů┼╝ wchodzi do gabinetu...
- Panie doktorze, w nocy jak wsta┼éem do ┼éazienki to jak wchodzi┼éem ┼Ťwiat┼éo samo si─Ö zapali┼éo, a jak wychodzi┼éem samo zgas┼éo.
- Niestety, ale nic z tym nie mog─Ö zrobi─ç.
Po czym wychodzi lekarz na poczekalni─Ö do ┼╝ony:
- Pani m─ů┼╝ m├│wi, ┼╝e w nocy w ┼éazience samo ┼Ťwiat┼éo mu si─Ö zapali┼éo i samo zgas┼éo.
- No niech pan nie mówi, że znowu mi do lodówki nasikał.

Wraca ┼╝ona do domu, wchodzi...

Wraca ┼╝ona do domu, wchodzi z torb─ů zakup├│w do pokoju, wyk┼éada m─Ö┼╝owi piwo, zak─ůski...
- A ty, kochanie, czemu meczu nie ogl─ůdasz? A mo┼╝e goloneczk─Ö ci zrobi─ç?
- Mocno?
- Nie bardzo. Reflektor, zderzak i maska.

Siedzi m─ů┼╝ przed telewizorem,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.