#it
emu
psy
syn

Ojciec pyta małego synka,...

Ojciec pyta ma┼éego synka, czy zna opowie┼Ť─ç o ptaszkach i pszcz├│┼ékach.
- Nie chc─Ö nic wiedzie─ç! - wybuchn─ů┼é ch┼éopiec uderzaj─ůc w p┼éacz.
Zmieszany ojciec pyta go, co się stało.
- Och, tatusiu - szlocha┼é ch┼éopiec - kiedy mia┼éem sze┼Ť─ç lat, okaza┼éo si─Ö, ┼╝e nie ma ┼Ťwi─Ötego Miko┼éaja, kiedy mia┼éem siedem, ┼╝e nie ma kr├│liczka wielkanocnego, w wieku o┼Ťmiu lat dowiedzia┼éem si─Ö, ┼╝e nie ma dobrej wr├│┼╝ki, a w wieku dziesi─Öciu - ┼╝e to nie bocian przynosi dzieci. I je┼Ťli teraz mi powiesz, ┼╝e doro┼Ťli si─Ö nie pieprz─ů, to nie b─Öd─Ö ju┼╝ mia┼é w co wierzy─ç!

- Wcale nie byłem pijany...

- Wcale nie by┼éem pijany - zaprzecza pods─ůdny. - Znajdowa┼éem si─Ö tylko odrobin─Ö pod dobr─ů dat─ů.
- Uwzgl─Ödniaj─ůc t┼éumaczenie oskar┼╝onego - wyrokuje s─Ödzia - zamiast skaza─ç go na dwa tygodnie, skazuj─Ö go jedynie na czterna┼Ťcie dni aresztu.

Milioner zrobił przyjęcie...

Milioner zrobił przyjęcie urodzinowe.
Zaprosił mnóstwo ludzi, nagle woła wszystkich nad basen i mówi: - Organizuję konkurs - kto przepłynie basen pełen krokodyli otrzyma nagrodę, czyli 1 000 000$.
Brak ch─Ötnych.
- OK - m├│wi milioner - dostanie milion i moje Ferrari...
Nadal brak ch─Ötnych.
- Hmm... Milion dolc├│w, Ferrari i... moj─ů najlepsz─ů ku*w─Ö!
Nagle plusk i... w basenie go┼Ť─ç macha r─Ök
ami ile sił i płynie tak szybko, jak tylko daje radę.
Wychodzi po drugiej stronie basenu i zdyszany m├│wi:
- Gdzie jest ta k***a?
Na to milioner:
- Spokojnie, masz tu milion dolar├│w...
- Gdzie jest ta k***a? - powtarza go┼Ť─ç z basenu.
- Spokojnie, masz milion i moje Ferrari...
Na to zadyszany go┼Ť─ç:
- Gdzie jest ta k***a co mnie wepchnęła?!

Wiecie czemu sołtys w...

Wiecie czemu so┼étys w W─ůchocku pomalowa┼é sobie dom na bia┼éo?
Bo usłyszał, ze po wojnie atomowej ocaleje tylko Biały Dom.

Na kostiumie Supermana...

Na kostiumie Supermana dla dzieci: "Włożenie tego kombinezonu nie umożliwi ci latania."

Przed obliczem Pana Boga...

Przed obliczem Pana Boga staje Donald Tusk. Pan B├│g m├│wi:
ÔÇô Powiedz Donaldzie, gdzie chcesz p├│j┼Ť─ç, do nieba czy do piek┼éa?
Donald, troch─Ö przestraszony, pyta: ÔÇô Panie Bo┼╝e, a czy mog─Ö zobaczy─ç jak jest tu i tu?
ÔÇô Pewnie. Dok─ůd najpierw chcesz zajrze─ç? ÔÇô zgadza si─Ö Pan B├│g.
ÔÇô Do piek┼éa ÔÇô odpowiada Donald.
ÔÇô Piotrze, zaprowad┼║ ÔÇô rozkazuje Pan B├│g ┼Üwi─Ötemu Piotrowi.

Piotr puka do wr├│t piek┼éa. Drzwi si─Ö otwieraj─ů, a tam ta┼äce, hulanka, swawola, nowe ÔÇ×orlikiÔÇŁ otwieraj─ů, ┼Ťpiewy. Hulaj dusza!
ÔÇô No to teraz chcia┼ébym zobaczy─ç jak w niebie ÔÇô m├│wi Donald.
Puk, puk, otwiera anio┼é. A w niebie pie┼Ťni religijne, modlitwy, r├│┼╝aniec. Pan B├│g znowu pyta: ÔÇô Donaldzie, to co wybierasz?
ÔÇô Chcia┼ébym do piek┼éa ÔÇô decyduje Donald. Znowu otwieraj─ů si─Ö drzwi piek┼éa. A tu diabe┼é na wid┼éy, hyc i do kot┼éa z Donaldem. Donald krzyczy przera┼╝ony: ÔÇô Panie Bo┼╝e, przecie┼╝ nie tak to wygl─ůda┼éo! A Pan B├│g m├│wi: ÔÇô Donaldzie, tego PR-u to nauczy┼éem si─Ö od ciebie.

W sali sadowej przeciw...

W sali sadowej przeciw oskar┼╝onemu zeznaje ┼Ťwiadek:
- Tak, to on. Widziałam go dokładnie tego dnia. Rozpoznałabym jego twarz wszędzie.
Na co zrywa si─Ö oskar┼╝ony i wybucha:
- Nie mogła pani widzieć mojej twarzy! Miałem maskę!

- Mamo, mamo!...

- Mamo, mamo!
- Co synku?
- W moim łóżku jest potwór!
- Co ┼╝e┼Ť sobie z dyskoteki przyprowadzi┼é, to masz...