Pan Nowak uda艂 si臋 do...

Pan Nowak uda艂 si臋 do szpitala po wyniki bada艅 偶ony.
Pracownik szpitala m贸wi:
- Bardzo nam przykro, ale mieli艣my tu troch臋 zamieszania i niestety wyniki pa艅skiej 偶ony wr贸ci艂y z laboratorium razem z wynikami jakiej艣 innej pani Nowak i teraz nie wiemy, kt贸re s膮 kt贸re. Szczerze m贸wi膮c, ani te, ani te nie s膮 nadzwyczajne.
- Co to znaczy?
- Jedna z pa艅 ma Alzheimera, a druga uzyska艂a pozytywny wynik testu na AIDS.
- Ale chyba badania mo偶na powt贸rzy膰?!
- Teoretycznie mo偶na, ale te badania s膮 bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zap艂aci za dwa testy dla tego samego pacjenta.
- To co ja mam robi膰?
- Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawi贸z艂 Pan 偶on臋 do 艣r贸dmie艣cia i tam zostawi艂. Je偶eli trafi sama do domu, po prostu prosz臋 zrezygnowa膰 ze wsp贸艂偶ycia.

W czasach PRL trzy 偶ony...

W czasach PRL trzy 偶ony policjant贸w spieraj膮 si臋, kt贸ry z ich m臋偶贸w jest g艂upszy.
- M贸j przejecha艂 na czerwonym 艣wietle i sam sobie wypisa艂 mandat.
- M贸j zgubi艂 kluczyki od samochodu, otworzy艂 go 艣rubokr臋tem i sam sie aresztowa艂 za w艂amanie.
- To nic, m贸j przeskoczy艂 lad臋 w Peweksie i poprosi艂 o azyl!

- Co? Podwy偶ka?...

- Co? Podwy偶ka? Z jakiego powodu? 鈥 pyta szef podw艂adnego.
- 呕eni臋 si臋.
- Wybacz pan, ale ja nie odpowiadam materialnie za nieszcz臋艣liwe wypadki, kt贸re mia艂y miejsce poza terenem firmy

Jedzie facet z bab膮 z...

Jedzie facet z bab膮 z pola furmank膮. Nagle rozp臋ta艂a si臋 straszna burza. Strzeli艂 piorun 200 metr贸w od furmanki. Facet podnosi palec do g贸ry i m贸wi:
- Nooooooooooooo...
Strzeli艂 drugi piorun 100 metr贸w od furmanki. Facet podnosi palec do g贸ry:
- Nooooo...
Strzeli艂 trzeci piorun, kt贸ry trafi艂 w bab臋 jad膮c膮 na furmance. Baba umiera. Facet podnosi palec i wo艂a:
- No.

-Cze艣膰, stary. Od czego...

-Cze艣膰, stary. Od czego masz takie limo pod okiem?
-od my艣lenia.
-Jak to?
-Zaprosi艂em wczoraj do domu kole偶ank臋 z pracy, bo my艣la艂em, 偶e 偶ona wr贸ci z sanatorium dopiero dzisiaj.

Wyje偶d偶a艂em w delegacj臋....

Wyje偶d偶a艂em w delegacj臋. Dla 偶artu powiedzia艂em 偶onie, 偶e zamontowa艂em w sypialni ukryt膮 kamer臋. Po tygodniu wr贸ci艂em.
A w kuchni st贸艂 po艂amany...

Kowalski wraca z 偶on膮...

Kowalski wraca z 偶on膮 z pogrzebu te艣ciowej. Nagle z dachu spada dach贸wka i rozbija si臋 kilka centymetr贸w od jego n贸g.
- Widzisz kochanie 鈥 komentuje Kowalski 鈥 twoja mamusia jest ju偶 w niebie.

- Kochanie, we藕 si臋 przykryj!...

- Kochanie, we藕 si臋 przykryj!
- Ale mi jest dobrze!
- Ale mi jest niedobrze!!!

M膮偶 prosi 偶on臋:...

M膮偶 prosi 偶on臋:
- Wstrzymaj si臋 z awantur膮 a偶 nikogo nie b臋dzie.
- Przecie偶 nikogo nie ma.
- A ja?

M膮偶 m贸wi do 偶ony:...

M膮偶 m贸wi do 偶ony:
- Niepotrzebnie kr臋cisz nosem. Ten bigos jest ca艂kiem dobry.
- Mo偶e i jest dobry, ale wi臋kszo艣膰 ludzi bierze do kina popcorn.