emu
psy
syn

Pani od j─Özyka polskiego...

Pani od j─Özyka polskiego pyta Jasia:
- Je┼╝eli powiem jestem pi─Ökna, to jaki to b─Ödzie czas?
- Z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů przesz┼éy.

Pewien starszy ju┼╝ m─Ö┼╝czyzna...

Pewien starszy ju┼╝ m─Ö┼╝czyzna uda┼é si─Ö do opieki spo┼éecznej ┼╝eby si─Ö zarejestrowa─ç. Odsta┼é swoje w kolejce, po czym gdy przysz┼éa jego kolej urz─Ödniczka poprosi┼éa go o dow├│d osobisty. Si─Ögn─ů┼é portfel i uzmys┼éowi┼é sobie, ┼╝e zostawi┼é go w domu. Urz─Ödniczka, powiedzia┼éa:
- Nie szkodzi niech pan rozchyli koszul─Ö i poka┼╝e mi swoje w┼éosy na klatce piersiowej. Je┼Ťli s─ů siwe, to b─Öd─Ö wiedzia┼éa, ┼╝e jest pan ju┼╝ w odpowiednim wieku, ┼╝eby uzyska─ç zasi┼éek.
Mężczyzna zrobił co mu kazano, został zarejestrowany po czym wrócił do domu i opowiedział wszystko żonie. Ta po wysłuchaniu powiedziała:
- Trzeba by┼éo jeszcze rozpi─ů─ç spodnie, to dosta┼éby┼Ť dodatkowo rent─Ö inwalidzk─ů...

LIST MURZYNKA...

LIST MURZYNKA

Drogi bialy kolego i kolezanko!
Powinienes zrozumiec kilka rzeczy:
Kiedy sie rodze,
jestem czarny, kiedy dorosne, jestem czarny,
Kiedy prazy mnie slonce,
jestem czarny,
Kiedy jest mi zimno, jestem czarny,
Kiedy jestem przerazony, jestem czarny,
Kiedy jestem chory, jestem czarny,
Kiedy umieram, jestem czarny.
Ty, bialy kolego:
Kiedy sie rodzisz, jestes rozowy
Kiedy dorosniesz, jestes bialy .
Kiedy prazy cie slonce, jestes czerwony .
Kiedy jest ci zimno, jestes fioletowy .
Kiedy jestes przerazony, jestes zielony
Kiedy jestes chory, jestes zolty .
Kiedy umierasz, jestes szary,
I ty, ****a, masz czelnosc nazywac mnie kolorowym?
Przeslij ten list do swoich bialych znajomych. Moze nastepnym
razem zastanowia sie troche.

Z wyrazami szacunku
MURZYNEK

Jasio przybiega do mamy...

Jasio przybiega do mamy i mowi:
- Mamo, mamo, widzialem jak tatus robil cos z pokojowka.
- Tak, a co takiego?
- Najpierw ja całowal, a potem dotykal... Potem poszli do gabinetu, rozebral ja i wsadzil...
- Dobrze, synku, w niedziele, podczas kolacji opowiesz to, zeby wszyscy wiedzieli.
Nadeszla niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi zeby zacz─ů┼é mowic.
Jasio:
- No wiec tatus całowal i dotykal pokojowke, pozniej zabral ja do gabinetu, rozebral i wsadzil... Wsadzil... Mamo jak się nazywa to co ssiesz szoferowi?

Na lekcji biologii pani...

Na lekcji biologii pani pyta si─Ö Jasia:
- Jaki po┼╝ytek mamy z g─Ösi?
- Smalec.
- I co jeszcze?
- Smalec.
- Jasiu, na czym ┼Ťpisz w domu?
- Na łóżku.
- A co masz pod g┼éow─ů?
- Poduszk─Ö.
- A co jest w poduszce?
- Dziura.
- A co wyłazi z dziury?
- Pierze.
- No w┼éa┼Ťnie. To powiedz Jasiu, co mamy z g─Ösi...?
- Smalec.

Mama m├│wi do Jasia, kt├│ry...

Mama m├│wi do Jasia, kt├│ry siorbie, beka i czka przy stole:
- Jasiu zachowujesz si─Ö jak prosi─Ö.
- To znaczy, ┼╝e jestem synem maciory?

Jasiu biegnie do babci...

Jasiu biegnie do babci i krzyczy:
- Babciu, babciu a dziadek poszedł utopić kota!
- Jasiu i bardzo dobrze ten kot był nieuleczalnie chory.
- Tak wiem ale kot już wrócił a dziadek jeszcze nie!

Spotkanie z prof. Miodkiem,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Kierownik sklepu uczy...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dziecko do ┼Ťwi─Ötego Miko┼éaja:...

Dziecko do ┼Ťwi─Ötego Miko┼éaja:
- Przy┼Ťlij mi na ┼Ťwi─Öta braciszka.
Święty Mikołaj do dziecka:
- To przy┼Ťlij mi przed ┼Ťwi─Ötami swoj─ů mamusi─Ö.