#it
emu
hit
psy
syn

Pewien atleta przychodzi...

Pewien atleta przychodzi do lekarza.Ten zmierzy艂 mu temperatur臋 .
-Niedobrze,oj niedobrze-m贸wi,kr臋c膮c g艂ow膮.-Ma pan a偶 39 stopni!
-A jaki jest rekord 艣wiata?!

Kawa艂 z serii masakrycznych:...

Kawa艂 z serii masakrycznych:
Przylatuje zdyszany i przestraszony m膮偶 do szpitala i pyta doktora:
- Co z moj膮 偶on膮 przed chwil膮 j膮 tu przywieziono z wypadku?
Lekarz:
- Mam dla pana straszne wiadomo艣ci Pa艅ska 偶ona b臋dzie musia艂a przej艣膰 bardzo wiele rehabilitacji i operacji.
M膮偶:
- Bo偶e
Lekarz:
- Wie pan to b臋dzie kosztowa膰: operacje ok. 100 ty艣. z艂
M膮偶
- Matko nie wyp艂ac臋 si臋.
Lekarz:
- Rehabilitacja i leki te偶 ok.100 ty艣.z艂
M膮偶:
- Nie!
Lekarz:
- No i jeszcze dochodzi do tego wszystkiego sanatorium ok. 20 ty艣. z艂
M膮偶:
- <p艂acze>
Lekarz 艂apie go za ramie i m贸wi:
- Spokojnie, ona nie 偶yje

Przychodzi baba do okulisty:...

Przychodzi baba do okulisty:
- Prosz臋, niech pani przeczyta t臋 najwi臋ksz膮 liter臋 z tablicy.
- A gdzie jest tablica?

Pewnego razu przyszed艂...

Pewnego razu przyszed艂 murzyn do lekarza:
-Panie doktorze, zap艂ac臋 ka偶de pieni膮dze 偶eby pan sprawi艂 ze b臋d臋 ro艣lina jak膮kolwiek.
-No dobrze zastanowi臋 si臋 i jutro dam panu odpowied藕, ale to b臋dzie drogo kosztowa艂o.
Przychodzi murzyn na drugi dzie艅.
-No i jak panie doktorze ?
-znalaz艂em spos贸b, prosz臋 si臋 rozebra膰 i po艂o偶y膰 przyrodzenie na tym ko艂ku i zamkn膮膰 oczy.
Lekarz chwyci艂 za n贸偶 i obci膮艂 mu ma艂ego
- panie doktorze co pan zrobi艂 krzyczy przera偶ony murzyn.
-lekarz na to: chcia艂 pan by膰 ro艣linka. no to teraz pan jest CZARNY BEZ

Przychodzi facet do lekarza....

Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, sikam alkoholem.
- Dziwne, m贸wi lekarz bior膮c do r臋ki szklaneczk臋. Prosz臋 tu nasika膰.
Po chwili lekarz w膮cha nape艂nion膮 szklaneczk臋 i stwierdziwszy, 偶e pachnie alkoholem wypija jej zawarto艣膰.
- Nieprawdopodobne ! Prawdziwy alkohol ! Spr贸bujmy jeszcze raz !
Po raz drugi szklaneczka nape艂nia si臋, a lekarz wypija jej zawarto艣膰.
- Wie Pan co ? No to jeszcze jedn膮 rundk臋 !
- O, nie ! Tym razem, to ju偶 z gwinta !

Go艣膰 przyszed艂 do lekarza...

Go艣膰 przyszed艂 do lekarza na okresowe badania, po jakim艣 czasie wychodzi lekarz i m贸wi:
- Mam dobr膮 i z艂膮 wiadomo艣膰, OK m贸wi pacjent, to jaka jest ta z艂a wiadomo艣膰?
- No, wi臋c ma pan AIDS, ale szybko pan zapomni o nim, bo ma pan te偶 Alzheimera.

Optymista na te艣cie psychologi...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi facet do lekarza...

Przychodzi facet do lekarza i m贸wi:
- Panie doktorze, nie pij臋, nie pal臋, nie u偶ywam; czy w zwi膮zku z tym b臋d臋 d艂u偶ej 偶y艂?
- Teoretycznie - tak, ale po co?!

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza i pyta:
- Panie doktorze gdzie le偶y m贸j m膮偶, kt贸rego walec przejecha艂?
- W pokojach 21 22 i 24.

Facet przeje偶d偶aj膮cy...

Facet przeje偶d偶aj膮cy przez ma艂e miasteczko w Teksasie wszed艂 do miejscowego baru. Zamawiaj膮c piwo zauwa偶y艂 stoj膮cy za barem olbrzymich rozmiar贸w gliniany sagan wype艂niony 10-cio dolar贸wkami. Zaintrygowany t膮 olbrzymi膮 ilo艣ci膮 pieni臋dzy zapyta艂, co to jest - wtedy otrzyma艂 odpowied藕, 偶e to zak艂ad i ten co wygra kasuje wszystko!
- Zak艂ad? A o co si臋 zak艂adacie?
- Tego nie mog臋 powiedzie膰, wpierw musisz do艂o偶y膰 10$ do gara a wtedy si臋 dowiesz.
Bez namys艂u wyj膮艂 10$ i po艂o偶y艂 na stosie. Wtedy to barman wyja艣ni艂, 偶e sprawa jest w zasadzie prosta i trzeba wykona膰 trzy zadania:
1. Wypi膰 duszkiem kufel meksyka艅skiej Tequilli pieprz贸wki, zaprawionej chili bez zrobienia najmniejszego grymasu.
2. Wej艣膰 w ogrodzenie na zapleczu baru, w kt贸rym jest bullterier morderca i wyrwa膰 mu go艂ymi r臋koma obola艂y z膮b, gdy偶 pies szaleje z b贸lu.
3. To ju偶 przyjemno艣膰, nale偶y i艣膰 na pi臋terko i da膰 92-letniej babci orgazm, gdy偶 nigdy go nie mia艂a!
Facet po us艂yszeniu warunk贸w stwierdzi艂 z przek膮sem, 偶e jeszcze nie oszala艂 i ju偶 o nic wi臋cej nie pyta艂. Po wypiciu jednak kilku piw i whisky raptem zawo艂a艂:
- Dawaj ten kufel Tequilli! Po otrzymaniu kufla wypi艂 go duszkiem, zrobi艂 si臋 purpurowo-czerwony na twarzy, 艂zy mu pociek艂y po policzkach, lecz mina mu nie drgn臋艂a. Po kilku minutach, gdy doszed艂 do siebie zapyta艂 be艂kocz膮c, gdzie jest ten pies i chwiejnym krokiem wyszed艂.... W barze zamar艂o, gdy偶 z podw贸rka s艂ycha膰 by艂o przera偶aj膮ce odg艂osy, szczekanie, warczenie, wrzaski, 艂omot i na koniec wycie psa.... I cisza. Kilka os贸b si臋 prze偶egna艂o - no zabi艂 go! W tym to momencie wszed艂 z powrotem do baru.
Ubranie mia艂 w strz臋pach, ca艂y by艂 podrapany i upa膰kany. Rozejrza艂 si臋 przekrwawionym wzrokiem po obecnych i wybe艂kota艂:
- No gdzie jest teraz ta babcia, kt贸r膮 boli z膮b?