#it
emu
psy
syn

Pewien facet miał Zaje****y...

Pewien facet mia┼é Zaje****y sad jab┼éek. Producenci sok├│w p┼éacili kupe szmalu ┼╝eby mie─ç od niego owoce. Pewnego dnia ├│w facio przechadza si─Ö po swoim sadzie. Patrzy dumnie na swoje drzewka i patrzy jak biznes kwitnie. Nagle zauwa┼╝a, ┼╝e na jednym z drzewek nie ma ani jednego jab┼éka. Wk***i┼é si─Ö niemi┼éosiernie i pomy┼Ťla┼é, ┼╝e schowa si─Ö w krzakach i poczeka na z┼éodzieja w nocy. Jak pomy┼Ťla┼é tak zrobi┼é. Czeka, czeka i czeka. Pierwsza w nocy, druga, trzecia...Ju┼╝ mia┼é zasn─ů─ç na ┼éoni natury gdy us┼éysza┼é mocne uderzenie o ziemi─Ö. Z┼üODZIEJ przeskoczy┼é przez p┼éot! Zakrad┼é si─Ö do niego od ty┼éu, z┼éapa┼é ┼╝elaznym u┼Ťciskiem za jaja i krzyczy:
-Gadaj kim jeste┼Ť!!!
-Mmmmyyy... - Jęczy złodziej.
-Gadaj kim jeste┼Ť bo ci jaja urwe!!!
-Mmmmyyyhhh... - nadal jęczy przez gardło.
Tutaj gospodarz chwyci┼é jaja z┼éodzieja w dwie r─Öce i zgniata klejnoty z si┼é─ů imad┼éa.
-Gadaj kim jeste┼Ť jesli ci twe jaja mi┼ée!!!
-Jetem Janek... Niemowa ze wsi.

W hotelu facet mowi recepcjoni...

W hotelu facet mowi recepcjonistce: zasłałem łóżko. - dziękuję - płosze

Przychodzi koles do prawnika:...

Przychodzi koles do prawnika:
- Ile kosztuje porada prawna?
- 1000 zl za 3 pytania
- Oj, nie sadzi pan, ze to troche duzo?
- Moze troszeczke. A pana ostatnie pytanie?

Ojciec przyłapuje młodzieńca...

Ojciec przy┼éapuje m┼éodzie┼äca ca┼éuj─ůcego c├│rk─Ö.
- Pan ca┼éujesz moj─ů c├│rk─Ö! Spodziewam si─Ö, ┼╝e wiesz pan, co teraz powinien zrobi─ç szanuj─ůcy si─Ö m─Ö┼╝czyzna?!
- Wiem doskonale, czekam tylko, a┼╝ zostawi nas pan wreszcie samych...

Do kuchni wpada niewidomy...

Do kuchni wpada niewidomy facet dotyka r─Ökami r├│┼╝ne przedmioty. Nagle bierze do r─ůk tark─Ö i po chwili m├│wi:
- Takich głupot to jeszcze nie czytałem!

Prezes PiS wchodzi do...

Prezes PiS wchodzi do sklepu. Wk┼éada do koszyka kurczaki, ziemniaki i dwa wina. Idzie do kasy. Wyk┼éada przed ni─ů kurczaki i ziemniaki.
ÔÇô A te wina ÔÇô pyta kasjerka?
ÔÇô To wina Tuska ÔÇô odpowiada prezes PiS

Szczyt sk─ůpstwa?...

Szczyt sk─ůpstwa?
Złamać sobie kciuka przy wyciskaniu pasty do zębów.

Nad wiosennym stawem...

Nad wiosennym stawem rozsiada si─Ö w─Ödkarz i usi┼éuje co┼Ť z┼éowi─ç. Mija godzina, dwie, trzy, a tu nic! Naraz nad wod─ů staje dwunastolatek, zarzuca w─Ödk─Ö i wyci─ůga ryb─Ö za ryb─ů. W┼Ťciek┼éy coraz bardziej w─Ödkarz nie wytrzymuje i wo┼éa:
ÔÇô A lekcje, smarkaczu, ju┼╝ odrobi┼ée┼Ť?!

Jasnowidz m├│wi do m─Ö┼╝czyzny:...

Jasnowidz m├│wi do m─Ö┼╝czyzny:
- Jest pan ojcem dw├│jki dzieci.
- Tak pan my┼Ťli? - za┼Ťmia┼é si─Ö m─Ö┼╝czyzna i sprostowa┼é:
- Ja jestem ojcem tr├│jki dzieci.
- To pan tak my┼Ťli? - za┼Ťmia┼é si─Ö jasnowidz.