#it
emu
psy
syn

Pewien swiezo upieczony...

Pewien swiezo upieczony magister dostal prace w supermarkecie. Pierwszego dnia podchodzi do niego szef i mowi:
- Dobra, to masz tu pan miotle i niech pan na poczatek troche pozamiata...
- Ale jak to, przeciez ja skonczylem uniwersytet!!!
- Aha, to przepraszam... No dobrze... A wiec widzi pan - to jest miotla. A w ten sposob sie zamiata...

Dzieci w szkole sprzeczaj─ů...

Dzieci w szkole sprzeczaj─ů si─Ö, kt├│re z nich ma mniejszego dziadka.
Pierwszy m├│wi:
- M├│j dziadek ma 100cm wzrostu!
Drugi:
. - A m├│j ma tylko 50cm.
- A mój - mówi Jasio - leży w szpitalu, bo spadł z drabiny jak zrywał jagody.

Dziennikarz pyta znanego...

Dziennikarz pyta znanego akwizytora, jak uda┼éo mu si─Ö sprzeda─ç du┼╝─ů ilo┼Ť─ç trylogii Sienkiewicza. On mu odpowiada:
- M... m├│wi... m├│wi┼éem: K...kupi...pa...pan k... k... ksi─ů┼╝... ksi─ů┼╝k─Ö cz... czy m... mam j... j─ů prze... przeczyt... przeczyta─ç n... na g... g┼éooo... g┼éos?!

- Panie doktorze, do...

- Panie doktorze, do niedawna nie mog┼éem nic je┼Ť─ç, a teraz zjadam wszystko!
- Świetnie. A co ze stolcem?
- Te┼╝!

Ola bawi si─Ö na placu...

Ola bawi si─Ö na placu zabaw...
Nagle przychodzi Wojtek ze swoj─ů band─ů.
- Cze┼Ť─ç Ola!
- Cze┼Ť─ç Wojtek!
- Ola, dam ci 5 zł, jak wejdziesz na drabinki.
Ola szybko wskakuje na drabinki, męczy się i sapie, ale weszła.
Wróciła do domu i mówi:
- Mamo! Dostałam 5zł.
Mama wzdycha...
Nast─Öpnego dnia dzieje si─Ö to samo, ale Wojtek powi─Öksza kwot─Ö i m├│wi:
- Ola, dam ci 20 zł, jak wejdziesz na drabinki.
Ola tym razem mniej si─Ö ju┼╝ m─Öczy i wchodzi. Wraca do domu i krzyczy:
- Mamo, mamo! Dostałam 20 zł!
Na to mama:
- Olu... Wojtek ci─Ö wykorzystuje, ┼╝eby zobaczy─ç twoje majtki...
Nast─Öpnego dnia dzieje si─Ö znowu to samo. Wojtek znowu podwy┼╝sza stawk─Ö i m├│wi:
- Ola, dam ci 50 z┼é, je┼Ťli wejdziesz na drabinki.
Ola w og├│le si─Ö nie m─Öcz─ůc wchodzi. Wraca do domu, krzycz─ůc:
- Mamo! Dostałam 50 zł, ale tym razem ich przechytrzyłam, bo nie założyłam majtek...

Przychodzi uni┼╝ony petent...

Przychodzi uni┼╝ony petent do zapracowanej urz─Ödniczki w ZUSie:
- Dzień dobry szanownej Pani! Jak się Pani miewa?
- Ci─Ö┼╝ko. Jako┼Ť mi si─Ö nie uk┼éada - ┼╝ali si─Ö urz─Ödniczka klikaj─ůc po raz kolejny "rozdaj" w pasjansie.

Jedzie facet samochodem,...

Jedzie facet samochodem, w┼é─ůcza radio i s┼éyszy:
- "Uwaga! Prosz─Ö Pa┼ästwa przerywamy audycj─Ö, aby poda─ç wa┼╝ny komunikat! W okolicach Warszawy wyl─ůdowa┼é statek spoza naszej planety, po pozostawieniu przybysz├│w odlecia┼é. W razie napotkania UFO-nauty prosimy o zachowanie spokoju! Z obcymi mo┼╝na si─Ö porozumie─ç po polsku, tylko trzeba wolno m├│wi─ç. Podajemy przybli┼╝ony opis przybysz├│w: mali, zieleni, ┼éapy do samej ziemi."
Po pewnym czasie facetowi zachcia┼éo si─Ö siusiu (w okolicach Piaseczna), wi─Öc zatrzyma┼é si─Ö przy lasku. W┼éazi w krzaki i zd─Öbia┼é - widzi co┼Ť - ma┼ée, zielone, ┼éapy do samej ziemi. Wolno m├│wi:
- Jestem kierowc─ů i jad─Ö do Warszawy.
Słyszy:
- A ja jestem gajowy i sram!

Programista przyszedł...

Programista przyszed┼é do pracy na 8. Osiem godzin przy komputerze i o 16 podnosi si─Ö do wyj┼Ťcia, na co zbulwersowany szef:
- Gdzie? O kt├│rej to si─Ö wychodzi?
- Yyy, ale ja dzisiaj mam urlop.

Szczyt wojskowej głupoty?...

Szczyt wojskowej głupoty?
W┼éo┼╝y─ç he┼ém na lew─ů stron─Ö.

Spotyka doberman jamnika....

Spotyka doberman jamnika. W┼éa┼Ťciciel jamnika ostrzega w┼éa┼Ťciciela dobermana:
- Weź Pan tego psa, bo to się źle skończy!
- Weź Pan lepiej tego swojego jamnika - odpowiada drugi - bo mój doberman zaraz go załatwi!
- Jak Pan chcesz - odpowiada w┼éa┼Ťciciel jamnika.
Za chwil─Ö oba psy wpadaj─ů na siebie i po kr├│tkiej chwili doberman le┼╝y z przegryzion─ů szyj─ů, a jamnik jakby nigdy nic.
- Panie, sprzedaj Pan mi tego jamnika - prosi po chwili w┼éa┼Ťciciel dobermana.
- Dobra, a za ile?
- Dam 3000 zł!
- Panie, 3000 zł kosztował krokodyl, a gdzie operacja plastyczna?