#it
emu
psy
syn

Wczoraj wyznałem wszystkie...

Wczoraj wyznałem wszystkie grzechy swojej dziewczynie.
- I co?
- Nie pomog┼éo, za trzy tygodnie ┼Ťlub.

Dwaj panowie rozmawiaj─ů...

Dwaj panowie rozmawiaj─ů przy kieliszku.
ÔÇô Ech, ┼╝ycie jest ci─Ö┼╝kie... ÔÇô wzdycha jeden z nich. ÔÇô Mia┼éem wszystko o czym cz┼éowiek mo┼╝e marzy─ç: cichy dom, pieni─ůdze, dziewczyn─Ö...
ÔÇô I co si─Ö sta┼éo?!
ÔÇô ┼╗ona wr├│ci┼éa z wczas├│w tydzie┼ä wcze┼Ťniej...

W ma┼éym miasteczku rozmawiaj─ů...

W ma┼éym miasteczku rozmawiaj─ů dwie kobiety:
- Mam k┼éopot. M─ů┼╝ nie wr├│ci┼é z Warszawy na noc, wi─Öc wys┼éa┼éam do pi─Öciu jego koleg├│w SMS z zapytaniem, czy nocowa┼é u nich.
- I co?
- Otrzymałam pięć odpowiedzi, że tak.

Wpada m─ů┼╝ do domu i krzyczy...

Wpada m─ů┼╝ do domu i krzyczy :
Stara ! Pakuj się ! Wygrałem w totka !!!!
A ┼╝ona podekscytowana:
Hurra, wyje┼╝d┼╝amy ?!!
M─ů┼╝:
Nie, wyp......laj !!!!

Małżeństwo kochało się...

Ma┼é┼╝e┼ästwo kocha┼éo si─Ö w kuchni, lecz zapomnia┼éo wyrzuci─ç gumk─Ö, rano przychodzi te┼Ťciowa i wyskakuje, z pretensjami:
- Kaszank─Ö to zjedli┼Ťcie, a flaka to ja musia┼éam wyliza─ç...

Awantura domowa. W pewnym...

Awantura domowa. W pewnym momencie m─ů┼╝ pyta ┼╝ony:
- Jak my┼Ťlisz, czemu s─ůsiedzi nazywaj─ů Ci─Ö idiotk─ů?
- By┼éby┼Ť genera┼éem, m├│wiliby na mnie "genera┼éowa"!

Jedzie polskie małżeństwo...

Jedzie polskie ma┼é┼╝e┼ästwo angielskim poci─ůgiem. Na przeciwko siedzi zas┼éoni─Öty gazet─ů zaczytany Anglik. M─ů┼╝ nagle si─Öga po kanapk─Ö, bo zg┼éodnia┼é, ale tr─ůca go ┼╝ona i m├│wi:
- To niekulturalnie tak. Mo┼╝e zapytaj go, czy chce te┼╝ kanapk─Ö.
M─ů┼╝ zapuka┼é w kolano Anglika. Ten wychyla si─Ö zza gazety:
- A sandwich? - pyta ma┼╝.
- No, thanks - m├│wi Anglik.
M─ů┼╝ zjad┼é kanapk─Ö, chce popi─ç herbat─ů, ale ┼╝ona znowu m├│wi do niego:
- S┼éuchaj, jest pi─ůta. Oni maja teraz czas na herbat─Ö, mo┼╝e go pocz─Östujemy?
Dobra. M─ů┼╝ znowu zaczepia Anglika:
- A cup of tea?
- No thanks - odmawia Anglik.
┼╗ona jednak kombinuje dalej:
- Ja wiem. My si─Ö nie przedstawili┼Ťmy, to bardzo niekulturalne.
M─ů┼╝ westchn─ů┼é, ale zn├│w zaczepia Anglika. Ten wychyla si─Ö zza gazety... M─ů┼╝ zaczyna przedstawia─ç ┼╝on─Ö:
- My wife...
- No thanks - przerywa mu Anglik.

Spotyka si─Ö dw├│ch m─Ö┼╝czyzn...

Spotyka si─Ö dw├│ch m─Ö┼╝czyzn po pi─Ö─çdziesi─ůtce i jeden pyta drugiego:
-Stasiek ile by┼Ť zap┼éaci┼é za moj─ů ┼╝on─Ö?
-Nic.
-OK, sprzedana

Chłopak odchodzi już...

Ch┼éopak odchodzi ju┼╝ od konfesjona┼éu, po zrobieniu kilku krok├│w u┼Ťwiadamia sobie, ┼╝e nie dosta┼é pokuty.
wraca wi─Öc do ksi─Ödza m├│wi─ůc:
- Ojcze nie zada┼ée┼Ť mi pokuty!
- Synu, co Cię będę dręczył... wystarczy, że się żenisz!

Na wyspie jest trzech...

Na wyspie jest trzech rozbitk├│w: dwudziestolatek, czterdziestolatek i siedemdziesi─Öciolatek. Na s─ůsiedniej wyspie by┼éa naga dziewczyna. Dwudziestolatek rzuca si─Ö w fale i krzyczy:
- Płyńmy do niej!
Na to czterdziestolatek:
- Spokojnie Panowie, zbudujmy najpierw tratw─Ö.
A siedemdziesi─Öciolatek:
- Panowie, po co! St─ůd te┼╝ dobrze wida─ç.