Pierwsze dziecko: po艂yka...

Pierwsze dziecko: po艂yka monet臋 - jedziesz na pogotowie.
Drugie dziecko: po艂yka monet臋 - czekasz a偶 sama wyjdzie.
Trzecie dziecko: po艂yka monet臋 - potr膮casz mu z kieszonkowego.

Rze藕nik mia艂 syna, ma艂o...

Rze藕nik mia艂 syna, ma艂o rozgarnietego, ale jedynego, wiec chcial mu przekazac dorobek zycia. Prowadzi go do fabryki i m贸wi:
- Zobacz tu jest maszyna, wkladasz do niej barana, wychodzi par贸wka,kapujesz?
- Nie !
- No, k***a, co tu do nierozumienia, baran, maszyna, par贸wka - kapujesz?
- Nie
- No ja pie**ole - patrz tutaj: tu wkladasz barana. Chodz na druga strone - widzisz ? Wychodzi par贸wka. Kumasz ?
- Nie, ale tato, a jest taka maszyna gdzie wklada sie par贸wke a wychodzi baran ?
- Tak, k***a! Twoja matka

-Jasiu, chod藕my do domu,...

-Jasiu, chod藕my do domu, bo ju偶 p贸藕no. Dziesi膮ta!
-E, g艂upi jeste艣. Jak wr贸c臋 do domu o dziesi膮tej dostan臋 lanie, 偶e przyszed艂em tak p贸藕no, a jak wr贸c臋 o dwunastej, to rodzice b臋d膮 si臋 cieszy膰, 偶e nie zgin膮艂em.

Pewnego dnia Jasiu wraca...

Pewnego dnia Jasiu wraca z podw贸rka do domu. Jego mama zauwa偶y艂a, 偶e strasznie klnie. Pyta si臋 go:
- Jasiu, a dlaczego ty tak klniesz?
- A no bo taka dziewczynka mnie nauczy艂a...
- Jaka dziewczynka?
- A taka w czerwonym sweterku...
Nazajutrz mama wychodzi na podw贸rko, patrzy- jest dziewczynka w czerwonym sweterku. Podchodzi do niej i si臋 pyta:
- To ty jeste艣 t膮 dziewczynk膮, kt贸ra tak strasznie klnie?
- Ale... sk膮d pani wie?...
- A no... ptaszki mi wy膰wierka艂y
- No to, kulwa pi臋knie. A ja je dzisiaj chlebkiem kalmi艂am!

- Mamo, czy ja jestem...

- Mamo, czy ja jestem twoj膮 ma艂膮 ksi臋偶niczk膮?
- Nie, nie jeste艣, ale wydaje mi si臋, 偶e mo偶esz by膰 peda艂em, synku.

Dzieciaki bawi膮 si臋 w...

Dzieciaki bawi膮 si臋 w piaskownicy. Jeden z nich m贸wi:
- M贸j tato, jest taki du偶y, 偶e si臋ga g艂ow膮 do pierwszego pi臋tra.
Na to kolejny:
- A m贸j to taki du偶y, 偶e si臋ga g艂ow膮 do ostatniego pi臋tra.
Nast臋pny 偶e do najwy偶szej kamienicy w mie艣cie. Najstarszy z nich, 偶e do chmur no i zako艅czy艂 tym przechwa艂ki. Ale najmniejszy szkrab pyta tego najstarszego:
- Ej s艂uchaj no, a jak ten tw贸j tata si臋ga g艂ow膮 do chmur to czuje co艣 mi臋kkiego na g艂owie?
Na to ten odpowiada:
- Tak, czuje.
- No widzisz. To s膮 jaja mojego taty - odpar艂 szkrab.

Synku,co to za ha艂as...

Synku,co to za ha艂as by艂 wczoraj wieczorem,gdy wraca艂e艣 z imprezy?
-kurtka mi upad艂a....
-Co?Ale to a偶 tak g艂osno?Co tam w niej by艂o?
-Ja........

Jasiu, gdzie pracuje...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Sze艣cioletni ch艂opczyk...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Ma艂偶e艅stwo zaplanowa艂o...

Ma艂偶e艅stwo zaplanowa艂o sobie wieczorne wyj艣cie. A 偶e byli niezwykle ostro偶ni w艂膮czyli nocne o艣wietlenie, ustawili automatyczn膮 sekretark臋, przykryli klatk臋 z papug膮 i zamkn臋li kotk臋 w piwnicy. Nast臋pnie zadzwonili po taks贸wk臋. Para postanowi艂a poczeka膰 na taks贸wk臋 przed domem. Otworzyli drzwi by wyj艣膰 z domu. Tymczasem kotka wylaz艂a z piwnicy przez uchylone okno i tylko czeka艂a na otwarcie drzwi, by w艣lizn膮膰 si臋 do mieszkania. Nie chc膮c, by kotka buszowa艂a po domu, m膮偶 wr贸ci艂 do 艣rodka. Zwierzak wbieg艂 po schodach na g贸r臋, m臋偶czyzna pobieg艂 za nim. Kobieta wsiad艂a do taks贸wki, kt贸ra w艂a艣nie nadjecha艂a. Nie chc膮c, by kierowca domy艣li艂 si臋, 偶e dom b臋dzie pusty i bez opieki, wyja艣ni艂a 偶e m膮偶 w艂a艣nie m贸wi "dobranoc" jej matce i za chwil臋 zejdzie.
Kilka minut p贸藕niej m膮偶 wsiad艂, a kierowca przekr臋ci艂 kluczyk w stacyjce. Tymczasem m膮偶 zacz膮艂 si臋 usprawiedliwia膰:
- Przepraszam, 偶e zaj臋艂o mi to tyle czasu, ale ta wredna suka najpierw schowa艂a si臋 pod 艂贸偶kiem. Szturcha艂em j膮 par臋 minut wieszakiem spieprzy艂a do 艂azienki i wcisn臋艂a si臋 pod wann臋 i jak dosta艂a z buta to wreszcie wylaz艂a! Potem zawin膮艂em j膮 w koc, 偶eby mnie nie podrapa艂a i zwlok艂em jej t艂ust膮 dup臋 po schodach i wrzuci艂em z powrotem do piwnicy!