psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Po konferencji ja艂ta艅skiej...

Po konferencji ja艂ta艅skiej cz艂onkowie Wielkiej Tr贸jki mieli chwil臋 wolnego czasu, wi臋c postanowili zapali膰. By艂 to idealny moment, 偶eby pochwali膰 si臋 swoimi papiero艣nicami.
Pierwszy swoj膮 wyj膮艂 Roosevelt - przepi臋kn膮, srebrn膮, bogato zdobion膮 z wygrawerowanym napisem: "Prezydentowi - Nar贸d".
Churchill popatrzy艂 na ni膮 przez moment i po chwili wyj膮艂 swoj膮. Jeszcze bardziej okaza艂膮 - z艂ot膮, zdobion膮 drogimi kamieniami i znacznie wi臋ksz膮 z wygrawerowanym napisem: "Premierowi - Kr贸lowa".
Stalin spojrza艂 na ich papiero艣nice z politowaniem i wyj膮艂 swoj膮. Tamte nie mog艂y si臋 z ni膮 r贸wna膰. By艂a ponad dwukrotnie wi臋ksza, zrobiona ze z艂ota najwy偶szej pr贸by, zdobiona szmaragdami, turkusami i idealnie wyszlifowanymi diamentami. Ponadto wy艂o偶ona at艂asem. Na papiero艣nicy widnia艂 wygrawerowany napis: "Potockiemu - Radziwi艂艂".

Rozmawia dwu pan贸w. -...

Rozmawia dwu pan贸w. - Wie pan - zaczyna pierwszy - u nas w domu przed ka偶dym posi艂kiem ojciec zaczyna艂 modlitw臋, w kt贸rej wszyscy brali udzia艂 i dopiero potem siadali艣my do sto艂u. A u pana? - Nie by艂o takiej potrzeby. Matka gotowa艂a ca艂kiem dobrze.

Przychodzi facet do baru...

Przychodzi facet do baru i m贸wi do barmana:
- Flaszk臋 w贸dki prosz臋. Musze si臋 dzi艣 koniecznie upi膰."
- Co si臋 sta艂o? - pyta barman.
- W艂a艣nie dowiedzia艂em si臋, 偶e m贸j brat jest peda艂em.
- No tak to dobry pow贸d, 偶eby si臋 upi膰. Wsp贸艂czuje panu.
Tydzie艅 p贸藕niej ten sam go艣膰 wpada do tego samego baru i prosi tego samego barmana o flaszk臋 w贸dki, m贸wi膮c 偶e musi si臋 upi膰.
- Co si臋 tym razem sta艂o? - pyta zaciekawiony barman.
- W艂a艣nie dowiedzia艂em si臋, 偶e m贸j ojciec jest peda艂em - odpowiada go艣ciu.
- Bardzo mi przykro z tego powodu - odpowiada barman i stawia na ladzie flaszk臋.
Min膮艂 kolejny tydzie艅 i zn贸w ten sam go艣膰 wpada do tego samego baru i u tego samego barmana zamawia kolejn膮 flaszk臋 zn贸w m贸wi膮c, 偶e musi si臋 dzi艣 zala膰.
- Przepraszam pana bardzo, 偶e si臋 wtr膮cam w nieswoje sprawy ale czy jest kto艣 w pana rodzinie kto sypia z kobietami? - pyta barman
- Tak, moja 偶ona. W艂a艣nie si臋 o tym dowiedzia艂em - odpowiada go艣ciu.

Wchodzi do fryzjera ksi膮dz....

Wchodzi do fryzjera ksi膮dz.
Ten go przystrzyg艂 i m贸wi:
- Od duchownych nie bior臋 zap艂aty!
Na drugi dzie艅 ksi膮dz przys艂a艂 mu paczk臋 kuba艅skich cygar. Nast臋pnego dnia do fryzjera przyszed艂 pastor.
Fryzjer zrobi艂 swoje i m贸wi:
- U mnie duchowni nie p艂ac膮.
Wieczorem pastor przys艂a艂 mu wspania艂y koniak.
Trzeciego dnia zjawi艂 si臋 u fryzjera rabin.
Fryzjer przystrzyg艂 to co u rabina przystrzyc mo偶na (pejsy i broda nie mog膮 by膰 przycinane) po czym powiedzia艂 o panuj膮cej w jego zak艂adzie zasadzie.
Na kolejny dzie艅 rabin przys艂a艂 do niego swojego koleg臋 - innego rabina

Project Manager usiad艂...

Project Manager usiad艂 w samolocie obok ma艂ej dziewczynki. Manager zagada艂 do dziewczynki czy ma ochot臋 troch臋 z nim porozmawia膰. Dziewczynka zamkn臋艂a spokojnie ksi膮偶k臋 kt贸r膮 czyta艂a i powiedzia艂a:
- Ok. Bardzo ch臋tnie. Wi臋c o czym b臋dziemy rozmawia膰?
Manager na to :
- Mo偶e o logistyce?
- OK - odpowiedzia艂a - to bardzo interesuj膮cy temat. Mam jednak pytanie:
Jak to si臋 dzieje 偶e ko艅, krowa i jele艅 jedz膮 to samo, czyli traw臋. Jele艅 wydala ma艂e suche kuleczki, krowa du偶e, p艂askie, rzadkie placki, a ko艅 wysuszone klumpy. Mo偶e potrafi mi Pan wyt艂umaczy膰 co jest tego przyczyn膮?
- Nie mam poj臋cia - odpowiedzia艂 manager po chwili zastanowienia.
Na to dziewczynka:
- Czy czuje si臋 Pan zatem naprawd臋 wystarczaj膮co kompetentny by rozmawia膰 o logistyce skoro temat zwyk艂ego g贸wna przekracza pa艅skie mo偶liwo艣ci?

Wsadzili 70 letniego...

Wsadzili 70 letniego dziadka do wi臋zienia. Dziadek wchodzi do celi pe艂nej strasznych zakapior贸w:
- Za co ci臋 posadzili dziadygo?
- Za figle.
- Za jakie k***a figle?! Co ty b臋dziesz kit wciska艂, gadaj zgredzie za co, bo po tobie!
- To ja to mog臋 pokaza膰 - m贸wi dziadzio.
- Ta? No to poka偶! - m贸wi zaintrygowany herszt celi.
Dziadzio prze偶egnawszy si臋 bierze wiadro s艂u偶膮ce w celi za ubikacj臋 i puka w drzwi. Kiedy uchyli艂 si臋 judasz, dziadzio chlust zawarto艣ci膮 wiadra przez judasz, odstawi艂 wiadro na miejsce i stan膮艂 obok drzwi na baczno艣膰.
Po chwili drzwi si臋 otwieraj膮, staje w nich gromada wku**ionych klawiszy, w tym jeden wysmarowany g贸wnem, i m贸wi膮:
- Dziadek, ty si臋 odsu艅 na bok, 偶eby ci si臋 przypadkiem nie oberwa艂o.

Firma zatrudnia nowego...

Firma zatrudnia nowego dyrektora finansowego, wybrano kilku kandydat贸w: matematyka, filozofa, ekonomist臋 i prawnika. Pierwszy na rozmow臋 kwalifikacyjn膮 do prezesa wchodzi ekonomista:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta prezes.
- No, je偶eli spojrzymy na to pod k膮tem matematyki to 4, ale je偶eli we藕miemy pod uwag臋 zasad臋 zysk贸w korporacyjnych... itp. itd.
- Dzi臋kuj臋, skontaktujemy si臋 z panem.
Nast臋pnie wchodzi filozof:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta znowu prezes.
- Hmmmm, to trzeba by si臋 zastanowi膰 nad symbolik膮 liczby dwa... mo偶na by zacz膮膰 od kultury antycznej albo nawet hinduizmu... trzeba by te偶 pomy艣le膰 o aspektach znaczenia po艂膮czenia obu dw贸jek... itd. itd.
Kolejny wchodzi matematyk i s艂yszy to samo pytanie.
- Cztery - odpowiada bez zastanowienia.
Ostatni wchodzi prawnik i na zadane pytanie powoli wstaje, podchodzi do okna, zaci膮ga 偶aluzje, zamyka drzwi na klucz. wraca na swoje miejsce, siada, spogl膮da prezesowi prosto w oczy i pyta:
- A ile ma by膰?

Czy mo偶na mie膰 stosunek...

Czy mo偶na mie膰 stosunek p艂ciowy z ptakiem?
- Tak. Na przyk艂ad mo偶na wyje*** or艂a na schodach...

Moja siostrzenica ma...

Moja siostrzenica ma same pi膮tki!!! Tylko cholernie g艂upio wygl膮da gdy si臋 u艣miechnie.

Sprzecza si臋 dw贸ch peda艂贸w:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.