- Cos ty najlepszego zrobił! - wita żona męża, wracającego z pracy. - Gosposia złożyła wymówienie, bo podobno ordynarnie nawymyślałeś jej przez telefon... - A to nie byłaś ty?!!!
- Kochanie, czy mógłbyś mnie zdradzić z inną kobietą? - Mówisz, masz!
Kto był pierwszym stolarzem? - Adam, bo rżnął Ewę.