#it
emu
psy
syn

Podczas lekcji Jasiu...

Podczas lekcji Jasiu narysowa艂 na 艂awce much臋. Podesz艂a do niego nauczycielka i my艣l膮c, 偶e mucha jest prawdziwa chcia艂a j膮 zabi膰. Uderzy艂a r臋k膮 w 艂awk臋 i j膮 sobie z艂ama艂a.
M贸wi do Jasia:
- Jutro przyjdziesz do szko艂y z ojcem.
Nast臋pnego dnia zjawia si臋 Jasiu z tat膮 w szkole i nauczycielka m贸wi do ojca:
- Pana syn namalowa艂 wczoraj na 艂awce much臋, my艣la艂am, 偶e jest ona prawdziwa, chcia艂am j膮 zabi膰 i widzi Pan co sobie przez niego zrobi艂am!
Na to ojciec:
- To jeszcze nic. Tydzie艅 temu, jak Jasiu namalowa艂 na drzwiach go艂膮 panienk臋 i m贸j brat si臋 na ni膮 napali艂 to trzy dni z penisa drzazgi wyci膮ga艂.

Do szko艂y podstawowej...

Do szko艂y podstawowej na lekcje j臋zyka polskiego zapowiedzia艂 si臋 Minister O艣wiaty Roman G., z wizytacj膮. Pani Kasia lekko zdenerwowana my艣li co tu zrobi膰, by ca艂a klasa "zab艂yszcza艂a" intelektem, a przy okazji by nie okry艂a si臋 ha艅b膮. Wi臋c wymy艣li艂a, 偶e ka偶de dziecko wypowie s艂owo na kolejn膮 liter臋 alfabetu, a 偶eby unikn膮膰 kl臋ski ze strony Jasia (kt贸ry strasznie przeklina艂), Ja艣 po prostu zacznie (no bo jakie przekle艅stwo jest na A?!). Nastaje s膮dny dzie艅, Roman Edukator zasiad艂 w ostatniej 艂awce..
Pani Kasia m贸wi do Jasia:
- Jasiu, powiedz s艂owo na literk臋 A.
Jasiu na to:
- Automatycznie.
Pani Kasi kamie艅 spad艂 z serca... i m贸wi do Ma艂gosi:
- Ma艂gosiu, powiedz s艂owo na literk臋 B.
A w tym momencie wstaje Giertych i m贸wi:
- Jasiu, a czy Ty znasz znaczenie tego s艂owa?
A Jasiu na to:
- Oczywi艣cie! Za艂贸偶my, 偶e Pana matka, jest ku**膮! Czyli Pan automatycznie jest skur**synem!

Ma艂y Jasio pyta mamy:...

Ma艂y Jasio pyta mamy:
- Mamo, po co si臋 malujesz?
- 呕eby 艂adnie wygl膮da膰.
- A kiedy to zacznie dzia艂a膰?

- Mamo, mamo, widzia艂em...

- Mamo, mamo, widzia艂em Matk臋 Bosk膮!
- Mama z niedowierzaniem - jak to synku, gdzie widzia艂e艣?
- Na Plebani widzia艂em - ksi膮dz j膮 wypuszcza艂 tylnymi drzwiami i m贸wi艂 do niej: Matko Boska, 偶eby ci臋 tylko tu nikt nie zobaczy艂!

Prezes sp贸艂ki gie艂dowej...

Prezes sp贸艂ki gie艂dowej wzywa sekretark臋:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Prosz臋 si臋 pakowa膰.
Sekretarka po przyj艣ciu do domu przekazuje nowin臋 m臋偶owi:
- Krystian, jad臋 z szefem w delegacj臋. Biedactwo, b臋dziesz musia艂 sobie jako艣 poradzi膰 sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyje偶d偶a na weekend, zabawimy si臋 nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum m臋skim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, b臋d臋 zaj臋ta w weekend. Korepetycje odwo艂ane.
Zadowolonu uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam kork贸w. Mog臋 do ciebie wpa艣膰 na weekend.
Dziadek, prezes sp贸艂ki gie艂dowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwo艂any. Pojedziemy za tydzie艅.
Sekretarka dzwoni do m臋偶a:
- Krystian, szef odwo艂a艂 wyjazd.
Facet do kochanki:
- Weronika, ch*jnia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobot臋.
Ucze艅 do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak b臋d膮. Nie mog臋 wpa艣c do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyje偶d偶amy...

Katechetka pyta Jasia:...

Katechetka pyta Jasia:
- Jasiu kto zbudowa艂 Ark臋?
- No... E...
- Bardzo dobrze, siadaj pi膮tka.

Dzi艣 dowiedzia艂em si臋,...

Dzi艣 dowiedzia艂em si臋, 偶e studentka, kt贸r膮 zatrudni艂em jako korepetytork臋 dla mojego syna jest w rzeczywisto艣ci jego dziewczyn膮. Od trzech tygodni p艂aci艂em jej 30 z艂 za godzin臋 za to, 偶e dyma艂a mojego syna w jego pokoju.

Mama powtarza Jasiowi:...

Mama powtarza Jasiowi:
M贸wi臋 ci to ja ci臋 urodzi艂am.
A nie 艣ci膮gn臋艂am z internetu.

Jasiu przychodzi ze szko艂y...

Jasiu przychodzi ze szko艂y i mama pyta si臋 Jasia:
- Jasiu jak by艂o w szkole?
- A dobrze- odpowiada Jasio.
Pani mnie wyr贸偶ni艂a, powiedzia艂a 偶e ca艂a klasa to
debile a ja najwi臋kszy.

Ja艣 z Ma艂gosi膮 wracaj膮...

Ja艣 z Ma艂gosi膮 wracaj膮 do domu po kochaniu.
Mama do Jasia:
- Gdzie by艂e艣?
- Robi艂em z Ma艂gosi膮 placki.
Mama Ma艂gosi zadaje to samo pytanie:
Na to Ma艂gosia odpowiada:
- Robi艂am z Jasiem placki.
- A udowodnij to.
Ma艂gosia zdejmuje majtki i mowi:
- Patrz jaka rozgrzana patelnia!