#it
emu
psy
syn

Polska dru┼╝yna w eliminacjach...

Polska dru┼╝yna w eliminacjach Ligi Mistrz├│w jest jak j─ůdra:
- Zawsze bior─ů udzia┼é ale nigdy nie wchodz─ů Smile

Kierownik sklepu wzywa...

Kierownik sklepu wzywa do siebie sprzedawczyni─Ö (oczywi┼Ťcie blondynk─Ö), kt├│ra sp├│┼║ni┼éa si─Ö dwie godziny do pracy.
- Prosz─Ö si─Ö nie gniewa─ç - t┼éumaczy si─Ö blondynka - ale jestem w ci─ů┼╝y!
- Naprawd─Ö? Od kiedy?
- No... B─Öd─ů ju┼╝ jakie┼Ť dwie godziny...

Facet chwali sie koledze:...

Facet chwali sie koledze: wiesz, wygrałem dwa miliony w totka. - no gratuluję a co na to twoja żona? - odebrało jej mowę - zazdroszczę ci, tyle szczescia naraz

Na cmentarzu spotykaj─ů...

Na cmentarzu spotykaj─ů si─Ö dwie panie w woalkach.
- Pani te┼╝ wdowa?
- Nie. Brzydka jestem.

W jakich naczyniach wampiry...

W jakich naczyniach wampiry gotuj─ů zup─Ö?
W naczyniach krwiono┼Ťnych!

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do sklepu mi─Ösnego:
-jest mielone?
Sprzedawca odpowiada:
-tak jest:
Blondynka na to:
-To poprosz─Ö w ca┼éo┼Ťci nie zmielone...

Pacjentka skarżyła się...

Pacjentka skar┼╝y┼éa si─Ö lekarzowi ,┼╝e moczy si─Ö w nocy. Lekarz zapyta┼é o genez─Ö tego zjawiska. Odpowiedzia┼éa ,┼╝e co noc ┼Ťni si─Ö jej krasnoludek i pyta -Lejemy ? - No i ja lej─Ö, Szanowny Panie Doktorze-konstatuje pacjentka ,ko┼äcz─ůc wyw├│d. Lekarz ,zas─Öpi┼é si─Ö, po czym rzek┼é.- Droga Pani, je┼Ťli dzi┼Ť w nocy przyjdzie krasnoludek i zapyta - Lejemy ? Prosz─Ö mu stanowczo odpowiedzie─ç -Nie, nie lejemy.Po┼╝egnali si─Ö i nast─Öpnego dnia...No i jak tam Szanowna Pani -pomog┼éo ? -W pewnym sensie Panie Doktorze. Doktor zmarszczy┼é czo┼éo i dr─ů┼╝y┼é-A czy pojawi┼é si─Ö krasnoludek ? -Tak. A czy zapyta┼é czy "Lejemy"? - Tak. Odpowiedzia┼éa mu Pni stanowczo -"Nie,nie lejemy "? Tak! I mimo wszystko Szanowna Pani la┼éa ?! Nie !!! No wi─Öc sukces ,prosz─Ö Pani, gratuluj─Ö. Nooooo, niezupe┼énie ,Panie Doktorze...Zapyta┼é: A mo┼╝e ma┼ée sranko ?

- Cze┼Ť─ç! S┼éysza┼éem ┼╝e...

- Cze┼Ť─ç! S┼éysza┼éem ┼╝e pracujesz na poczcie.
- Tak. Stempluj─Ö listy.
- I nie nudzi si─Ö to?
- Nie, przecie┼╝ codziennie na stemplu jest inna data

Przychodzi stara babcia...

Przychodzi stara babcia do apteki i m├│wi:
- Poprosz─Ö 200 prezerwatyw
Farmaceutka patrzy na ni─ů z niedowierzaniem, ale poda┼éa jej ca┼éy karton.
Nie wytrzymała jednak i pyta:
- Przepraszam, ale po co pani te prezerwatywy?
A babcia na to:
- A no telewizor mi się popsuł, przyszedł majster i powiedział, żebym kupiła bezpieczniki, bo będzie dużo p***dolenia.