psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Pose艂 do znajomego:...

Pose艂 do znajomego:
- Wiesz, ja nie u偶ywam prezerwatyw.
- Jak to, dlaczego?
- Mnie chroni immunitet.

- W Walentynki zrobiono...

- W Walentynki zrobiono w naszej firmie ankiet臋 i okaza艂o si臋, 偶e na romantyczny wiecz贸r walentynkowy najwi臋cej os贸b chcia艂oby p贸j艣膰 ze mn膮.
- To gratulacje, powiniene艣 si臋 cieszy膰!
- Nie do ko艅ca, w firmie nie ma ani jednej kobiety...

W obecno艣ci malarza rozprawian...

W obecno艣ci malarza rozprawiano o wsp贸艂czesnej m艂odzie偶y.
- Prawd膮 jest - odezwa艂 si臋 w pewnej chwili malarz - 偶e dzisiejsza m艂odzie偶 jest rzeczywi艣cie okropna. Ale najstraszniejsze jest to ze my do niej nie nale偶ymy.

W pewnej firmie nasta艂...

W pewnej firmie nasta艂 nowy dyrektor. Zwo艂a艂 zebranie
wszystkich pracownik贸w:
- Od teraz nastaj膮 nowe porz膮dki:
Sobota i niedziela s膮 wolne, bo to weekend.
W poniedzia艂ek odpoczywamy po weekendzie.
We wtorek przygotowujemy si臋 psychicznie do pracy.
W 艣rod臋 pracujemy.
W czwartek odpoczywamy po pracy.
W pi膮tek przygotowujemy si臋 do weekendu.
- Czy s膮 jakie艣 pytania?
- D艂ugo b臋dziemy tak zapi*****a膰?

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
-Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprz膮tasz, zajmuiesz sie
dzieckiem - koniec tych tandetnych meczy Extraklasy,
film贸w w TV, spotka艅 z kolegami, bilarda i tym podobnych
b艂aze艅skich rozrywek... Przerywa spogldaj膮c zdziwiona na
Ma艂偶onka, kt贸ry ubiera buty i kieruje si臋 w
kierunku wyj艣cia:
- A Ty dok膮d!? jeszcze nie sko艅czy艂am.
_ ld臋 do apteki.
- Po co?
- Po Stoperan, bo chyba Ci臋 posra艂o Smile

Dwaj informatycy przechwalaj膮...

Dwaj informatycy przechwalaj膮 si臋 co potrafi ich komputer.
Pierwszy m贸wi:
- Gdy przychodz臋 do domu, m贸j pecet automatycznie za艂膮cza linuxa i czeka a偶 przy nim usi膮d臋.
- Eee, to nic - m贸wi drugi - jak ja wracam z pracy, to m贸j komputer na dzie艅 dobry merda joystickiem!

Nowy ksi膮dz by艂 spi臋ty,...

Nowy ksi膮dz by艂 spi臋ty, bo mia艂 prowadzi膰 swoj膮 pierwsz膮 msz臋 w parafii. Postanowi艂 doda膰 do 艣wi臋tej wody kilka kropelek w贸dki, 偶eby si臋 rozlu藕ni膰. l tak si臋 sta艂o. Czu艂 si臋 wspaniale. Gdy po mszy wr贸ci艂 do pokoju znalaz艂 list:
"Drogi Bracie, nast臋pnym razem dodaj kropelki w贸dki do wody, a nie kropelki wody do w贸dki. A teraz s艂uchaj i zapami臋taj:
- Msza trwa godzin臋, a nie dwie po艂贸wki po 45 minut.
- Jest 10 przykaza艅, a nie 12.
- Jest 12 aposto艂贸w, a nie 10.
- Krzy偶 trzeba nazwa膰 po imieniu, a nie to "du偶e T".
- Na krzy偶u jest Jezus, a nie Che Guevara.
- Jezusa ukrzy偶owali, a nie zaj**ali i to 呕ydzi, a nie Indianie.
- Nie wolno na Judasza m贸wi膰 "ten sk**wysyn".
- Ci co zgrzeszyli id膮 do piek艂a, a nie w pizdu.
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali by艂a imponuj膮ca, ale ta艅czy膰 makaren臋 i robi膰 poci膮g to przesada.
- Op艂atki s膮 dla wiernych, a nie jako deser do wina.
- Poza tym Maria Magdalena by艂a jawnogrzesznic膮, a nie k**w膮.
- Kain nie ci膮gn膮艂 kabla, tylko zabi艂 Abla.
- Na pocz膮tku m贸wi si臋 "Niech b臋dzie pochwalony", a nie "k***a ma膰".
- A na koniec m贸wi si臋 "B贸g zap艂a膰", a nie "ciao".
- Po zako艅czeniu kazania schodzi si臋 z ambony po schodach, a nie zje偶d偶a po por臋czy.
- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie by艂 transwestyta. To by艂em ja, Biskup.
Amen!"

James Bond, agent 007...

James Bond, agent 007 wchodzi do knajpy, siada przy barze i zamawia w贸dk臋 Martini, wstrz膮艣ni臋t膮, nie mieszan膮. Rozgl膮da si臋 uwa偶nie po lokalu i spostrzega wprost nieprzeci臋tnej urody kobiet臋, siedz膮c膮 przy stoliku w drugim ko艅cu baru przy 艣cianie. Nie podchodzi jednak do niej tylko wymieniaj膮 spojrzenia. Nieznajoma nie wytrzyma艂a jednak d艂ugo, podesz艂a do Bonda i przedstawi艂a si臋. James skin膮艂 g艂ow膮 i powiedzia艂:
- Jestem Bond, James Bond...
Widz膮c, 偶e dalsza rozmowa si臋 nie klei, kobieta zaczepia Bonda i m贸wi:
- Ale masz extra zegarek.
Bond popatrzy艂...
- Ten zegarek pokazuje mi to, czego ludzkie oko nie widzi
Kobieta ze zdziwieniem:
- Jak to jest mo偶liwe?
Bond:
- Poka偶臋 pani... o, na przyk艂ad widz臋, 偶e pani nie ma na sobie majtek...
Kobieta patrzy z lekkim u艣miechem i m贸wi:
- Ten zegarek jest chyba zepsuty, bo ja akurat mam na sobie majtki
Bond lekko zmieszany, podwija r臋kaw, puka w szybk臋 zegarka i m贸wi:
- O cholera! Znowu spieszy si臋 o godzin臋!

Czas zdawania rocznych...

Czas zdawania rocznych sprawozda艅 finansowych w urz臋dzie skarbowym. Z pokoju urz臋dnika wychodzi ksi臋gowa. Czekaj膮ca na korytarzu jej przyjaci贸艂ka, ksi臋gowa w innej firmie, pyta:
- Zda艂a艣?
- Zda艂am.
- To daj spisa膰!