#it
emu
psy
syn

Poseł do znajomego:...

Poseł do znajomego:
- Wiesz, ja nie u┼╝ywam prezerwatyw.
- Jak to, dlaczego?
- Mnie chroni immunitet.

Dresy to najtroskliwsi...

Dresy to najtroskliwsi ludzie jakich do tej pory poznałem.
Za ka┼╝dym razem jak przechodz─Ö obok nich to pytaj─ů czy mam jaki┼Ť problem.

W szpitalu psychiatrycznym,...

W szpitalu psychiatrycznym, lekarz dy┼╝urny id─ůc korytarzem, us┼éysza┼é dziwne ha┼éasy dochodz─ůce zza drzwi jednej z sal.
Wchodzi i widzi, ┼╝e na jednym z ┼é├│┼╝ek siedzi pacjent, kt├│ry ma r─Öce wyci─ůgni─Öte do przodu - "pozycja trzymania kierownicy" i wydaje g┼éo┼Ťne d┼║wi─Öki typu...brrruuum!... brrruuum!... brrruuum!
Lekarz podszed┼é do ┼é├│┼╝ka, wzi─ů┼é kart─Ö choroby do r─Öki i pyta...
- Dok─ůd dzisiaj jedziesz swoim TIR-em?
- Musz─Ö zawie┼║─ç towar do W┼éoch - odpowiada nie patrz─ůc nawet na lekarza - ale najdalej za tydzie┼ä wr├│c─Ö!
- Tylko jed┼║ ostro┼╝nie!
Lekarz powiesi┼é kart─Ö na miejsce i widzi, ┼╝e na ┼é├│┼╝ku obok co┼Ť si─Ö dziwnego dzieje pod ko┼édr─ů.
Podnosi ko┼édr─Ö, a tam szczup┼éy pacjent ┼Ťciska, ca┼éuje i rozpina guziki w poduszce.
- A ty co robisz?
- To jest, narazie gra wst─Öpna - szepcze - czekam, a┼╝ dalej odjedzie to mu tradycyjnie ┼╝on─Ö wygrzmoc─Ö.

- By┼ée┼Ť dzi┼Ť u szefa?...

- By┼ée┼Ť dzi┼Ť u szefa?
- A byłem!
- I waln─ů┼ée┼Ť pi─Ö┼Ťci─ů w st├│┼é?
- Waln─ů┼éem!
- I za┼╝─ůda┼ée┼Ť podwy┼╝ki?
- Za┼╝─ůda┼éem!
- I co na to szef?
- Dzi┼Ť jest w delegacji...

Z si├│dmych mistrzostw...

Z si├│dmych mistrzostw ┼Ťwiata w posuwaniu na czas witaj─ů pa┼ästwa Dariusz Szpakowski i W┼éodzimierz Szaranowicz. Dzi┼Ť jest dzie┼ä rozgrywek fina┼éowych. Eliminacje wy┼éoni┼éy naprawd─Ö najwy┼╝szej klasy zawodnik├│w, w szranki, staj─ů Speedy Gonzales, Stru┼Ť P─Ödziwiatr i Szybki Peda┼é Lopez.
Kto twoim zdaniem zostanie tegorocznym mistrzem?
- Trudno powiedzie─ç, wszyscy zawodnicy s─ů ┼Ťwietnie przygotowani. Trenowali pod okiem najlepszych trener├│w przy opracowanych specjalnie dla nich metodach treningowych.
- No, ale my tu gadu-gadu, a tu ju┼╝ rozpocz─Ö┼éy si─Ö zawody. Zawodnicy maj─ů 5 minut na posuni─Öcie jak najwi─Ökszej ilo┼Ťci os├│b, pierwszy rozpocz─ů┼é Speedy Gonzales.
Narzuci┼é naprawd─Ö niez┼ée t─Öpo, mo┼╝e zabrakn─ů─ç mu si┼éy na finisz, 10..20..30..40..46!
- ┼Üwietny wynik, pozostali b─Öd─ů musieli si─Ö nie┼║le napoci─ç.
Ale teraz do zawod├│w staje Stru┼Ť P─Ödziwiatr.
- I ruszył, 10..20.. on jest fenomenalny! 60..70..77!!
- Chyba nikt nie jest w stanie odebrać mu złotego medalu!
Ale teraz do zawodów staje Szybki Pedał Lopez.
- I rozpocz─ů┼é 20..50..80..eee...100...150..eee!.. 200..pierwszy rz─ůd, drugi rz─ůd, trzeci rz─ůd, W┼üODZIU SPIER...MY!!!

Polacy uciekaj─ů przed...

Polacy uciekaj─ů przed Niemcami i wskakuj─ů do studni.
Niemcy:
mo┼╝e poszli do lasu?
Polacy:
do lasu, do lasu.
Niemcy:
mo┼╝e poszli na pole?
Polacy:
na pole, na pole.
Niemcy:
mo┼╝e s─ů w studni?
Polacy:
na pole, na pole.

┼Üci─ů┼éem drzewo......

┼Üci─ů┼éem drzewo...
Zbudowałem z niego dom...
Przekona┼éem kobiet─Ö, ┼╝eby mia┼éa ze mn─ů syna...

A to wszystko jedn─ů siekier─ů!

Po nocy po┼Ťlubnej matka...

Po nocy po┼Ťlubnej matka pyta c├│rk─Ö:
- No i jak córeczko? Ile razy było dzisiaj w nocy?
- Dwa razy mamusiu...
Nast─Öpnego ranka to samo pytanie.
- Dzisiaj mamusiu by┼éo sze┼Ť─ç razy...
Po nast─Öpnej nocy by┼éo szesna┼Ťcie, a po jeszcze jednej dwadzie┼Ťcia
siedem. Zaniepokojona te┼Ťciowa wzywa wi─Öc zi─Öcia na rozmow─Ö.
- Kochany zi─Öciu, jak tak dalej p├│jdzie, to mi c├│rk─Ö zaje┼║dzisz!
- Ale o co mamusi chodzi?
- No, po nocy po┼Ťlubnej by┼éo dwa razy, p├│┼║niej sze┼Ť─ç, szesna┼Ťcie, a
teraz dwadzie┼Ťcia siedem razy...
- Aaa... Niech si─Ö mamusia nie przejmuje. Ona liczy "tam" i "spowrotem"...

Rozmawiaj─ů dwaj przyjaciele:...

Rozmawiaj─ů dwaj przyjaciele:
- Wczoraj poszedłem do psychologa.
- I co?
- Przez dwie godziny opowiada┼é mi jakie to suki, jego ┼╝ona i te┼Ťciowa. Od razu zrobi┼éo mi si─Ö l┼╝ej...

W s─ůdzie toczy si─Ö rozprawa...

W s─ůdzie toczy si─Ö rozprawa w sprawie malwersacji. Na kolejnego ┼Ťwiadka zostaje wezwana sekretarka szefa ÔÇô m┼éoda, urocza blondynka.
-Czy wie pani, co pani grozi za sk┼éadanie fa┼észywych zezna┼ä? ÔÇô pyta s─Ödzia po przes┼éuchaniu kobiety?
-Tak ÔÇô odpowiada z u┼Ťmiechem dziewczyna. ÔÇô Szef mi co┼Ť wczoraj wspomina┼é o dwustu tysi─ůcach dolar├│w i futrze z norek.