#it
emu
psy
syn

- Powiedz, Krysiu, sk─ůd...

- Powiedz, Krysiu, sk─ůd ty masz zawsze pieni─ůdze? Przecie┼╝ tw├│j m─ů┼╝ s┼éynie ze sk─ůpstwa w ca┼éym mie┼Ťcie.
- Nic prostszego. Gdy mi s─ů potrzebne pieni─ůdze, prowokuj─Ö sprzeczk─Ö i w trakcie jej gro┼╝─Ö, ┼╝e wr├│c─Ö do mamy. Wtedy m─ů┼╝ bez s┼éowa daje mi pi─Ö─ç st├│w na drog─Ö.

Przychodzi zm─Öczony m─ů┼╝...

Przychodzi zm─Öczony m─ů┼╝ po pracy do domu. ┼╗ona m├│wi do niego:
- Otworzy─ç Ci puszk─Ö?
A m─ů┼╝ na to:
- Cipuszk─Ö potem, teraz dawaj je┼Ť─ç.

TŁUMACZENIE...

TŁUMACZENIE

Le┼╝─Ö ja sobie ze ┼Ťlubn─ů moj─ů w ┼éo┼╝u naszym ma┼é┼╝e┼äskim i tak se gwarzymy.
[┼╗]ona - Wiesz, ┼╝e jeste┼Ť najprzystojniejszym facetem, jaki le┼╝a┼é w tym ┼é├│┼╝ku?
[J]a - Co prosz─Ö?!?
[┼╗] - No co, ciesz si─Ö, to znaczy, ┼╝e tu nikt poza tob─ů nie le┼╝a┼é...
[┼╗] - ...
[┼╗] - Nie wiem jak z tego wybrn─ů─ç...

- Dlaczego m─Ö┼╝atkom trudniej...

- Dlaczego m─Ö┼╝atkom trudniej utrzyma─ç diet─Ö?
- Kobieta niezamężna wraca do domu, patrzy co jest w lodówce i idzie do łóżka.
Mężatka wraca do domu, patrzy, co jest w łóżku i idzie - do lodówki.

Parka wprowadza si─Ö do...

Parka wprowadza się do małego Motelu. On około 50-tki. Pan z brzuszkiem. Widać że nadziany. Złoty Rolex. Mercedes SLK. Ona - na oko 20 letnia blondynka...
Recepcjonista pyta:
- Zanie┼Ť─ç Pa┼ästwu baga┼╝e?
- Nie... poradzimy sobie...
- A ┼╝ona na pewno nic nie potrzebuje?
- A dobrze, że mi Pan przypomniał! Macie pocztówki?

- W moim małżeńskim łóżku...

- W moim ma┼é┼╝e┼äskim ┼é├│┼╝ku jest tak jak w PlayboyÔÇÖu!
- ???
- Wychodzi raz na miesi─ůc...

Dobra strona sytuacji:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dwaj biznesmeni przypadkowo...

Dwaj biznesmeni przypadkowo spotykaj─ů si─Ö nad brzegiem morza. Mocz─ůc nogi, rozmawiaj─ů coraz bardziej poufale.
- Widzisz t─Ö brunetk─Ö tam pod parasolem? - pyta w pewnym momencie pierwszy. To moja ┼╝ona. A ta druga obok to moja kochanka!
- Stary! - m├│wi drugi. U mnie - odwrotnie!

Młode małżeństwo w hotelu:...

Młode małżeństwo w hotelu:
- Pok├│j na dob─Ö - m├│wi m┼éody m─ů┼╝.
- Ma pani szcz─Ö┼Ťcie - mruga portier do ┼╝ony, zwykle bierze pok├│j na godzin─Ö.

Pewien facet, troch─Ö...

Pewien facet, troch─Ö ju┼╝ starszy, zaczyna┼é mie─ç zaniki pami─Öci. Kiedy┼Ť na spotkaniu z przyjaci├│┼émi u niego w domu zacz─ů┼é opowiada─ç, ┼╝e teraz leczy si─Ö u takiego dobrego lekarza, na to go┼Ťcie, ┼╝e te┼╝ by chcieli i jak si─Ö ten lekarz nazywa:
- No w┼éa┼Ťnie mia┼éem na ko┼äcu j─Özyka... Pami─Ötacie mo┼╝e, by┼é taki grecki poeta, w staro┼╝ytno┼Ťci, taki ┼Ťlepy...
- No był, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie, nie! On napisa┼é tak─ů epopej─Ö, o tym jak Grecy si─Ö t┼éukli pod takim miastem w staro┼╝ytno┼Ťci, kt├│re pr├│bowali zdoby─ç...
- No tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz si─Ö jako┼Ť podobnie nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?
- Nie, nie, nie! Tam był taki wódz, tych, no, Greków, taki główny...
- Agamemnon?
- O o o! No i on miał brata...
- Menelaosa. Ale co to ma wsp├│lnego z lekarzem??!!?
- Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak mu tam, uprowadził żonę.
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa si─Ö Parys?
- Nieeeee! Nie! Ta ┼╝ona, co on j─ů uprowadzi┼é, to jak mia┼éa na imi─Ö?
- Helena.
- No w┼éa┼Ťnie, Helena! Helenkaaaaaaaaa - wo┼éa do ┼╝ony w kuchni - jak si─Ö nazywa ten m├│j lekarz????