Pracownik fabryki frytek...

Pracownik fabryki frytek popad艂 w dziwn膮 obsesj臋.
- Mam nieprzepart膮 ochot臋 w艂o偶y膰 przyrodzenie w obieraczk臋 ziemniak贸w. - zwierza si臋 偶onie.
- Absolutnie nie r贸b tego -krzyczy kobieta
Po kilku dniach facet wraca do domu blady:
- To by艂o silniejsze ode mnie, zrobi艂em to.
- W艂o偶y艂e艣 go w obieraczk臋 ziemniak贸w??! I co??!
- Zwolnili mnie z pracy.
- A co z obieraczk膮??
- J膮 te偶 zwolnili.

Rolnik ze swoj膮 艣wie偶o...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Od wielu miesi臋cy patrzy艂a...

Od wielu miesi臋cy patrzy艂a jak si臋 m臋czy. Codziennie do p贸藕na przesiadywa艂 w gara偶u. Podziwia艂a go za jego cierpliwo艣膰 - nigdy si臋 nie skar偶y艂, a wr臋cz stara艂 si臋 zawsze wygl膮da膰 na zadowolonego z siebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiada艂a, 偶e to wszystko jest wymuszone i sztuczne.
Wydawa艂o jej si臋, 偶e patrzy z zazdro艣ci膮 na s膮siad贸w i znajomych je偶d偶膮cych autami z salonu, siedz膮cych wieczorami przy grillu z rodzin膮... gdy on zn贸w rozbiera艂 silnik...
Pewnej nocy, gdy pracowa艂 do p贸藕na w gara偶u podj臋艂a ostateczn膮 decyzj臋... Wszystko mia艂a dok艂adnie zaplanowane. Okazja pojawi艂a si臋, gdy wyjecha艂 na par臋 dni na delegacj臋, s艂u偶bowym samochodem. W jeden dzie艅 za艂atwi艂a kredyt
w banku i wizyt臋 u dealera. Na drugi zam贸wi艂a lawet臋. Teraz pozosta艂o tylko czeka膰... a w gara偶u... taki nowiutki... b艂yszcz膮cy... musi mu si臋 spodoba膰... Gdy przyjecha艂 zaprowadzi艂a go przed gara偶, uroczystym ruchem otworzy艂a drzwi...
- Gdzie m贸j zabytkowy ford mustang....... - j臋kn膮艂 tylko.
- Nooo... na z艂omie, tam gdzie jego miejsce, ju偶 nie b臋dzie ci臋 denerwowa膰, cieszysz si臋 kochanie??
Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do k贸艂 zd膮偶y艂a resztk膮 艣wiadomo艣ci pomy艣le膰 "A mo偶e VW golf to nie by艂 dobry wyb贸r... mo偶e toyota...".
Pozosta艂ych dwudziestu sze艣ciu ju偶 nie czu艂a...

- Jestem zdumiony, po...

- Jestem zdumiony, po kim nasz syn odziedziczy艂 taki wspania艂y rozum? - zachwyca si臋
Kowalski swoim potomkiem.
- Z pewno艣ci膮 po tobie - odpowiada Kowalska - ja mam sw贸j na miejscu.

Facet kupi艂 fajny, du偶y...

Facet kupi艂 fajny, du偶y telewizor i przyni贸s艂 go do domu. 呕ona patrzy, a na pudle sporo jakich艣 znaczk贸w informacyjnych.
- Kochanie, co oznacza ta szklanka na opakowaniu?
- To znaczy, 偶e zakup trzeba opi膰!

- Czy 艣wiadka bardzo...

- Czy 艣wiadka bardzo wyczerpa艂o to przes艂uchanie?
- Pan 偶artuje, panie s臋dzio, po pi臋tnastu latach ma艂偶e艅stwa?!

Do Antka przyjecha艂a...

Do Antka przyjecha艂a ekipa telewizyjna, 偶eby zapyta膰 go, jak doszed艂 do tak wysokiej wydajno艣ci mleka od krowy.
- Ja tam nic nie wiem - m贸wi Antek. - Krowami, to si臋 moja Jagu艣 zajmuje.
- Zawo艂ajcie j膮 gospodarzu, zrobimy z ni膮 ma艂e interwiew.
- Jagna, chod藕 tu.
- Czego?
- Panowie z TV chc膮 ci zrobi膰 interwju.
- Co to takiego?
- Nie wiem, ale lepiej si臋 podmyj.

M膮偶 wraca wcze艣niej do...

M膮偶 wraca wcze艣niej do domu po pracy. Wchodzi do sypialni i widzi cztery pary st贸p. Bierze jaki艣 kij i udzerza w nie. A tu nagle z 艂azienki wychodzi jego 偶ona i m贸wi:
- To tak teraz witasz te艣ci贸w?

Oto co m贸wi m膮偶 do 偶ony...

Oto co m贸wi m膮偶 do 偶ony w kolejnych latach ma艂偶e艅stwa, przechodz膮c przez ulic臋...
1. poczekaj kochanie a偶 samoch贸d przejedzie.
2. [tu imi臋] poczekaj bo samoch贸d!
3. Czekaj, samoch贸d
4. Nie widzisz samochodu?
5. Cholera 艣lepa jeste艣?
6. (To ju偶 tylko do siebie) Jak jeste艣 艣lepa to le膰 pod ko艂a!

Podczas terapii: ...

Podczas terapii:
- Prosz臋 pa艅stwa, kto z was wsp贸艂偶yje codziennie - prosz臋 podnie艣膰 r臋k臋 do g贸ry...
- Dzi臋kuj臋. Kto wsp贸艂偶yje raz na tydzie艅?..
- Dzi臋kuj臋. Kto raz na miesi膮c?..
- Dzi臋kuj臋. Kto raz na rok?
- To ja! Ja! Ja! raz na rok! tu jestem!
- Dzi臋kuj臋 bardzo.
- Tak, tak to ja! Ja, raz na rok!
- Tak wiem, ale dlaczego pan si臋 tak cieszy?
- Bo... Bo to ju偶 jutro!!!