#it
emu
psy
syn

┼╗ona stoi w drzwiach...

┼╗ona stoi w drzwiach ob┼éadowana walizkami i tobo┼ékami. ┼╗egnaj─ůc si─Ö z m─Ö┼╝em, ca┼éuje go czule i m├│wi z trosk─ů w g┼éosie:
-Jadę do matki na klika dni. Obiady masz poporcjowane w lodówce. Wystarczy odgrzać. No to co, będziesz grzeczny, nie będziesz rozrabiał?
-Spokojnie, ju┼╝ mam wszystko rozrobioneÔÇŽ

M─ů┼╝ pewnej starszej pani...

M─ů┼╝ pewnej starszej pani przebywa┼é od dw├│ch tygodni w sanatorium.
Kobieta postanowiła zrobić mu niespodziankę i pojechała go odwiedzić.
Po serdecznym powitaniu zeszli do kawiarni na ma┼é─ů czarn─ů.
M─ů┼╝ ca┼éy czas adorowa┼é ┼╝on─Ö zwracaj─ůc si─Ö do niej : kwiatuszku, myszko, ┼╝abciu,
najdro┼╝sza itp.
Siedz─ůce obok stolika m┼éode ma┼é┼╝enstwo z podziwem patrzy na t─Ö harmoni─Ö.
Kiedy starsza pani na chwilę oddaliła się "poprawić makijaż" mężczyzna ze stolika
obok zagadn─ů┼é:
- Czy pa┼ästwo przypadkiem nie jeste┼Ťcie nowo┼╝e┼äcami ?
- Po czym pan tak s─ůdzi ? - zdziwi┼é si─Ö starszy pan.
- Bo tak pi─Öknie zwraca si─Ö pan do ┼╝ony.
- Jest pan w b┼é─Ödzie...jeste┼Ťmy ponad pi─Ö─çdziesi─ůt lat ma┼é┼╝e┼ästwem...a jak mam inaczej si─Ö zwraca─ç... je┼Ťli kilka lat temu zapomnia┼éem jej imienia.

Przychodzi baba do m─Ö┼╝a...

Przychodzi baba do m─Ö┼╝a i m├│wi:
- Kupisz mi Stasiu now─ů sukni─Ö?
Na co Stachu odpowiada:
- Sama jeste┼Ť suknia, rozpruta jak poszewka te┼Ťciowej...

P├│┼║ny wiecz├│r. ┼╗ona otwiera...

P├│┼║ny wiecz├│r. ┼╗ona otwiera drzwi do domu. Znudzony m─ů┼╝ przed telewizorem pyta:
-Gdzie by┼éa┼Ť?!
-Na cmentarzu. Tam przynajmniej mnie strach przeleciał, bo w domu nie ma kto.

M─ů┼╝ daje ┼╝onie 300 z┼éotych...

M─ů┼╝ daje ┼╝onie 300 z┼éotych i m├│wi:
- Kochanie, masz tu kask─Ö i id┼║ sobie na miasto, bo ja b─Öd─Ö ogl─ůda┼é mecz.
- Ale┼╝ to za du┼╝o, nie potrzebuj─Ö a┼╝ tyle.
- Potrzebujesz, potrzebujesz. To ma ci wystarczy─ç na 5 tygodni.

M├│wi s─ůsiadka do s─ůsiadki:...

M├│wi s─ůsiadka do s─ůsiadki:
- Pani Nowak, pożycz mi pani wałek.
- Nie mog─Ö, ja te┼╝ na m─Ö┼╝a czekam.

M─ů┼╝ pomaga┼é ┼╝onie przygotowa─ç...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

M─ů┼╝ wraca do domu po...

M─ů┼╝ wraca do domu po koncercie rockowym.
┼╗ona pyta:
- Jaki zesp├│┼é dzi┼Ť gra┼é?
- Hmm... nie pamiętam jak się nazywał, ale Piotr będzie na pewno wiedział.
M─Ö┼╝czyzna dzwoni do kolegi i m├│wi:
- Piotrek, jak nazywa┼é si─Ö ten zesp├│┼é, na kt├│rym dzi┼Ť byli┼Ťmy?
- Niech si─Ö zastanowi─Ö. Jak nazywa si─Ö takie wysokie co ro┼Ťnie w lesie?
- Drzewo?
- O w┼éa┼Ťnie! Drzewo! A takie mniejsze od drzewa a wi─Öksze od trawy?
- Krzak.
- Ooo w┼éa┼Ťnie krzak! A czasem na krzaku ro┼Ťnie taki kwiat co ma kolce, to jak on si─Ö nazywa?
- R├│┼╝a
- O w┼éa┼Ťnie r├│┼╝a! - m├│wi, po czym pyta ┼╝on─Ö:
- R├│┼╝a, jak nazywa┼é si─Ö ten zesp├│┼é rockowy na kt├│rym dzi┼Ť by┼éem?

Do banku spermy wpada...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

M─ů┼╝ wraca z pracy bardzo...

M─ů┼╝ wraca z pracy bardzo przygn─Öbiony. W milczeniu rozbiera si─Ö i idzie do kuchni, bez apetytu zjada kolacj─Ö. ┼╗ona postanawia nie odk┼éada─ç d┼éu┼╝ej tego, co ma mu powiedzie─ç, tylko pociesza m─Ö┼╝a:
- Kochanie, jestem w ci─ů┼╝y!
- Ty te┼╝?