#it
emu
fut
hit
psy
syn

PREZENT OD SERCA...

PREZENT OD SERCA

Przypomnia艂 mi si臋 m贸j kolega sprzed lat, kt贸ry wybiera艂 si臋 na urodziny do jakiego艣 najlepszego kumpla.
- Co mu dajesz w prezencie? - pytam
Ch艂op wyj膮艂 zawini膮tko i pokaza艂 mi paczk臋 偶arcia dla ps贸w obwi膮zan膮 kokardk膮.
- Zwariowa艂e艣, prawda? Dlaczego mu to dajesz?
- Bo to dobry prezent.
- Dla psa dobry.
- Nie, co艣 ty. Tu jest napisane przecie偶 - "Dla twojego najlepszego przyjaciela" - i jeszcze, 偶e poprawia wzrok, a Maciek nosi okulary.

KONKRETNY POMNIK...

KONKRETNY POMNIK

Ot贸偶 siostra mojej sympatii, wraz ze swoim prywatnym m臋偶em, wybrali si臋 razu pewnego na cmentarz. Bez g艂upich my艣li prosz臋. cel by艂 ze wszech miar zbo偶ny - podlanie kwiatk贸w na grobie babci. Ale jako, 偶e na cmentarzu tak cicho z natury rzeczy, to wypada jaki艣 poziom decybeli w otoczeniu utrzyma膰, tote偶 zacz臋艂a si臋 rozmowa, kt贸ra szybko spe艂z艂a na temat pomnik贸w nagrobkowych ("Ten to brzydki, ale ten ca艂kiem 艂adny"), a nast臋pnie na wymagania osobiste co do ww. ("A taki to bym mog艂a mie膰, ale takiego ju偶 nie"). Poniewa偶 m臋偶czyzna w tym ma艂偶e艅stwie raczej ma艂om贸wny i do gadulstwa nieskory, to za j臋zyk trzeba czasem poci膮gn膮膰, a wypada to uczyni膰, bo pere艂k臋 potrafi 贸w m膮偶 sp艂odzi膰:
[呕ona] - S艂uchaj, a jaki ty by艣 chcia艂 mie膰 pomnik?
Na co on si臋 rozmarzy艂, popatrzy艂 w niebo i rzek艂:
[M膮偶] - Nie wiem, jaki艣 taki konkretny... ja... na koniu.

Zapisa艂em si臋 na pewien...

Zapisa艂em si臋 na pewien fakultet drog膮 elektroniczn膮, tak jak to teraz na naszej uczelni prowadzone s膮 zapisy. Sodoma i Gomora, brakuje 50 miejsc, nikt nic nie wie, ale mnie jakim艣 cudem uda艂o si臋 dosta膰 na potrzebny mi wyk艂ad "legalnie" bez latania i proszenia. Nie przyszed艂em na pierwszy i drugi wyk艂ad bo dzie艅 przed pierwszym z nich potr膮ci艂 mnie samoch贸d i straci艂em trzy przednie z臋by, wi臋c musia艂em polata膰 po lekarzach (terminy wizyty wyznaczali oni, ja musia艂em si臋 dostosowa膰) - wi臋c doktor mnie skre艣li艂, od czym poinformowali mnie 偶yczliwi znajomi. Argumenty i za艣wiadczenia od chirurga szcz臋kowego oraz dentysty nic nie zdzia艂a艂y, miejsc na fakultetach ju偶 nie ma, a jak si臋 na fakultet nie dostanie, to brakuje tzw. punkt贸w ECTS i si臋 wylatuje ze studi贸w. YAFUD

To by艂o kilka lat temu,...

To by艂o kilka lat temu, kiedy jeszcze losowania lotto by艂y w telewizji o 22.00. Siedzia艂em u mamy w pokoju gapi膮c si臋 w jaki艣 program razem z ni膮. W pewnej chwili m贸wi, 偶e idzie si臋 k膮pa膰 i 偶ebym spisa艂 jej numery lotto. Po jej wyj艣ciu wpad艂em na genialny plan:) Je艣li mnie o to poprosi艂a to musi mie膰 gdzie艣 kupon, no i taki si臋 znalaz艂 w jej torebce. Spisa艂em liczby z kuponu jako te wylosowane, kupon na swoje miejsce i czekam na powr贸t. Wchodzi mama i si臋 pyta czy spisa艂em. Tak oczywi艣cie, no i wyci膮gn臋艂a z torebki i patrzy patrzy, m贸wi co jest. Widz臋 u艣miech, 艂zy, za chwil臋 krzyk. No ale nie chcia艂em, by pad艂a wi臋c jej powiedzia艂em, 偶e 偶artuje ale szybko musia艂em opu艣ci膰 pok贸j, bo krzyk szcz臋艣cia przeni贸s艂 si臋 na krzyk z艂o艣ci w moim kierunku. YAFUD

NIEPRZEWIDYWALNY...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Na pogotowie przywo偶膮...

Na pogotowie przywo偶膮 faceta z no偶em wbitym w 偶ebra. Lekarz troskliwie sie pyta:
-Boli pana?
-Ale tylko jak sie 艣miej臋.

SKOJARZENIE...

SKOJARZENIE

Rozmawiam ostatnio ze znajomymi o tym, kto jakie pami臋ta i lubi艂 kultowe gry, kt贸re nie wymaga艂y wiele RAM-u, wypa艣nego kompa, wielkiej grafiki, chodzi艂y szybko i sprawnie na starociach. Jeden z koleg贸w w pewnym momencie spyta艂:
- A pami臋tacie tak膮 gr臋 "KABANOS"?
- ????
Zacz膮艂 opisywa膰, o co tam chodzi艂o. Szybko zorientowali艣my si臋, 偶e chodzi o gr臋...

... SOKOBAN.

Podobno autentyczna historia....

Podobno autentyczna historia. Nie wiem czemu mam wra偶enie, 偶e dzieci na ca艂ym 艣wiecie s膮 podobne... Mam nadziej臋, 偶e moja c贸rka zachowa艂a by si臋 inaczej...

Podczas wojny w Zatoce Perskiej zosta艂em wys艂any do Arabii Saudyjskiej. 呕egnaj膮c si臋 z rodzin膮 mia艂em 艂zy w oczach gdy m贸j trzyletni syn uczepiony mojej nogi 艂ka艂 wo艂aj膮c:
- Nie jed藕 tatusiu, nie jed藕, prosz臋...
Moja 偶ona widz膮c, 偶e ma艂y powoli wpada w histeri臋, chcia艂 za wszelk膮 cen臋 go uspokoi膰 i powiedzia艂a:
- Pu艣膰 tatusia, to zabior臋 ci臋 na pizz臋...
Synek momentalnie pu艣ci艂 moj膮 nog臋, zrobi艂 kilka krok贸w i ca艂kiem spokojnie powiedzia艂:
- Pa, tatusiu, musisz ju偶 jecha膰...

CH艁OPAK OD KA艢KI TO KRETYN...

CH艁OPAK OD KA艢KI TO KRETYN

Kolega m贸j jad膮c kilka dni temu autobusem sta艂 si臋 mimowolnym 艣wiadkiem takiej oto rozmowy dw贸ch dziewcz膮t:
- Ej, znasz tego ch艂opaka od Ka艣ki?
- No znam, a co?
- S艂uchaj, ale on jest poj**any.
- Czemu tak "my艣lisz"?
- Ka艣ka ma czarne w艂osy, tak?
- No tak.
- No, a ten kretyn na ni膮 bia艂og艂owa m贸wi.

UWA呕AJ DO KOGO SI臉 DOSIADASZ...

UWA呕AJ DO KOGO SI臉 DOSIADASZ

Jad臋 busem do Wroc艂awia. Szarza艂o ju偶, wiecz贸r si臋 zacz膮艂鈥 Ko艂o mnie mimo wielu wolnych miejsc siada kole艣, cwaniaczek taki. W艂oski na 偶el, sk贸ra, ostentacyjne 偶ucie gumy (przechodz膮ce w pot臋偶ne mlaskanie momentami brrr..). Zaj膮艂 p贸艂tora miejsca, nogi rozkraczone, wierci艂 si臋 ca艂y czas niemi艂osiernie, kr臋ci艂 paluchem po swoim z艂otym 艂a艅cuchu i gada艂 przez telefon. (Ja ju偶 wnerwiona - kto ci pa#ancie pozwoli艂 mnie kopa膰???) Mimo woli pods艂ucha艂am luzack膮 rozmow臋:
- Oki spoooksik, jasne 偶e wiem. No ja bym nie wiedzia艂 gdzie jest ul. jaka艣tam. Luzik brachu. Dupy ju偶 s膮? Oki spox, ale b臋dzie jazda (tu go艣ciowi pociek艂a 艣linka). No to narka. (Ja ju偶 unerwiona na maksa - co za kur#a s艂ownictwo; w tym wieku???).
Jeszcze chwilk臋 pobawi艂 si臋 nerwowo telefonem i nagle zwraca si臋 do mnie dr偶膮cym g艂osikiem kastrata:
- Przepraszam, czy wie pani gdzie jest mo偶e Dworzec 艢wiebodzki?
Ja z dobrotliwym u艣miechem ( b臋dziesz mia艂 d@py gnoju):
- Oczywi艣cie, 偶e wiem. Nawet powiem panu kiedy wysi膮艣膰.
No i jak doje偶d偶ali艣my na przystanek dwie miejscowo艣ci przed Wroc艂awiem zwr贸ci艂am si臋 do typa z jeszcze bardziej dobrotliwym u艣miechem:
- Tutaj.

Do ko艅ca drogi mia艂am luzy na siedzeniu