#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Przed lekcj膮 pani m贸wi,...

Przed lekcj膮 pani m贸wi, 偶e przyjedzie grupa Chi艅czyk贸w.
I m贸wi tak偶e do Jasia, aby tam siad艂 z ty艂u i nie zadawa艂 g艂upich pyta艅.
Zacz臋艂a si臋 lekcja. Dzieci si臋 pytaj膮 jak si臋 偶yje w Chinach...itp.
Nagle pewien Chi艅czyk podchodzi do Jasia i pyta go:
Dlaczego nie zadajesz 偶adnych pyta艅 ?
Bo jak zadam jakie艣, to pan si臋 zdenerwuje.
Nie, na pewno nie, no dobra wal.
Z ilu jest pan jajek?
No.... z czterech.
Wiedzia艂em, bo z dw贸ch to nie by艂by pan taki z贸艂ty....

Przychodzi Jasio do domu...

Przychodzi Jasio do domu z uwag膮.
Mama m贸wi do niego:
- Jasiu co ci powiedzia艂 Dyrektor?
- A ma by膰 z przekle艅stwami?
- Bez.
- No to jak b臋d膮 przekle艅stwa to b臋d臋 m贸wi艂 piiii..
- Dobrze m贸w.
- Piiiiiiiiiiii

Nauczycielka pierwszej...

Nauczycielka pierwszej klasy, mia艂a k艂opoty z jednym z uczni贸w.
- Jasiu, o co ci chodzi?
- Jestem za m膮dry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem m膮drzejszy od niej! My艣l臋, 偶e te偶 powinienem by膰 w trzeciej klasie!
Nauczycielka zabra艂a Jasia do gabinetu dyrektora, wyja艣ni艂a dyrektorowi ca艂膮 sytuacj臋. Dyrektor postanowi艂 zrobi膰 ch艂opcu test i je艣li nie odpowie na pytania to b臋dzie musia艂 wr贸ci膰 do pierwszej klasy i nie sprawia膰 wi臋cej 偶adnych k艂opot贸w. Nauczycielka si臋 zgodzi艂a. Jasiowi wyt艂umaczono wszystkie warunki i zgodzi艂 si臋 na przeprowadzenie testu.
Dyrektor pyta:
- Ile jest 3 x 3?
- 9.
- Ile jest 6 x 6?
- 36.
I Jasiu odpowiada艂 na ka偶de pytanie, kt贸re wymy艣la艂 dyrektor.
- My艣l臋, 偶e Jasiu mo偶e i艣膰 do trzeciej klasy.
Nauczycielka spyta艂a czy i ona mo偶e zada膰 Jasiowi kilka pyta艅? Zar贸wno dyrektor jak i Jasiu zgodzili si臋.
- Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
- Nogi.
- Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?
- Kieszenie.
- Co zaczyna si臋 na "K" ko艅czy na "S", jest ow艂osione, zaokr膮glone, smakowite i zawiera bia艂awy p艂yn?
- Kokos
- Co wchodzi twarde i r贸偶owe a wychodzi mi臋kkie i klej膮ce?
Oczy dyrektora otworzy艂y si臋 naprawd臋 szeroko ale zanim zd膮偶y艂 powstrzyma膰 odpowied藕 Jasia, Jasiu powiedzia艂.
- Guma do 偶ucia.
- Co robi m臋偶czyzna stoj膮c, kobieta siedz膮c, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzy艂 szeroko oczy ale zanim zd膮偶y艂 si臋 odezwa膰... Jasiu:
- Podaje d艂o艅.
- Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?".
- OK - powiedzia艂 Jasiu
- Wk艂adasz we mnie sw贸j dr膮g. Przywi膮zujesz mnie. Jest mi mokro wcze艣niej ni偶 tobie.
- Namiot
- Palec wchodzi we mnie. Bawisz si臋 mn膮, kiedy si臋 nudzisz. Dru偶ba zawsze ma mnie pierwsz膮.
Dyrektor patrzy niespokojnie i wida膰, 偶e jest nieco spi臋ty.
- Obr膮czka 艣lubna
- Mam r贸偶ne rozmiary. Gdy nie czuj臋 si臋 dobrze, kapi臋. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz si臋 dobrze.
- Nos
- Mam twardy dr膮偶ek. M贸j szpic zag艂臋bia si臋. Wchodz臋 z dr偶eniem.
- Strza艂a
Dyrektor odetchn膮艂 z ulg膮 i m贸wi:
- Wy艣lijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesi臋膰 pyta艅 藕le odpowiedzia艂em!

Jasio przybiega do mamy...

Jasio przybiega do mamy i mowi:
- Mamo, mamo, widzialem jak tatus robil cos z pokojowka.
- Tak, a co takiego?
- Najpierw ja ca艂owal, a potem dotykal... Potem poszli do gabinetu, rozebral ja i wsadzil...
- Dobrze, synku, w niedziele, podczas kolacji opowiesz to, zeby wszyscy wiedzieli.
Nadeszla niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi zeby zacz膮艂 mowic.
Jasio:
- No wiec tatus ca艂owal i dotykal pokojowke, pozniej zabral ja do gabinetu, rozebral i wsadzil... Wsadzil... Mamo jak si臋 nazywa to co ssiesz szoferowi?

Jasiu przychodzi ze szko艂y...

Jasiu przychodzi ze szko艂y do domu i m贸wi:
- Cze艣膰 mamo
- Jasiu jak si臋 czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie! Ci膮gle mnie pytaj膮 a ja o niczym nie wiem.

G艂贸wny dyrektor, prze偶ywaj膮c...

G艂贸wny dyrektor, prze偶ywaj膮c koszmarne problemy ze swoim komputerem, w stanie czarnej rozpaczy dzwoni do informatyka, kt贸ry jest akurat na urlopie. Telefon odbiera jakie艣 ma艂e dziecko, wi臋c dyrektor si臋 pyta:

- Czy tatu艣 jest w domu?
- TAK 鈥 odpowiada cichy g艂osik.
- Czy mog臋 z nim porozmawia膰?

Ku jego wielkiemu zaskoczeniu, g艂osik m贸wi NIE. Dyrektor chce oczywi艣cie porozmawia膰 z kim艣 doros艂ym, wi臋c pyta dalej:

- A mamusia, jest w domu?
Odpowied藕 zn贸w brzmi: TAK.
- Czy mog臋 z ni膮 porozmawia膰?
- NIE 鈥 szepta dziecko.

Dyrektor domy艣la si臋, 偶e rodzice widocznie robi膮 co艣 wa偶nego i zakazali dziecku przeszkadza膰. Kto艣 jednak musi sie opiekowa膰 tym maluchem, my艣li sobie dyrektor, wi臋c postanawia przynajmniej zostawi膰 wiadomo艣膰 niani.

- A czy kto艣 jeszcze jest z wami w domu? - zapytuje.
- Tak, policjant 鈥 odpowiada szepcz膮cy g艂osik.
- Ooo鈥 Czy mog臋 z nim porozmawia膰? 鈥 pyta dyrektor, do艣膰 zaskoczony.
- Nie, on jest bardzo zaj臋ty 鈥 informuje go cichy g艂osik.
- Ooo鈥 A czym jest tak zaj臋ty? 鈥 pyta bardzo ju偶 zaniepokojony dyrektor.
- Rozmawia w艂a艣nie z mamusi膮, tatusiem i stra偶akiem 鈥 relacjonuje malec.

Dyrektor a偶 zaniem贸wi艂... Nagle, s艂yszy w s艂uchawce jaki艣 dziwny d藕wi臋k, tak jakby l膮dowa艂 helikopter. Co to oznacza, u licha? 鈥 zastanawia si臋 dyrektor.

- Co to za d藕wi臋k? - pyta.
- Heli-kopter 鈥 sylabizuje dzieciak.
- Dziecko, na lito艣膰 bosk膮, co si臋 tam u was dzieje? 鈥 dyrektor jest ju偶 bardzo zdenerwowany.
- Policjanci i stra偶acy przeszukuj膮 teraz park za naszym domem 鈥 szepta dziecko.

Dyrektor wpada w panik臋: No tak, ale czego oni szukaj膮? - pyta.
Dzieciak chichocze:
- MNIE!

Pani pyta w szkole: ...

Pani pyta w szkole:
- Kto by艂 najwi臋kszym wodzem w bitwie pod Waterloo?
- Winnetou - pierwszy krzyczy Ja艣.
- Jedynka Jasiu.
Nast臋pnego dnia pani zadaje to samo pytanie.
Jasiu zn贸w pierwszy krzyczy:
- Napoleon!
- Dobrze Jasiu, pi膮tka.
A Jasiu sam do siebie:
- Sorry Winnetou, business is business.

Jasiu przychodzi do szko艂y...

Jasiu przychodzi do szko艂y i ca艂y czas macha r臋k膮 przy nosie.
Nauczycielka zwraca mu uwag臋:
- Jasiu, przesta艅 macha膰.
Ch艂opiec przesta艂, ale po chwili znowu zaczyna.
Nauczycielka zwraca mu uwag臋 i po chwili Ja艣 znowu macha r臋k膮 ko艂o nosa.
- Jasiu, dlaczego ci膮gle machasz? - zniecierpliwi艂a si臋 nauczycielka.
- Bo moja mama kupi艂a sobie nowe majtki.
- Ale co maj膮 wsp贸lnego nowe majtki mamy z Twoim machaniem?
- Bo ze starych uszy艂a mi ko艂nierzyk.

Jasio i tata rozmawiaj膮...

Jasio i tata rozmawiaj膮 w salonie. Tata m贸wi do niego:
- Jasiu, popatrz na swojego ojca - m膮dry, inteligentny, a Ty g艂upi jak ten st贸艂.
To m贸wi膮c zastuka艂 w blat. Na to Jasio:
鈥 Kto艣 puka.
- Sied藕 idioto, sam otworz臋.

Pani pyta si臋 dzieci...

Pani pyta si臋 dzieci na lekcji jakie znaj膮 cz臋艣ci cia艂a cz艂owieka:
- R臋ce.
- A do czego one potrzebne? - pyta nauczycielka
- A bo mo偶na nimi zrobi膰 jak膮kolwiek prac臋.
- Co jeszcze?
- Nogi, 偶eby na nich chodzi膰.
Ale r臋k臋 podnosi te偶 Jasio. Pani wie, 偶e mo偶e co艣 g艂upiego paln膮膰, ale ryzykuje.
- Sk贸ra - m贸wi Jasio.
- Bardzo dobrze Jasiu, a do czego ona s艂u偶y?
- No jakby nie by艂o sk贸ry to by m臋偶czy藕ni nie mieli w czym jajec nosi膰.