emu
psy
syn

Przez pustyni─Ö jedzie...

Przez pustyni─Ö jedzie na wielb┼é─ůdzie Arab, a obok ledwie ┼╝ywa biegnie jego ┼╝ona.
Spotykaj─ů jad─ůc─ů z naprzeciwka karawan─Ö:
- Dok─ůd si─Ö tak ┼Ťpieszysz? - pyta przewodnik karawany.
- ┼╗ona mi zachorowa┼éa, wioz─Ö j─ů do szpitala.

Chłopak pyta blondynki :...

Chłopak pyta blondynki :
- Idziemy do mnie czy do kina ?
blondynka odpowiada : w kinie ju┼╝ bylam

Rozmawiaj─ů faceci o swoich...

Rozmawiaj─ů faceci o swoich ┼╝onach:
- Kaziu, jak do swojej starej wołasz?
- Ej, stara!
- Uuuu... a ty, Heniek?
- Ej, gruba!
- Uuuu... no a ty, Edziu?
- Ej, brzydulo!
- Uuu... fatalnie... fatalnie...
- No dobrze, to w takim razie jak ty wo┼éasz na swoj─ů?
- Ja? Ja wo┼éam: "Hej, ty, moja ma┼éa, ma┼éoletnia ┼Ťlicznotko!"
- Wow! Nooo! A ona do ciebie?
- "Ty przekorny sku...synu".

Pewien pan zapragn─ů┼é...

Pewien pan zapragn─ů┼é kupi─ç swojej ukochanej urodzinowy prezent, a ┼╝e byli ze sob─ů dopiero od niedawna, po dok┼éadnym zastanowieniu, postanowi┼é kupi─ç jej par─Ö r─Ökawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majteczek.
Podczas pakowania ekspedientka zamieni┼éa te dwa zakupy tak, ┼╝e siostra dosta┼éa r─Ökawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie, wys┼éa┼é prezent do swojej sympatii do┼é─ůczaj─ůc nast─Öpuj─ůcy list:
Kochanie,
Ten prezent wybra┼éem dla ciebie w┼éa┼Ťnie taki, poniewa┼╝ zauwa┼╝y┼éem, ┼╝e nie nosisz ┼╝adnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym mia┼é kupi─ç dla twojej siostry, to wybra┼ébym d┼éugie z guziczkami, ale ona ju┼╝ nosi takie kr├│tkie i ┼éatwe do zdejmowania. Te s─ů w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, kt├│ra mi je sprzeda┼éa, pokaza┼éa mi swoj─ů par─Ö, kt├│r─ů nosi ju┼╝ trzy tygodnie i wcale nie by┼éy poplamione czy zabrudzone. Przymierzy┼éem na niej te dla ciebie i wygl─ůda┼éa naprawd─Ö elegancko. Chcia┼ébym jako pierwszy je na ciebie w┼éo┼╝y─ç, tak by ┼╝adne inne r─Öce nie dotyka┼éy ich przed tym, jak si─Ö z tob─ů zobacz─Ö. Kiedy je b─Ödziesz zdejmowa─ç nie zapomnij je troch─Ö nadmucha─ç przed od┼éo┼╝eniem, albowiem ca┼ékiem naturalnie b─Öd─ů po noszeniu troch─Ö wilgotne. I pomy┼Ťl tylko jak cz─Östo b─Öd─Ö je ca┼éowa─ç w tym roku. Mam nadziej─Ö, ┼╝e b─Ödziesz je mia┼éa na sobie w pi─ůtkowy wiecz├│r.
Z ca┼é─ů moj─ů mi┼éo┼Ťci─ů, Tw├│j ukochany.

Na budowie słychać okrzyk:...

Na budowie słychać okrzyk:
- Franek, podaj k**** t─ů ceg┼é─Ö!
Przechodz─ůcy ksi─ůdz zwraca uwag─Ö:
- Mo┼╝e tak delikatniej...
- Dobra - Franek, podaj k**** cegiełkę!

- Kochanie, pami─Ötasz...

- Kochanie, pami─Ötasz ┼╝e w sobot─Ö jedziemy do mojej mamy?
- Tak, ale niestety szef kaza┼é mi przyj┼Ť─ç do pracy.
- Przecie┼╝ ty masz w┼éasn─ů dzia┼éalno┼Ť─ç?
- Jako szef jestem dla siebie strasznym dupkiem.

Para pojechała w góry...

Para pojecha┼éa w g├│ry do romantycznej miejscowo┼Ťci. Je┼╝dz─ů na nartach. Nagle on m├│wi:
-Kochanie zmarzły mi ręce!
-Włóż je między mmoje uda - odpowiedziała czule.
-Drugi raz to samo
Na 3 dzień:
-Jejku Jejku kochanie jak mi zmarzły ręce!!!
Ona nie wytrzymała:
-R─Öce, r─Öce... A uszy ci nie marzn─ů???

Małżeństwo: Stefan i...

Ma┼é┼╝e┼ästwo: Stefan i Zdzis┼éawa id─ů po parku. Nagle, naprzeciwko nich idzie jaka┼Ť super-laska. Stefanowi oczy ma┼éo nie wylaz┼éy na wierzch! Po kwadransie id─ů t─ů sam─ů drog─ů z powrotem. I zn├│w mijaj─ů t─Ö sam─ů lask─Ö. Stefan na jej widok a┼╝ si─Ö ┼Ťlin─ů zakrztusi┼é.
- ┼Üli┼ä si─Ö, ┼Ťli┼ä - mruczy Zdzis┼éawa. - Nabieraj apetytu. I tak, jak zwykle, w domu b─Ödziesz je┼Ť─ç to co zwykle.

Stoi chłop na polu i...

Stoi ch┼éop na polu i wpatruje si─Ö w dal. Podchodzi do niego ksi─ůdz i zagaduje:
- Na co tak patrzycie?
- A, wypatruj─Ö, gdzie to dobrze ┼╝y─ç.
- Jak m├│wi─ů "wsz─Ödzie dobrze, gdzie nas nie ma" - chcia┼é za┼╝artowa─ç ksi─ůdz.
- A dlatego i patrz─Ö, gdzie was nie ma...

Starsze małżeństwo wieczorem...

Starsze małżeństwo wieczorem w łóżku...
On. Mo┼╝e odwr├│cisz si─Ö do mnie przodem ?
Ona. A co, b─Ödzie sex ???
On. Nie, ale b─Ödziesz puszcza┼éa b─ůki do ┼Ťciany