kot
psy
syn

Przychodzi facet do biblioteki...

Przychodzi facet do biblioteki i m├│wi:
- Gdzie znajd─Ö ksi─ů┼╝k─Ö pt "M─ů┼╝ jest kr├│lem ┼╝ony".
- Dzia┼é z ksi─ů┼╝kami fantastycznymi jest na prawo.

┼╗ona pyta m─Ö┼╝a: ...

┼╗ona pyta m─Ö┼╝a:
- Kochanie, jakie kobiety podobaj─ů Ci si─Ö najbardziej, pi─Ökne czy m─ůdre?
M─ů┼╝ odpowiada:
- Ani takie, ani takie, Ty mi si─Ö najbardziej podobasz.

O trzeciej w nocy ONA...

O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymkn─Ö┼éa si─Ö z ma┼é┼╝e┼äskiego ┼éo┼╝a do s─ůsiedniego pokoju. Klawiatur─ů rozbi┼éa 19-calowy monitor, wszystkie p┼éyty CD porysowa┼éa i podepta┼éa swoimi pantoflami. Obudow─Ö komputera przez okno a drukark─Ö utopi┼éa w wannie. Potem wr├│ci┼éa do sypialni, do cieplej po┼Ťcieli i przytuli┼éa si─Ö z mi┼éo┼Ťci─ů do boku swego nic nie podejrzewaj─ůcego, ┼Ťpi─ůcego m─Ö┼╝a. By┼éa prze┼Ťwiadczona , ze ju┼╝ teraz ca┼éy wolny czas b─Ödzie przeznacza┼é na ich mi┼éo┼Ť─ç. Zasn─Ö┼éa.... Do ko┼äca ┼╝ycia pozosta┼éy jej jeszcze nieca┼ée cztery godziny....

Panna m┼éoda i jej m─ů┼╝....

Panna m┼éoda i jej m─ů┼╝. Noc po┼Ťlubna, le┼╝─ů w ┼é├│┼╝eczku. Atmosfera cud mi├│d.
Nagle:
- Kochanie, jestem jeszcze dziewic─ů. Nie mam zielonego poj─Öcia o tym seksze, seksie, czy jak mu tam. Mo┼╝esz mi to najpierw jako┼Ť tak po ludzku wyt┼éumaczy─ç?
- Oczywi┼Ťcie dziubeczku moj kochany Ty. Ujmijmy to tak, to co masz mi─Ödzy nogami to wi─Özienie, a to co ja mam mi─Ödzy nogami to wi─Özien. To co robimy:
Wsadzamy wi─Öznia do wi─Özienia.
I tak kochali si─Ö po raz pierwszy. M─ů┼╝ z b┼éogim u┼Ťmiechem na twarzy pad┼é na poduch─Ö, ┼╝ona zachwycona ca┼éymi igraszkami m├│wi:
- Słoneczko... więzień uciekł z więzienia.
- No to trzeba go zaaresztowa─ç kolejny raz.
Spr├│bowali tego w innych pozycjach itd itd. M─ů┼╝ po ktorym┼Ť tam razie pada na poduch─Ö, si─Öga po papierosa, nagle s┼éyszy:
- Kochanie, nie wiem, może mi sie tylko tak wydaje, ale mam wrażenie, że więzień znów uciekł.
Na to m─ů┼╝ resztk─ů si┼é krzyczy:
- Przecież on nie dostał k***a dożywocia!

- Mam nieprzepart─ů ochot─Ö...

- Mam nieprzepart─ů ochot─Ö w┼éo┼╝y─ç penisa w obieraczk─Ö ziemniak├│w - zwierza si─Ö m─ů┼╝ ┼╝onie.
- Absolutnie nie rób tego! - krzyczy kobieta. - To się źle dla ciebie skończy.
Po kilku dniach facet wraca do domu blady, strój w nieładzie, włos zwichrzony.
- To było silniejsze ode mnie - mów. - Zrobiłem to.
- W┼éo┼╝y┼ée┼Ť penisa w obieraczk─Ö ziemniak├│w?! - pyta przera┼╝ona ┼╝ona. - I co?!
- Zwolnili mnie z pracy - odpowiada m─ů┼╝.
- A co z obieraczk─ů?
- J─ů te┼╝ zwolnili...

┼╗ona gotuje obiad i stwierdza,...

Żona gotuje obiad i stwierdza, że brakuje jej oleju. Woła więc do męża:
- Kazik, skocz do sklepu i kup pół litra oleju, no nie mam na czym ryby usmażyć..
Po jakim┼Ť czasie m─ů┼╝ wraca.
- I co, masz? - pyta go małżonka.
- Pewnie, ┼╝e mam - odpowiada m─ů┼╝ z zadowoleniem. Kupi┼éem p├│┼é litra, ale na olej ju┼╝ nie starczy┼éo..

M┼éody kole┼Ť mia┼é si─Ö...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

M├│wi m─ů┼╝ do ┼╝ony:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Rozmawiaj─ů dwaj s─ůsiedzi:...

Rozmawiaj─ů dwaj s─ůsiedzi:
- Wiesz jaka jest r├│┼╝nica mi─Ödzy Twoj─ů ┼╝on─ů a moj─ů?
- Nie.
- A ja wiem.

Kowalski wraca z ┼╝on─ů...

Kowalski wraca z ┼╝on─ů z pogrzebu te┼Ťciowej. Nagle z dachu spada dach├│wka i rozbija si─Ö kilka centymetr├│w od jego n├│g.
- Widzisz kochanie ÔÇô komentuje Kowalski ÔÇô twoja mamusia jest ju┼╝ w niebie.