#it
emu
psy
syn

Przychodzi kobieta do...

Przychodzi kobieta do ksi─Ödza.
- Proszę księdza, zgrzeszyłam..
- C├│┼╝ ┼╝e┼Ť uczyni┼éa kobieto?
- Ano, zdradziłam męża... wielokrotnie
- No...to PIEKŁO!
- Nie, to swędziało..

Do przedziału wagonu...

Do przedzia┼éu wagonu kolejowego wchodz─ů trzy osoby: kobieta, m┼éody m─Ö┼╝czyzna i ksi─ůdz. Zaczyna si─Ö d┼éuga podro┼╝, wiec aby skr├│ci─ç czas wszyscy wyjmuj─ů gazety, traf chcia┼é, ze takie same i zaczynaj─ů rozwi─ůzywa─ç krzy┼╝├│wk─Ö W pewnej chwili odzywa si─Ö kobieta:
- Czy kt├│ry┼Ť z pan├│w mo┼╝e wie, co to mo┼╝e by─ç: 7 pionowo, cze┼Ť─ç cia┼éa kobiety, na piec liter, pierwsza "p", ostatnia "a".
- Pięta - odpowiada chłopak.
- Eeee... czy kto┼Ť z pa┼ästwa ma gumk─Ö? - pyta ksi─ůdz.

Pra┼éatowi Henrykowi kto┼Ť...

Pra┼éatowi Henrykowi kto┼Ť ukrad┼é z klatki ptaszka. Podczas niedzielnej mszy pra┼éat pyta parafian:
- Kto ma ptaszka?
Podnosi si─Ö las m─Öskich r─ůk.
- Nie o to mi chodzi - mówi prałat. - Kto widział ptaszka?
Podnosi si─Ö las kobiecych rak.
Prałat wkurzony:
- Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka?
Wszyscy ministranci podnosz─ů r─Öce.

Mama dała Jasiowi ostatnie...

Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu co┼Ť ty zrobi┼é! Natychmiast id┼║ i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namys┼éu poszed┼é opchn─ů─ç misia s─ůsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a s─ůsiadka w ┼é├│┼╝ku z jakim┼Ť facetem. Nagle rozlega si─Ö pukanie do drzwi. S─ůsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu: - Kup pan misia.
Facet: - Spadaj chłopcze.
Jasiu: - Bo będę krzyczał.
Facet: - Masz pi─Ö─çdziesi─ůt z┼éotych i sied┼║ cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.

Sytuacja powt├│rzy┼éa si─Ö par─Öna┼Ťcie razy, Jasiu zarobi┼é kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i ca┼é─ů fur─Ö szmalu jeszcze przytarga┼é). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowa┼ée┼Ť!? Natychmiast id┼║ do ksi─Ödza i si─Ö wyspowiadaj!
Jasiek poszed┼é do ko┼Ťcio┼éa, podchodzi do konfesjona┼éu i m├│wi:
- Ja w sprawie Misia...
- Spier..... nie mam ju┼╝ kasy!

Rok 17 n.e. Do niewielkiego...

Rok 17 n.e. Do niewielkiego mieszkanka w Jerozolimie wraca ze szkoły ze "spuszczonym na kwintę" nosem Jezus. Podaje Józefowi karteczkę z ocenami na półrocze.
"..Matematyka - 1 (wg programu Ministerstwa Edukacji przez ostatni semestr nauczano dzielenia na przykładzie bochenka chleba, Jezus cały czas go mnożył )
..Chemia - 1 ( na lekcjach przemienia┼é wod─Ö w wino, ┼éami─ůc tym samym ustaw─Ö o wychowaniu w trze┼║wo┼Ťci i o zakazie wnoszenia na teren szko┼éy alkoholu )
... Wych. Fizyczne - 1 ( nie nauczył się pływać. Za to cały czas wskakiwał do basenu, chodził po wodzie i ochlapywał kolegów )
Józef po przeczytaniu zwraca się do chłopca :
- No, pi─Öknie, pi─Öknie. Za takie oceny mo┼╝esz sobie postawi─ç krzy┼╝yk na ferie wielkanocne.

JAK SI─ś PAN NAZYWA?...

JAK SI─ś PAN NAZYWA?

Ot├│┼╝ kole┼╝anka by┼éa sobie pewnego dnia na Jasnej G├│rze, na mszy z udzia┼éem par m┼éodych, kt├│re przyby┼éy do Cz─Östochowy z pielgrzymk─ů, by wzi─ů─ç ┼Ťlub. Og├│lnie romantyzmu w tym zero, bo przez ca┼é─ů kaplic─Ö ustawiona by┼éa kolejka kilkudziesi─Öciu biedak├│w i ich wybranek. Ksi─ůdz podchodzi┼é do ka┼╝dej pary z osobna, z list─ů nazwisk itp., przeznacza┼é na jedn─ů 5 minut i nast─Öpna... Przy jednym panu pogubi┼é si─Ö widocznie w kolejno┼Ťci nazwisk i by si─Ö upewni─ç, pyta zas┼éaniaj─ůc mikrofon:
[K]si─ůdz - Jak si─Ö Pan nazywa?
[P]an M┼éody (nachylaj─ůc si─Ö do mikrofonu powtarza) - Jak si─Ö Pan nazywa.
[K] (ponownie zas┼éaniaj─ůc mikrofon, nie zwracaj─ůc uwagi na ┼Ťmiechy w tle) - Nie, nie! Prosz─Ö si─Ö skupi─ç... Jak si─Ö PAN nazywa?
[P] - (ÔÇÖbidnyÔÇÖ jeszcze bardziej zdenerwowany i sko┼éowany) - PAN NAZYWA SI─ś JEZUS!
Podobno ksi─ůdz zrobi┼é sobie przerw─Ö...

W Krakowie, po homilii,...

W Krakowie, po homilii, Benedykt XVI mia┼é powiedzie─ç kilka s┼é├│w do Polak├│w. Szuka na swoich kartkach zapisu fonetycznego, ale nie mo┼╝e go znale┼║─ç. Rozgl─ůda si─Ö w nadzieji, ┼╝e kto┼Ť mu podpowie, ale nic z tego. W zdenerwowaniiu przeszukuje kieszenie sutanny i w ko┼äcu znalaz┼é star─ů, po┼╝├│┼ék┼é─ů kartk─Ö. Zadowolony zaczyna czyta─ç:
- Obrońcy Westerplatte.... poddajcie się.

Przychodzi Jasiu do domu...

Przychodzi Jasiu do domu poskar┼╝y─ç si─Ö mamie.
- Mamo ksi─ůdz nie dopu┼Ťci┼é mnie do bierzmowania!
Matka się wkurzyła, rower między nogi i jedzie do księdza.
- Prosz─Ö ksi─Ödza dlaczego ksi─ůdz nie dopu┼Ťci┼é mojego Jasia do bierzmowania?
- Prosz─Ö pani─ů jak ja bym go m├│g┼é dopu┼Ťci─ç do bierzmowania skoro on nawet nie wie, ┼╝e Jezus Chrystus umar┼é.
- Ale proszę księdza my tak pod lasem mieszkamy nie mamy telewizora, ani radia. My nawet nie wiedzieli, że on chorował.

Jestem ministrantem w...

Jestem ministrantem w ma┼éej parafii. Zdarzaj─ů si─Ö nieraz zabawne sytuacje, gdzie ci─Ö┼╝ko jest utrzyma─ç mi powag─Ö i powstrzyma─ç si─Ö od ┼Ťmiechu. Moja matka widz─ůc raz taki incydent zagrozi┼éa, ┼╝e nast─Öpnym razem wstanie z ┼éawki, podejdzie do mnie i wyprowadzi mnie "za uszy" z ko┼Ťcio┼éa na oczach wszystkich tam zgromadzonych. Dzisiaj przekona┼éem si─Ö, ┼╝e nie ┼╝artowa┼éa. YAFUD

Jezus chcia┼é urz─ůdzi─ç...

Jezus chcia┼é urz─ůdzi─ç ostatnia uczt─Ö w wieczerniku, ale nie mia┼é kasy, wiec pr├│bowa┼é cos po┼╝yczy─ç na mie┼Ťcie. nie uda┼éo mu si─Ö, wraca do wieczernika, patrzy a tam zabawa na ca┼éego, wino si─Ö leje, wszyscy pijani...
- Sk─ůd mieli┼Ťcie pieni─ůdze - pyta ┼Ťw. piotra...
- Judasz podobno co┼Ť sprzeda┼é...