#it
emu
psy
syn

Przychodzi Kowalski do...

Przychodzi Kowalski do sklepu i kupuje rajstopy dla ┼╝ony. Nast─Öpnego dnia przychodzi do sprzedawcy i chce je zwr├│ci─ç.
Sprzedawca pyta:
- Dlaczego chce pan odda─ç te rajstopy?
Na to Kowalski:
- Wie pan. Stopy to si─Ö owszem mieszcz─ů, ale raj ju┼╝ nie wejdzie...

Pzychodzi facet do lekarza,...

Pzychodzi facet do lekarza, zdejmuje spodnie, wyjmuje sw├│j interes na le┼╝ank─Ö, patrzy na lekarza i milczy. Lekarz po pewnej chwili zdziwiony, pyta:
- czy pana boli?
- nie,
- sw─Ödzi?
- nie...
- jest za du┼╝y ...
- nie,
- za mały?!
- te┼╝ nie,
- to co w takim razie?
- fajny, nie?

Wchodzi facet na dyskotek─Ö...

Wchodzi facet na dyskotekę w Wołominie, ochroniarz go pyta:
- Ma Pan pistolet?
- Nie.
- A mo┼╝e ma Pan n├│┼╝?
- Nie.
- Siekier─Ö?
- Nie.
- Kastecik?
- Nie, nie mam nic.
Ochroniarz rozbija butelk─Ö, daje mu tulipana i m├│wi:
- Ja pierd***, to niech chocia┼╝ to Pan we┼║mie!

Młody człowiek rozmawia...

M┼éody cz┼éowiek rozmawia z dziewczyn─ů:
- Jestem zdecydowany wzi─ů─ç Ci─Ö za ┼╝on─Ö, ale pami─Ötaj, ┼╝e od czasu do czasu b─Öd─Ö wieczorem wychodzi┼é z domu... Musz─Ö odwiedza─ç swoj─ů chor─ů matk─Ö!
- Wszystko w porz─ůdku kochanie! Nie b─Öd─Ö z tego powodu przecie┼╝ awantur robi┼éa! Kiedy Ty b─Ödziesz odwiedza┼é swoj─ů chor─ů matk─Ö, ja b─Öd─Ö przyjmowa┼éa swojego sparali┼╝owanego ojca...

M─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony:...

M─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony:
- Nie twierdz─Ö, kochanie, ┼╝e twoja mama ┼║le gotuje, ale zaczynam rozumie─ç dlaczego twoja rodzina modli si─Ö przed obiadem!

Przychodzi facet do okulisty,...

Przychodzi facet do okulisty, ten pyta w czym problem, a facet m├│wi tak:
Niech pan doktorze popatrzy, i ┼Ťci─ůga spodnie, rozchyla po┼Ťladki...
A doktor m├│wi: panie, z takimi problemami to do innego specjalisty ja jestem okulist─ů, ale facet prosi o cierpliwo┼Ť─ç rozchyla po┼Ťladki i pyta:
Widzi pan te ma┼ée br─ůzowe kuleczki??
Widz─Ö, i co??
No w┼éa┼Ťnie jak za nie ci─ůgn─Ö, to mi oczy ┼ézawi─ů.

W wiejskim o┼Ťrodku zdrowia:...

W wiejskim o┼Ťrodku zdrowia:
- Panie doktorze, niech pan co poradzi. Mam ju┼╝ siedmioro dzieci, a m─ů┼╝ to si─Ö w og├│le nie zastanowi...
- Niech pani kupi m─Ö┼╝owi prezerwatywy.
Po kilku miesi─ůcach ta sama kobieta jest u lekarza.
- ┼╣le mi pan doradzi┼é. Zn├│w jestem w ci─ů┼╝y!
- A kupiła pani te prezerwatywy?
- Mnie tam nie stać na takie wydatki. Sama mu zrobiłam. Na drutach...

Miecio idzie do sklepu....

Miecio idzie do sklepu. Jak wyszedł na dwór to zapomniał czy szczypiorek, który ma kupić to ma być cienki czy gruby. Więc zaczyna się drzeć:
- MAAAAMAAAAA!
Nic.
- MAAAAAMAAAAA!
Nic.
- MAAAAMAAAAA!
- COOOOOOOOO!?-wrzeszczy brat Miecia.
- SPYTAJ SI─ś MAMY, CZY TEN SZCZYPIOREK CO JA MAM KUPI─ć TO MA BY─ć CIENKI CZY GRUBYYY!
- COOOOOOO!?
- SPYTAJ SI─ś MAMY CZY TEN SZCZYPIOREK CO JA MAM KUPI─ć TO MA BY─ć CIENKI CZY GRUBYYY!
- MAAAAMAAAA!
Nic.
- MAAAAMAAAA!
- COOOOOOOOO!?-wrzeszczy mama
- MIECIO SI─ś PYTA CZY TEN SZCZYPIOREK CO MIECIO MA GO KUPI─ć TO MA BY─ć CIENKI CZY GRUBYYY!?
- COOOOOOOO!?
- MIECIO SI─ś PYTA CZY TEN SZCZYPIOREK CO ON MA GO KUPI─ć, TO MA BY─ć CIENKI CZY GRUBYYY!?
- KOPEREK, BARANIE!!!

Rekrutacja na stanowisko...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.