#it
emu
fut
hit
psy
syn

Putin rozmawia przez...

Putin rozmawia przez telefon... Po chwili zas艂ania s艂uchawk臋 r臋k膮 i m贸wi
- Wezwa膰 mi tu admira艂a floty p贸艂nocnej!
Wchodzi admira艂. Putin si臋 pyta:
- Czy mieli艣my dzisiaj jakie艣 straty we flocie?
- Nie - odpowiada marsza艂ek.
- Na pewno? - upewnia si臋 Putin. - 呕aden okr臋t nie zaton膮艂, 偶aden nie zagin膮艂, wszystkie 艂odzie podwodne wyp艂yn臋艂y na powierzchnie?
- Na 100% - zaklina si臋 admira艂.
Putin podnosi s艂uchawk臋.
- No to przykro mi, Obama. A4 - pud艂o!

F膮fara idzie na polowanie....

F膮fara idzie na polowanie. 呕ona pyta:
-Nie zabierasz naboi?
-Tak b臋dzie znacznie taniej, a rezultat i tak b臋dzie ten sam, co zwykle鈥

Na parkingu stoi beemka....

Na parkingu stoi beemka. W pewnym momencie podbiega do niej kolo w dresie, wywala szyb臋, 艂aduje si臋 do 艣rodka, rwie kable, odpala "na kr贸tko" i z piskiem odje偶d偶a ! Tak jedzie ale rozgl膮da si臋 po wn臋trzu auta, wali si臋 w 艂ysy 艂eb i m贸wi:
- O 偶esz ....a, to m贸j.

Przygoda z przewodnikiem....

Przygoda z przewodnikiem.

Dwaj tury艣ci stoj膮 nad przepa艣ci膮 i rozmawiaj膮:
- Wiesz,tydzie艅 temu dok艂adnie w tym miejscu spad艂 m贸j przewodnik.
- I ty tak spokojnie o tym m贸wisz?.
- Nie ma si臋 czym przejmowa膰.By艂 ju偶 stary,wymi臋ty i brakowa艂o w nim kilku kartek.

M臋偶czyzna w barze dostrzega...

M臋偶czyzna w barze dostrzega swego przyjaciela pij膮cego "do lustra", z wyra藕nie zrozpaczon膮 min膮. Podchodzi do niego i pyta:
- Stary, co si臋 sta艂o? Wygl膮dasz okropnie.
- W lutym zmar艂a moja matka. Zostawi艂a 35 tysi臋cy dolar贸w w spadku...
- Wsp贸艂czuj臋.
- We marcu zmar艂 m贸j ojciec, pozostawiaj膮c mi 60 tysi臋cy dolar贸w...
- Okropne.
- W kwietniu zmar艂 m贸j wujek i zostawi艂 mi 20 tysi臋cy dolar贸w...
- Rozumiem tw贸j pod艂y nastr贸j. Trzy bliskie osoby, jedna po drugiej. Ale to by艂o ju偶 prawie p贸艂 roku temu.
- No w艂a艣nie, k...a, i od tamtej pory kompletnie nic!

M膮偶 przychodzi do domu...

M膮偶 przychodzi do domu i siada na kibelku. Tymczasem 偶ona krz膮ta si臋 po mieszkaniu
i s艂yszy, 偶e z kibla dochodz膮 jakie艣 post臋kiwania. My艣li sobie: "Zrobi臋 m臋偶owi kawa艂
i zgasz臋 艣wiat艂o". Gdy to ju偶 zrobi艂a z kibla s艂ycha膰 krzyk:
- O Bo偶e! Ratunku!!!.
Przera偶ona otwiera drzwi i zapala 艣wiat艂o. A m膮偶 m贸wi:
- Uff!!! My艣la艂em ju偶, 偶e mi oczy p臋k艂y.

Kto艣 daje jednej pani...

Kto艣 daje jednej pani na ulicy cukierka.
Pani odmawia艂a, a pan j膮 namawia艂.
Ca艂y czas namawia艂, a偶 nam贸wi艂.
Pani odpowiedzia艂a: no dobrze! Ale pod jednym warunkiem!
呕e jak go b臋d臋 jad艂a to o艣linionego panu dam!

Szczyt g艂upoty....

Szczyt g艂upoty.
Wyskoczy膰 przez okno i czeka膰 a偶 Spider-man nas uratuje.

Dzieci podchodz膮 do hrabiego...

Dzieci podchodz膮 do hrabiego spaceruj膮cego po parku i wskazuj膮c na zamek pytaj膮:
- Czy pan mieszka w tym zamku?
- Tak.
- A czy tam nie ma 偶adnego straszyd艂a?
- Nie ma. Jestem jeszcze kawalerem.