#it
emu
psy
syn

Putin z Obam膮 postanowili...

Putin z Obam膮 postanowili zamrozi膰 si臋 na sto lat. Po stu latach wychodz膮 z komory, id膮 przez jakie艣 opuszczone miasto. W ko艅cu Putin znalaz艂 jak膮艣 gazet臋 na ulicy, zaczyna czyta膰, a po chwili wybucha g艂o艣nym 艣miechem.
- Z czego si臋 艣miejesz - pyta Obama
- Bo USA sta艂o si臋 pa艅stwem komunistycznym
Wkurzony Obama zabra艂 mu gazet臋 i sam zaczyna czyta膰, po chwili wybuch艂 niekontrolowanym 艣miechem
- A Ty z czego si臋 艣miejesz? - pyta Putin
- A bo na pograniczu polsko-chi艅skim dosz艂o do zamieszek.

By艂 sobie Polak, Czech...

By艂 sobie Polak, Czech i Rus.
Diabe艂 kaza艂 im wej艣膰 do jaskini w kt贸rej s膮 komary i wyj艣膰 bez b膮bli.
Pierwszy by艂 Czech - wzi膮艂 sobie n贸偶 wszed艂, wyszed艂 z b膮blami.
Drugi by艂 Rus - wzi膮艂 sobie pistolet wszed艂, wyszed艂 z b膮blami.
Potem by艂 Polak - wzi膮艂 sobie 艂apk臋 na muchy wszed艂, wyszed艂 bez b膮bli.
Oni si臋 go pytaj膮 jak to zrobi艂.
Polak odpowiada:
- Zabi艂em jednego reszta posz艂a na pogrzeb.

Przed bram膮 raju staj膮...

Przed bram膮 raju staj膮 w kolejce W艂och, Niemiec i Polak.
Otwiera 艢w. Piotr Dy偶urny i pyta pierwszego w ogonku W艂ocha :
- Co si臋 sta艂o ?
- No c贸偶, kupi艂em sobie Ferrari, lecia艂em po autostradzie 150 km/h, straci艂em panowanie i jestem tutaj.
艢w. Dy偶urny pokiwa艂 g艂ow膮 i m贸wi : - w艂a藕
To samo pytanie zadaje Niemcowi
- Kupi艂em Mercedesa, jecha艂em 170 km/h, straci艂em panowanie i jestem.
- Dobra wchod藕 - m贸wi 艢w.Piotr
Polak zaczyna podobnie :
- Kupi艂em Syren臋...
艢w. Piotr znudzony ko艅czy :
- Wiem, wiem jecha艂e艣 za szybko i ...
- Nie - przerywa Polak - Kupi艂em Syren臋 na raty i zdech艂em z g艂odu.

Polak, Rusek i Chi艅czyk...

Polak, Rusek i Chi艅czyk chc膮 przej艣膰 przez granic臋. Patrz膮, a na bramce stoi pi臋kna blondynka. Podchodz膮, ona z lotu m贸wi:

- Daj臋 wam miar臋. Przejdziecie przez granic臋, je艣li 艂膮czna d艂ugo艣膰 waszych ku*as贸w wyniesie minimum 50cm.

Jak chcia艂a - tak zrobili.
Mierzy Polak - 25 cm.
Mierzy Rusek - 24 cm.
Mierzy Chi艅czyk - 1 cm.

Po przej艣ciu przez granic臋 Chi艅czyk m贸wi:

- Dobrze, 偶e mi stan膮艂.

Byli sobie Polak, Niemiec...

Byli sobie Polak, Niemiec i Rusek.
Pewnego dnia spotkali diab艂a, kt贸ry im powiedzia艂, 偶e jak chc膮 przej艣膰 to musz膮 czym艣 rzuci膰, 偶eby on nie z艂apa艂 bo inaczej ich zabije.
Niemiec rzuci艂 kamieniem, diabe艂 z艂apa艂 i go zabi艂.
Rusek rzuci艂 szyszk膮, diabe艂 r贸wnie偶 z艂apa艂 i go zabi艂.
Polak pierdn膮艂 i m贸wi:
- Masz 艂ap!

idzie 艣lepy 呕yd do lasu...

idzie 艣lepy 呕yd do lasu na grzyby.
Zrywa jednego, li偶e i "O ma艣laczek".
Zrywa nast臋pnego "O borowiczek".
Bierze w r臋k臋 kolejnego, li偶e i "O g贸wno", dobrze 偶e nie wdepn膮艂em.

Kiedy pewien 呕yd wr贸ci艂...

Kiedy pewien 呕yd wr贸ci艂 do domu z wesela, zapytano go, jakie by艂o jedzenie.
Odpowiedzia艂:
- Gdyby zupa by艂a tak gor膮ca jak wino, a wino tak stare jak kurczak, a kurczak tak t艂usty jak panna m艂oda, by艂oby to nadzwyczajne jedzenie.

Niemiec, Rosjanin i Polak...

Niemiec, Rosjanin i Polak szli przez pustyni臋, wyko艅czeni, woda dawno im si臋 sko艅czy艂a... A偶 tu nagle spotykaj膮 diab艂a. Ten m贸wi im, 偶e zaraz umr膮, ale przed 艣mierci膮 ka偶dy b臋dzie m贸g艂 napi膰 si臋 swojego ulubionego napoju-wystarczy 偶e wypowie g艂o艣no jego nazw臋 wskakuj膮c do jeziora, kt贸re mo偶e wype艂ni膰 si臋 dowolnym p艂ynem.
Diabe艂 odszed艂, przed podr贸偶nikami pojawi艂o si臋 znik膮d wielkie jezioro.
Najpierw Niemiec: biegnie, biegnie, krzyczy "piwo!" i jezioro wype艂nia si臋 po brzegi piwem.
Potem Rosjanin: biegnie, biegnie, krzyczy "w贸dka!" i jezioro wype艂nia si臋 po brzegi w贸dk膮.
A Polak... Biegnie, biegnie, biegnie, po艣lizgn膮艂 si臋... I mu si臋 wyrwa艂o: "oh, shit!"...

Ameryka艅skie po艂udnie,...

Ameryka艅skie po艂udnie, lata pi臋膰dziesi膮te. Samotna bia艂a starsza pani postanawia spe艂ni膰 dobry uczynek zapraszaj膮c rekrut贸w z pobliskiej bazy wojskowej na pyszny domowy posi艂ek z okazji Thanksgiving (艣wi臋to dzi臋kczynienia).
Dzwoni do bazy i t艂umaczy jakiemu艣 porucznikowi w czym rzecz. Ma jednak jeden warunek: "Mo偶ecie przys艂a膰 mi dw贸ch rekrut贸w, tylko 偶adnych 呕yd贸w! Nie chce u siebie widzie膰 呕yd贸w!" Dobrze, godzi si臋 porucznik, nie przy艣l臋 pani 呕yd贸w.
Nadchodzi dzie艅 艣wi臋ta, dzwonek, starsza pani otwiera drzwi...i staje jak wryta! Na progu u艣miecha si臋 do niej dw贸ch CZARNYCH rekrut贸w!
- To, mm...musi by膰 jaka艣 p..pomy艂ka! - wykrztusza z siebie...
- Niemo偶liwe, prosz臋 pani, odpowiadaj膮 z u艣miechem murzyni, porucznik Goldstein nigdy si臋 nie myli!

Francuz, Niemiec i Polak...

Francuz, Niemiec i Polak - siedzia艂o w barze. Nagle wszed艂 jeden czarny, wyra藕nie szukaj膮c zwady i b贸jki. Usiad艂, wypi艂 piwo, podszed艂 do Francuza i tr膮caj膮c go powiedzia艂:
- Lubi臋 kocha膰 si臋 z bia艂ymi kobietami.
Francuz spojrza艂 si臋 na niego i odpowiedzia艂:
- To wspaniale.
Wtedy podszed艂 do Niemca, klepn膮艂 go w rami臋 i powiedzia艂:
- Lubi臋 kocha膰 si臋 z bia艂ymi kobietami.
Niemiec spojrza艂 i odpowiedzia艂:
- To mi艂o z twojej strony.
Po wypiciu kolejnego piwa, podszed艂 do Polaka, klepn膮艂 go w plecy i powiedzia艂:
- Lubi臋 kocha膰 si臋 z bia艂ymi kobietami.
Polak zastanowi艂 si臋 chwil臋 i odpar艂:
- Nie wini臋 ci臋. Ja te偶 nie chcia艂bym si臋 kocha膰 z czarnymi.