#it
emu
psy
syn

Rankiem, po sylwestrowych...

Rankiem, po sylwestrowych szaleństwach, żona zwraca się do swego skacowanego małżonka :
- Czy m├│g┼éby┼Ť mi pom├│c pozmywa─ç naczynia ?
- Dlaczego zawsze wyje┼╝d┼╝asz z takimi pomys┼éami, kiedy lec─Ö z n├│g ?! - irytuj─Ö si─Ö m─ů┼╝.
- Chcia┼éam ci─Ö tylko wypr├│bowa─ç - powiada ┼╝ona. - Naczynia s─ů ju┼╝ dawno umyte.
- Ale┼╝ kochanie - obejmuje j─ů m─ů┼╝ - ja tylko tak g┼éupio sobie za┼╝artowa┼éem. Oczywi┼Ťcie, gdyby tylko zasz┼éa potrzeba...
- To znakomicie! Ja też sobie tylko zażartowałam...

Wpada facet do domu i...

Wpada facet do domu i wrzeszczy:
- Kochana żonko - w totka wygrałem!
A małżonka - nic, siedzi poważna i smutna.
- Kochanie nie cieszysz się? W lotka wygrałem!
- Wiesz co si─Ö sta┼éo? Moja mamusia, a twoja te┼Ťciowa umar┼éa.
M─ů┼╝:
-KUMULACJAAAA!!!

Młoda żona przyłapała...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Zenek i Maria uznali,...

Zenek i Maria uznali, ┼╝e aby mi─Ö─ç chwil─Ö dla siebie w niedzielne popo┼éudnie, jedynym wyj┼Ťciem jest wys┼éa─ç syna na balkon i poprosi─ç go o komentowanie tego, co si─Ö dzieje w okolicy.
Ch┼éopiec zaczyna komentowa─ç, a rodzice robi─ů swoje.
- Holuj─ů samoch├│d na parking - m├│wi - przejecha┼éa karetka. Wygl─ůda na to, ┼╝e Kowalscy maj─ů go┼Ťci - m├│wi po chwili - Mateusz je┼║dzi na nowym rowerze, a Nowakowie uprawiaj─ů seks.
Mama i tata podskoczyli w łóżku:
- A sk─ůd wiesz? - pyta zaskoczony ojciec.
- Ich dziecko te┼╝ stoi na balkonie.

Pewnego słonecznego dnia,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

M┼éody m─ů┼╝ wraca do domu...

M┼éody m─ů┼╝ wraca do domu z pracy, patrzy, a jego ┼╝ona, blondynka spazmatycznie szlocha.
- Czuj─Ö si─Ö okropnie - m├│wi do niego - Prasowa┼éam tw├│j garnitur i wypali┼éam wielk─ů dziur─Ö na tyle twoich spodni.
- Nie przejmuj si─Ö tym - pociesza j─ů m─ů┼╝ - Pami─Ötasz, mam drugie spodnie do tego garnituru.
- Tak, na szcz─Ö┼Ťcie! - m├│wi ┼╝ona wycieraj─ůc ┼ézy - Dzi─Öki temu mog┼éam naszy─ç ┼éat─Ö.

M─ů┼╝ wraca z pracy i ju┼╝...

M─ů┼╝ wraca z pracy i ju┼╝ od progu wo┼éa:
-Jad┼║ka, obiad!
-A mo┼╝e dodasz do tego jeszcze jakie┼Ť s┼éowo?
-Biegiem!

Siedzi trzech ┼╝onatych...

Siedzi trzech żonatych chłopaków jeden mówi
-wiecie co moja żona czytała na porodówce "Jasia i Małgosie" i mam dwoje dzieci
-na co drugi-moja czytała "trzech muszkieterów" i ma troje dzieci
-na to ostatni zrywa si─Ö i m├│wi lec─Ö bo moja czyta "Alibabe i czterdziestu rozb├│jnik├│w

Autobus z wycieczk─ů zbli┼╝a...

Autobus z wycieczk─ů zbli┼╝a si─Ö do granicy.
ÔÇô Piwo! Siku! ÔÇô po raz kt├│ry┼Ť z rz─Ödu rozweseleni pasa┼╝erowie zmuszaj─ů kierowc─Ö do zatrzymania.
Po d┼éu┼╝szej chwili, gdy ju┼╝ z powrotem zaj─Öli miejsca w autokarze, kierowca pyta g┼éo┼Ťno:
ÔÇô Czy kogo┼Ť wam nie brakuje?
Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi m─Ö┼╝czyzna i lekko be┼ékocz─ůc m├│wi:
ÔÇô Nie ma mojej ┼╝ony...
ÔÇô No przecie┼╝ ÔÇô w┼Ťcieka si─Ö kierowca ÔÇô przed odjazdem pyta┼éem, czy kogo┼Ť wam nie brakuje!
Na to facet:
ÔÇô Ale mnie jej nie brakuje, tylko m├│wi─Ö, ┼╝e jej nie ma...

- Co? Podwy┼╝ka?...

- Co? Podwy┼╝ka? Z jakiego powodu? ÔÇô pyta szef podw┼éadnego.
- ┼╗eni─Ö si─Ö.
- Wybacz pan, ale ja nie odpowiadam materialnie za nieszcz─Ö┼Ťliwe wypadki, kt├│re mia┼éy miejsce poza terenem firmy