Rozmowa dw贸ch kumpli:...

Rozmowa dw贸ch kumpli:
- Powiedz Karol, kto ci臋 pozna艂 z twoj膮 偶on膮?
- To by艂 przypadek, nawet nie ma kogo wini膰.

Przed porod贸wk膮 stoi...

Przed porod贸wk膮 stoi tatu艣 i drze si臋 do 艣lubnej, wychylaj膮cej si臋 oknem na
czwartym pi臋trze:
- Urodzi艂o si臋?
- Urodzi艂o.
- A co: ch艂opiec czy dziewczynka?
- Ch艂opiec.
- A do kogo podobny?
呕ona macha r臋k膮:
- Nie znasz...

Kobieta, kt贸ra przynosi...

Kobieta, kt贸ra przynosi rankiem piwko na kaca
jest nie tylko m膮dra, ale i pi臋kna!

呕ona programisty:...

呕ona programisty:
- Ci膮gle jeste艣 zaj臋ty i siedzisz przy komputerze. 呕ebym cho膰 mia艂a dziecko...
- K艂ad藕 si臋, b臋dziemy instalowa膰...

Dwie blondynki przy kawie...

Dwie blondynki przy kawie rozmawiaj膮 na temat swoich m臋偶贸w:
- M贸j m膮偶 panicznie boi si臋 paj膮k贸w.
- Eee, to nic, m贸j to pederasta - po tych s艂owach wychodzi z drugiego pokoju m膮偶 i m贸wi:
- Tyle razy Ci m贸wi艂em kochanie, FILATELISTA!

M膮偶 idzie do pracy:...

M膮偶 idzie do pracy:
- Kochanie, w nocy chyba b臋dzie burza.
- Jak po robocie wr贸cisz od razu do domu, to nie b臋dzie.

Ma艂偶e艅stwo z kilkunastoletnim...

Ma艂偶e艅stwo z kilkunastoletnim sta偶em siedzi w pokoju. M膮偶 ogl膮da telewizj臋, 偶ona czyta kolorowe czasopismo. Nagle 偶ona przerywa i m贸wi do m臋偶a:
- Zobacz! Napisali tu, 偶e jeden facet zapisa艂 w testamencie milion dolar贸w kobiecie, kt贸ra da艂a mu 30 lat temu kosza....
- No mia艂 jej za co dzi臋kowa膰!

Niedzielne popo艂udnie......

Niedzielne popo艂udnie... po wyj艣ciu dzieci z domu m膮偶 z 偶on膮 ogl膮daj膮 co艣 w TV.
Podczas bloku reklamowego znanego operatora telefonii kom贸rkowej m膮偶 dowcipnie zwraca si臋 do 偶ony...
- Skarbie zostali艣my sami...mo偶e jakie艣 darmowe minuty?
- Darmowe minuty z tob膮 ?...przecie偶 ty masz ostatnio sekundowe naliczanie!

F膮fara idzie na polowanie....

F膮fara idzie na polowanie. 呕ona pyta:
-Nie zabierasz naboi?
-Tak b臋dzie znacznie taniej, a rezultat i tak b臋dzie ten sam, co zwykle鈥

Trzech facet贸w jest w...

Trzech facet贸w jest w szpitalu i opowiadaj膮 jak si臋 tam znale藕li. M贸wi pierwszy:
- Przychodz臋 z pracy, patrz臋 a 偶ona go艂a le偶y w 艂贸偶ku. To ja cap lod贸wk臋 i za okno. Ale by艂a tak ci臋偶ka, 偶e naderwa艂em sobie 艣ci臋gna.
M贸wi drugi:
- Opalam si臋 spokojnie na balkonie a tu jaki艣 dure艅 rzuca na mnie lod贸wk臋.
M贸wi trzeci:
- Siedz臋 sobie spokojnie w lod贸wce...