#it
emu
psy
syn

Rzecz dzieje si─Ö w mieszkaniu...

Rzecz dzieje się w mieszkaniu pewnego małżeństwa:
- Mietek, samoch├│d nam kradn─ů!
Mężczyzna biegnie ile sił w nogach za złodziejami, wraca do domu po 30 minutach:
- I co z┼éapa┼ée┼Ť ich?
- Nie, ale na szcz─Ö┼Ťcie zd─ů┼╝y┼éem spisa─ç numery.

Poznaniak ożenił się...

Poznaniak o┼╝eni┼é si─Ö z wdow─ů i jedzie poci─ůgiem.
- Dok─ůd Pan zmierza?- pyta wsp├│┼épasa┼╝er.
- W podr├│┼╝ po┼Ťlubn─ů ? odpowiada Poznaniak.
- A gdzie ┼╝ona? ? dopytuje si─Ö przygodny kompan podr├│┼╝y.
- ┼╗ona ju┼╝ by┼éa ? odpowiada ┼╝onko┼Ť.

W pracy kolega do kolegi: ...

W pracy kolega do kolegi:
- Dlaczego masz podbite oko?
- Żona mnie pobiła.
- Za co?
- Powiedziałem do niej "ty".
- I za to cię pobiła?
- Zapyta┼éa mnie, czy by┼Ťmy si─Ö nie pokochali, bo nie kochali┼Ťmy si─Ö ju┼╝ od roku, a ja jej odpowiedzia┼éem "chyba ty".

┼╗ona robi wyrzuty m─Ö┼╝owi: ...

┼╗ona robi wyrzuty m─Ö┼╝owi:
- Wczoraj mia┼ée┼Ť jeszcze 100 z┼éotych, a dzi┼Ť nie masz ju┼╝ ani grosza. Gdzie si─Ö podzia┼éy pieni─ůdze?
- Dałem je jednemu staruszkowi. Po prostu nie mogłem mu odmówić.
- Od kiedy jeste┼Ť taki hojny wobec nieznajomych? Kim on by┼é?
- Barmanem.

M┼éodzi ma┼é┼╝onkowie zasiadaj─ů...

M┼éodzi ma┼é┼╝onkowie zasiadaj─ů do pierwszego domowego obiadu.
- Dziwny smak ma to faszerowane kurcz─Ö - m├│wi m─ů┼╝. - Co da┼éa┼Ť do ┼Ťrodka?
- Ależ nic, kochanie, przecież tam już wcale nie było miejsca.

Przychodzi m─ů┼╝ do domu...

Przychodzi m─ů┼╝ do domu p├│┼║n─ů por─ů.
┼╗ona:
- Dlaczego wracasz tak p├│┼║no?
M─ů┼╝:
- Korek był.
┼╗ona:
- Jaki korek, oszu┼Ťcie! W nocy korek?
M─ů┼╝:
- Nie mogli┼Ťmy go wyci─ůgn─ů─ç...

- Wysyłam żonę na wczasy......

- Wysyłam żonę na wczasy...
- Taaak?? A ja swoj─ů sam zaspokajam.

Ona i on siedz─ů blisko...

Ona i on siedz─ů blisko siebie na kanapie.
- Chc─Ö panu zwr├│ci─ç uwag─Ö, ┼╝e za godzin─Ö wr├│ci m├│j m─ů┼╝...
- Przecie┼╝ nie robi─Ö nic niestosownego.
- No w┼éa┼Ťnie, a czas leci...

Icek wraca niezapowiedzianie...

Icek wraca niezapowiedzianie wcze┼Ťniej z pracy do domu, a tam ┼╝ona w ┼é├│┼╝ku go┼éa. A dlaczego ty jeste┼Ť go┼éa ? - pyta.
- Bo jestem strasznie chora, - m├│wi przestraszona ┼╝ona.
- Chora ? To w takim razie id┼║ do ┼é├│┼╝ka, a ja ci zrobi─Ö mocn─ů herbat─Ö. Ale przed tym powiesz─Ö palto w szafie.
Żona na to: Nie, nie, broń Boże, nie otwieraj szafy!
- Dlaczego ?
- Bo tam jest duch, kt├│ry straszy.
Icek ju┼╝ otworzy┼é jednak szaf─Ö i widzi w niej go┼éego s─ůsiada.
- Oj, Mosze, Mosze - m├│wi - Jak mog┼ée┼Ť mi zrobi─ç co┼Ť takiego ? Znamy si─Ö od pi─Ötnastu lat, jeste┼Ťmy przyjaci├│┼émi, ┼╝yrujemy sobie nawzajem weksle, a teraz moja ┼╝ona jest chora, to ty, zamiast poda─ç jej herbat─Ö, jeszcze j─ů straszysz?

┼╗ona wielokrotnie namawia...

Żona wielokrotnie namawia męża żeby skończył popijawy z kolegami,
by┼éy ju┼╝ gro┼║by, prosby, ale m─ů┼╝ ca┼éy czas dzie┼ä w dzie┼ä wychodzi z
kolegami do baru i wraca po nocach pijany.
W końcu przestała mu mamrotać nad uchem.
Pewnego dnia m─ů┼╝ wr├│ci┼é, po wizycie w barze, prawie ┼╝e na czworaka.
Żona położyła męża na kanapie, rozebrała go, wzięła prezerwatywę,
naplu┼éa w ni─ů i w┼éo┼╝y┼éa mu w ty┼éek.
Rano uradowana ┼╝ona wstaje idzie do kuchni i widzi ┼╝e jej m─ů┼╝ pali
nerwowo papierosy. Żona zapytała
- Kochanie jak ci min─ů┼é wczorajszy wiecz├│r z kolegami?
Na co m─ů┼╝ nerwowo wrzasn─ů┼é
- Ja nie mam koleg├│w!