Blondynka idzie ulicą ze świnią pod pachą. Przechodzień pyta: - Skąd to masz? - Wygrałam na loterii - odpowiada świnia.
- Chodzisz z Krzyśkiem już od roku - mówi matka do blondynki. - Czy prosił cię już o rękę? - O to jeszcze nie.
- Dzwoni telefon. Blondynka podnosi słuchawkę i słyszy: - Czy to ty, kochanie? - Tak, a kto mówi?