emu
psy
syn

Profes Plunde wynalazł...

Profes Plunde wynalazł nowe krzesło elektryczne - wykrywacz kłamstw.
Siadła brunetka:
- My┼Ťl─Ö, ┼╝e jestem m─ůdra ......... Zabi┼éo j─ů
Siadła ruda:
- My┼Ťl─Ö, ┼╝e jestem pi─Ökna.............Zabi┼éo j─ů
Siadła blondynka:
- My┼Ťl─Ö............. Zabi┼éo j─ů

Blondynka, ruda i brunetka...

Blondynka, ruda i brunetka jad─ů na gap─Ö poci─ůgiem.
W pewnym momencie s┼éysz─ů kroki konduktora.
Pochowa┼éy si─Ö do work├│w kt├│re mia┼éy ze sob─ů.
Konduktor podchodzi do worka w kt├│rym siedzi ruda. Potrz─ůsa nim i s┼éyszy :
-hau hau
podchodzi do worka w kt├│rym siedzi brunetka.
Potrz─ůsa nim i s┼éyszy:
-miał miał
podchodzi do worka w kt├│rym siedzi blondynka
potrz─ůsa nim i s┼éysz
- ziemniaki

Blondynka, ruda i brunetka...

Blondynka, ruda i brunetka pojecha┼éy w delegacj─Ö. W drodze powrotnej zachcia┼éo im si─Ö siusiu, gdy zobaczy┼éy jaki┼Ť betonowy murek przeskoczy┼éy przez niego i za┼éatwi┼éy potrzeb─Ö po czym zauwa┼╝y┼éy ┼╝e to cmentarz wi─Öc uciek┼éy w pop┼éochu. Na drugi dzie┼ä w barze spotykaj─ů si─Ö ich m─Ö┼╝owie. Pierwszy m├│wi:
-wasze żony też się dziwnie zachowywały po powrocie, bo moja majtek nie miała.
na to drugi:
-moja nie do┼Ť─ç ┼╝e nie mia┼éa majtek to jeszcze ca┼é─ů dupe mia┼éa w piachu
a trzeci:
- to jeszcze nic, moja nie do┼Ť─ç ┼╝e nie mia┼éa majtek i mia┼éa ca┼é─ů dupe w piachu to jeszcze mia┼éa szarfe "nigdy ci─Ö nie zapomnimy koledzy z Wa┼ébrzycha"

Trzy blondynki zginęły...

Trzy blondynki zgin─Ö┼éy w wypadku samochodowym. Po ┼Ťmierci staj─ů przed bram─ů niebios. ┼Üwi─Öty Piotr wita je s┼éowami:
- Mo┼╝ecie dosta─ç si─Ö do nieba, je┼Ťli odpowiecie na jedno proste pytanie religijne. Pytanie brzmi: co to jest Wielkanoc?
Pierwsza blondynka odpowiada:
- Wielkanoc to takie ┼Ťwi─Öto, kiedy odwiedzamy groby naszych bliskich.
- ┼╣le! Odpowiada ┼Üwi─Öty Piotr. Nie przest─ůpisz bram kr├│lestwa niebieskiego, bezbo┼╝na ignorantko!
Odpowiada druga blondynka:
- Ja wiem! To takie ┼Ťwi─Öto, kiedy stroi si─Ö choink─Ö, ┼Ťpiewa kol─Ödy i rozdaje prezenty!
┼Üwi─Öty Piotr za┼éamany wali g┼éow─ů we wrota do niebios, a nast─Öpnie patrzy z nadziej─ů na trzeci─ů blondynk─Ö.
Ostatnia blodnie u┼Ťmiecha si─Ö spokojnie i nawija:
- Wielkanoc to ┼Ťwi─Öto zmartychwstania Jezusa Chrystusa, kt├│ry zosta┼é ukrzy┼╝owany przez Rzymian. Po tym, jak odda┼é ┼╝ycie za wszystkich ludzi, zosta┼é pochowany w pobliskiej grocie, do kt├│rej wej┼Ťcie zosta┼éo zamkni─Öte
głazem. Trzeciego dnia Jezus zmartwychwstał.
- Świetnie! Wykrzykuje Święty Piotr, wystarczy, widzę, że znasz Pismo Święte!
Blondynka nawija ┼Ťmia┼éo dalej:
- ... zmartwychwsta┼é i tak historia powtarza si─Ö co roku, Jezus w czasie Wielkanocy odsuwa g┼éaz i wychodzi z groty, patrzy na sw├│j cie┼ä i je┼Ťli go zobaczy, to zima b─Ödzie sze┼Ť─ç tygodni d┼éu┼╝sza.

Blondynka przychodzi...

Blondynka przychodzi do baru i zwierza si─Ö kelnerowi:
- ale ja jestem głupia nikt mnie nie lubi...
Kelner na to:
- Nie jest ┼║le...
I zawołał:
- ruda chod┼║ tutaj!
i m├│wi:
- id┼║ do swojego domu i zobacz czy tam jeste┼Ť.
Po chwili ruda przychodzi zdyszana z domu i m├│wi:
- nie nie było mnie tam...!
A na to blondynka:
- jaka głupia!!! ja bym zadzwoniła...!

Blondynka podchodzi do...

Blondynka podchodzi do egzaminu na prawo jazdy. Etap praktyczny. Ma┼ée zaj┼Ťcie na drodze i egzaminator j─ů oblewa. Przy okazji pyta:
- Czemu nie hamowała pani przed tym pieszym?!
- Ja nic nie rozumiem, jak chodziłam na kurs, to przed pieszymi samochód sam hamował.

Blondynka pokazuje brunetce...

Blondynka pokazuje brunetce swoje nowe mieszkanie.
- Urz─ůdzi┼éam je wed┼éug w┼éasnej g┼éowy - m├│wi z dum─ů.
- Aha, to dlatego jest takie puste.

Po rozpocz─Öciu filmu...

Po rozpocz─Öciu filmu 16 blondynek stoi przed kinem . Podchodzi do nich kasjerka i pyta si─Ö :
- Dlaczego tu stoicie ? Przecie┼╝ film si─Ö dawno zacz─ů┼é .
Na co jedna z blondynek odpowiada :
- Wiemy ale film jest od osiemnastu a nas jest szesna┼Ťcie .

Dwie blondynki na zakupach...

Dwie blondynki na zakupach w hipermarkecie. Jedna m├│wi:
- Popatrz, włochate ziemniaki!
Druga:
- Głupia, to jest kiwi! Z tego się robi pastę do butów!

Blondynka jedzie samochodem....

Blondynka jedzie samochodem. Doje┼╝d┼╝a do skrzy┼╝owania, na kt├│rym pali si─Ö czerwone ┼Ťwiat┼éo. Dziewczyna zatrzymuje si─Ö i m├│wi:
- Ojej, jaki ładny kolor! Postoję tu i zobaczę, co będzie dalej...
Światło zmienia się na żółte. Blondynka stwierdza:
- A ten kolor jaki piękny! Zupełnie jak słoneczko!
┼Üwiat┼éo zmienia si─Ö na zielone. Blondi nadal blokuje skrzy┼╝owanie. Podziwia zielone ┼Ťwiat┼éo i wzdycha:
- Ten kolor jest najładniejszy! Jest jak wiosenna trawa...
Światło znów zmienia się czerwone. Blondynka mówi:
- Ten kolor już widziałam. Jadę...