#it
emu
psy
syn

Siedzi facet na kiblu...

Siedzi facet na kiblu i st─Öka, st─Öka coraz g┼éo┼Ťniej. W pewnym momencie ┼╝ona przez przypadek zgasi┼éa mu ┼Ťwiat┼éo. Facet na to:
-O k***a, ja pie****e!
┼╗ona przybiega do niego, zapala ┼Ťwiat┼éo i pyta:
-co się stało?
-my┼Ťla┼éem ┼╝e mi oczy p─Ök┼éy!

Komentarze

super ┼╝art,taki z ┼╝ycia wzi─Öty

┼╗ona przed wyjazdem na...

┼╗ona przed wyjazdem na wczasy przypomina m─Ö┼╝owi :
- Nie zapomnij dawa─ç wody papu┼╝kom.
- Nie b├│j si─Ö - zapewnia j─ů m─ů┼╝ - ju┼╝ ja wiem, co to jest pragnienie...

- Mamo, nie wyobra┼╝asz...

- Mamo, nie wyobra┼╝asz sobie co si─Ö sta┼éo! Strasznie si─Ö pok┼é├│cili┼Ťmy! Co┼Ť okropnego!
- Spokojnie, Curu┼Ť, nie denerwuj si─Ö. W ka┼╝dej rodzinie od czasu do czasu zdarzaj─ů si─Ö konflikty...
- No, to wiem. Ale co zrobi─ç z trupem?

Facet nar─ůbany w knajpie...

Facet nar─ůbany w knajpie - postanowi┼é kupi─ç sobie jeszcze ─çwiarteczk─Ö do chatki. By┼éo p├│┼║no, wi─Öc chcia┼é cichaczem wej┼Ť─ç do domu, ┼╝eby nie zbudzi─ç ┼╝ony. Przed domem wsadzi┼é sobie ─çwiarteczk─Ö do tylnej kieszeni w spodniach, a ┼╝e by┼é tak nawalony, to przed samym mieszkaniem potkn─ů┼é si─Ö i wypieprzy┼é.
Rozbi┼é flaszk─Ö - pokaleczy┼é sobie ty┼éek, wi─Öc szybko cichutko do domu i prosto na palcach do ┼éazienki zrobi─ç opatrunek, ┼╝eby nie zakrwawi─ç po┼Ťcieli. ┼Üci─ůgn─ů┼é spodnie wypi─ů┼é zakrwawiony ty┼éek w stron─Ö lustra i robi opatrunek. Zak┼éada plastry - jeden drugi itd.... i po┼éo┼╝y┼é si─Ö cichutko do ┼é├│┼╝ka.
Rano ┼╝ona z mord─ů budzi go:
- Ty prostaku, pijaku pieprzony! Nie do┼Ť─ç, ┼╝e przychodzisz nad ranem do domu pijany, to jeszcze ca┼éa ko┼édra we krwi! A ju┼╝ nie wiem do cholery, na co te plastry na tym lustrze poprzykleja┼ée┼Ť!

Siedzi facet i po cichutku...

Siedzi facet i po cichutku czyta gazet─Ö, rozkoszuj─ůc si─Ö spokojem o poranku. Kiedy jego ┼╝ona zakrada si─Ö do niego od ty┼éu i uderza go ogromn─ů patelni─ů w ty┼é g┼éowy.
- Za co to? - pyta si─Ö facet
- Co to by┼é za ┼Ťwistek papieru z imieniem Marylou w kieszeni twoich spodni? - dopytuje si─Ö w┼Ťciek┼éa ┼╝ona.
- Ale┼╝, kochanie - t┼éumaczy si─Ö facet pami─Ötasz, dwa tygodnie temu poszed┼éem na wy┼Ťcigi konne, Marylou to imi─Ö klaczy, na kt├│r─ů postawi┼éem.
┼╗ona si─Ö uspokoi┼éa i wr├│ci┼éa do domowych obowi─ůzk├│w. Trzy dni p├│┼║niej facet zn├│w siedzi w swoim fotelu i czyta gazet─Ö, gdy ┼╝ona zn├│w przywala mu patelni─ů.
- A to za co? - pyta si─Ö facet.
- Twoja klacz dzwoni┼éa - wyja┼Ťnia ┼╝ona.

Karze┼é o┼╝eni┼é si─Ö z kobiet─ů...

Karze┼é o┼╝eni┼é si─Ö z kobiet─ů s┼éusznych rozmiar├│w. Po nocy po┼Ťlubnej kobieta przychodzi do pracy ca┼éa poobijana. Kole┼╝anki pytaj─ů:
- O Matko! Co się stało? Pobił cię?
- Nieee... tylko ca┼é─ů noc po mnie skaka┼é krzycz─ůc - TO MOJE! TO WSZYSTKO MOJE!!!

Dwóm przyjaciółkom po...

Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać
m─Ö┼╝├│w, ┼╝eby zostali w domu, a one same wychodz─ů na kolacje do
knajpy, ┼╝eby przypomnie─ç sobie dawne czasy. Po zabawnie sp─Ödzonym
wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce
w├│dki opuszczaj─ů restauracj─Ö ca┼ékowicie pijane! W drodze powrotnej
obie nachodzi nagła potrzeba, może dlatego ze dużo wypiły. Nie
wiedz─ůc gdzie i┼Ť─ç si─Ö wysika─ç, jedna m├│wi do drugiej:
- Wejd┼║my na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo nieb─Ödzie.
Wchodz─ů na cmentarz, najpierw jedna ┼Ťci─ůga majtki,sika, wyciera si─Ö tymi
majtkami i oczywi┼Ťcie je wyrzuca... Widz─ůc to, druga odrazu sobie
przypomina, ze ma na sobie drog─ů markow─ů bielizn─Ö od m─Ö┼╝a i szkoda
by j─ů wyrzuci─ç. ┼Üci─ůga wi─Öc majtki, wk┼éada je do kieszeni,sika i zrywa
kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się podetrzeć.
Na drugi dzie┼ä m─ů┼╝ pierwszej, dzwoni do m─Ö┼╝a drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! o koniec mojego małżeństwa!
- Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek!
Od razu wywali┼éem j─ů z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co wykombinowała moja! Nie tylko
przysz┼éa pijana i bez majtek, ale mia┼éa w┼éo┼╝on─ů w ty┼éek czerwon─ů kokard─Ö z
napisem: NIGDY CI─ś NIE ZAPOMNIMY, ┼üUKASZ, IGNA┼Ü, STASIEK I
POZOSTALI PRZYJACIELE Z SIŁOWNI

Klinika Położnicza, młody...

Klinika Położnicza, młody ojciec na chodniku przed budynkiem drze się do połowicy, która na II piętrze prezentuje mu nowo narodzone:
- No i jak??? Boolałoo!!!???????
W tym momencie na parterze otwiera się okno i podenerwowana starsza położna woła:
- Wsad┼║ se w dupe parasol, otw├│rz i spr├│buj wyj─ů─ç to zobaczysz baranie!!!!

M─ů┼╝ wraca nad ranem do...

M─ů┼╝ wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go ┼╝ona:
- Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie?
- No...
- Daj płaszcz... Masz szminkę na policzku... Zaraz > wytrzemy... pewnie znowu ta stara księgowa wycałowała cię w pracy
- No...
- Masz te┼╝ szmink─Ö na ko┼énierzyku... Pewnie kto┼Ť ci─Ö > brudzi┼é w autobusie... Nie przejmuj si─Ö
- No...
- ┼Üci─ůgaj te ┼éachy i k┼éad┼║ si─Ö spa─ç. Musisz odpocz─ů─ç > biedaku...
- No...
- Jeste┼Ť podrapany na plecach... Znowu wpad┼ée┼Ť na ten krzak przed domem
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...

Spotyka si─Ö dw├│ch m─Ö┼╝├│w....

Spotyka si─Ö dw├│ch m─Ö┼╝├│w.
-S┼éysza┼éem,┼╝e twoja ┼╝ona rozbi┼éa twoje nowe Porsche,sta┼éo jej si─Ö co┼Ť?
-Jeszcze nie,zamknęła się w łazience.