#it
emu
psy
syn

Siedzi facet u kochanki....

Siedzi facet u kochanki. P├│┼║no trzeba wraca─ç. M├│wi do kochanki:
- Daj trochę wódki, ochlapię się, to nie będzie czuła twoich perfum.
Wchodzi do domu, a ┼╝ona go po mordzie...
- Za co?
- My┼Ťla┼ée┼Ť, ze jak si─Ö poperfumujesz to nie poczuj─Ö, ┼╝e w├│dk─Ö pi┼ée┼Ť?

Mi─Ödzy s─ůsiadkami:...

Mi─Ödzy s─ůsiadkami:
- Nie wiesz przypadkiem, gdzie jest m├│j m─ů┼╝? Przed godzin─ů poszed┼é utopi─ç w rzece kota.
- Skoro wiesz gdzie jest, to czemu mnie pytasz?
- Bo kot wrócił do domu.

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Tobie to wszystko si─Ö kojarzy z seksem...
- Nieprawda... Ty nie...

W┼éa┼Ťciciel przydro┼╝nej...

W┼éa┼Ťciciel przydro┼╝nej gospody m├│wi do ┼╝ony:
- Porcja zaj─ůca dla tego starszego pana!
- Mo┼╝e lepiej zaproponowa─ç mu cos innego?
- Dlaczego?
- S┼éysza┼éam jak m├│wi┼é do faceta, kt├│ry siedzi za nim przy stoliku, ┼╝e jest my┼Ťliwym. Jeszcze pozna, ┼╝e nasz zaj─ůc to kot!

Przychodzi starsze małżeństwo...

Przychodzi starsze małżeństwo do lekarza.
M─ů┼╝ wchodzi do gabinetu...
- Panie doktorze, w nocy jak wsta┼éem do ┼éazienki to jak wchodzi┼éem ┼Ťwiat┼éo samo si─Ö zapali┼éo, a jak wychodzi┼éem samo zgas┼éo.
- Niestety, ale nic z tym nie mog─Ö zrobi─ç.
Po czym wychodzi lekarz na poczekalni─Ö do ┼╝ony:
- Pani m─ů┼╝ m├│wi, ┼╝e w nocy w ┼éazience samo ┼Ťwiat┼éo mu si─Ö zapali┼éo i samo zgas┼éo.
- No niech pan nie mówi, że znowu mi do lodówki nasikał.

Przez pustyni─Ö jedzie...

Przez pustyni─Ö jedzie na wielb┼é─ůdzie Arab, a obok ledwie ┼╝ywa biegnie jego ┼╝ona.
Spotykaj─ů jad─ůc─ů z naprzeciwka karawan─Ö:
- Dok─ůd si─Ö tak ┼Ťpieszysz? - pyta przewodnik karawany.
- ┼╗ona mi zachorowa┼éa, wioz─Ö j─ů do szpitala.

Adwokat pyta swojego...

Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce si─Ö pan rozwie┼Ť─ç?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, ┼éazi za mn─ů!

Jedzie pokłócone małżeństwo...

Jedzie pok┼é├│cone ma┼é┼╝e┼ästwo samochodem. Nagle ┼╝ona zauwa┼╝a dwie ┼Ťwinie i m├│wi do m─Ö┼╝a:
- O Twoja rodzina.
M─ů┼╝ na to:
- Tak, te┼Ťciowie

Żona miała problem z...

Żona miała problem z mężem, gdyż ten zawsze zasypiał na niedzielnej mszy.
Postanowi┼éa wi─Öc temu zaradzi─ç i na kolejn─ů msz─Ö zabra┼éa d┼éug─ů szpilk─Ö od kapelusza, kt├│r─ů to postanowi┼éa d┼║gn─ů─ç m─Ö┼╝a, jak tylko ten za┼Ťnie.
Gdy ksi─ůdz, m├│wi─ůc kazanie, doszed┼é do s┼é├│w: "... i kt├│┼╝ jest naszym najwi─Ökszym Zbawc─ů?", m─ů┼╝ w┼éa┼Ťnie przysn─ů┼é. ┼╗ona d┼║gn─Ö┼éa go z ca┼éej si┼éy w po┼Ťladek. Ten zerwa┼é si─Ö z krzykiem:
- Jeeezuuu!
- W┼éa┼Ťnie tak, m├│j synu - odpowiedzia┼é ksi─ůdz i kontynuowa┼é kazanie.
M─ů┼╝, z┼éy na ┼╝on─Ö i nieco zawstydzony, skuli┼é si─Ö i po chwili zn├│w zapad┼é w drzemk─Ö.
Gdy ksi─ůdz rzek┼é: "... i kt├│┼╝ umar┼é za nas na krzy┼╝u?
- Jeeezuuu Chryste! - podskoczy┼é i wrzasn─ů┼é, zn├│w d┼║gni─Öty szpilk─ů m─ů┼╝.
- W┼éa┼Ťnie tak, m├│j synu - odpowiedzia┼é ksi─ůdz i dalej ci─ůgn─ů┼é msz─Ö.
M─ů┼╝ usiad┼é spokojnie i udawa┼é, ┼╝e ┼Ťpi ale tym razem uwa┼╝nie obserwowa┼é ┼╝on─Ö.
┼╗ona zamierzy┼éa si─Ö szpilk─ů, gdy ksi─ůdz w┼éa┼Ťnie m├│wi┼é: "... i c├│┼╝ Ewa rzek┼éa Adamowi, gdy pocz─Ö┼éa mu drugiego syna?".
- Jak mnie jeszcze raz, kolniesz, to ci tak przy┼éo┼╝─Ö, ┼╝e nie wstaniesz! - wrzasn─ů┼é m─ů┼╝.

Przyszed┼é ch┼éopak z dziewczyn─ů...

Przyszed┼é ch┼éopak z dziewczyn─ů do ksi─Ödza, zapyta─ç ile za ┼Ťlub trzeba zap┼éaci─ç.
Ksi─ůdz do niego:
- A na ile pan wycenia swoj─ů przysz┼é─ů ┼╝on─Ö?
Ch┼éopak chwil─Ö pomy┼Ťla┼é, wyj─ů┼é 100z┼é i po┼éo┼╝y┼é ksi─Ödzu na stole. Ksi─ůdz wzi─ů┼é 100 z┼é... zerkn─ů┼é na przysz┼é─ů pann─Ö m┼éod─ů... i 50z┼é wyda┼é.