#it
emu
psy
syn

F─ůfarowie postanowili...

F─ůfarowie postanowili p├│j┼Ť─ç do opery.
Kiedy┼Ť w ko┼äcu trzeba, nie?
Ubrali si─Ö od┼Ťwi─Ötnie - on w garnitur, ona w sukni─Ö wieczorow─ů.
Ustawili si─Ö w kolejce po bilety.
Przed nimi jaki┼Ť facet zamawia:
- Tristan i Izolda. Dwa bilety poprosz─Ö.
Po chwili F─ůfara m├│wi do bileterki:
- Zygmunt i Zofia. Dla nas te┼╝ dwa poprosz─Ö!

- Kochany, nie mówiłam...

- Kochany, nie m├│wi┼éam ci tego wcze┼Ťniej, ale teraz wiem na pewno. Wkr├│tce b─Ödzie nas troje.
- To cudownie! Ale czy jeste┼Ť zupe┼énie pewna?
- Absolutnie. Oto telegram - jutro przyje┼╝d┼╝a moja matka.

Rzecz dzieje si─Ö w mieszkaniu...

Rzecz dzieje się w mieszkaniu pewnego małżeństwa:
- Mietek, samoch├│d nam kradn─ů!
Mężczyzna biegnie ile sił w nogach za złodziejami, wraca do domu po 30 minutach:
- I co z┼éapa┼ée┼Ť ich?
- Nie, ale na szcz─Ö┼Ťcie zd─ů┼╝y┼éem spisa─ç numery.

Pewna para w wieku 85...

Pewna para w wieku 85 lat mia┼éa 60-letni sta┼╝ ma┼é┼╝e┼äski. Cho─ç nie byli bogaci, to dawali sobie rad─Ö, ostro┼╝nie gospodaruj─ůc pieni─Ödzmi. Cho─ç nie byli m┼éodzi, byli dobrego zdrowia, w du┼╝ej mierze dzi─Öki naciskowi ┼╝ony na zdrowe jedzenie i ─çwiczenia przez ostatni─ů dekad─Ö. Pewnego dnia, podczas podr├│┼╝y na wakacje rozbi┼é si─Ö ich samolot i trafili do nieba. Stan─Öli przed niebia┼äskimi wrotami i ┼Ťw. Piotr poprowadzi┼é ich do wewn─ůtrz. Zabra┼é ich do pi─Öknego dworku, umeblowanego w z┼éoto i jedwabie, z w pe┼éni wyposa┼╝on─ů kuchni─ů i wodospadem w g┼é├│wnej ┼éazience. Zobaczyli
s┼éu┼╝─ůc─ů wieszaj─ůc─ů ich ulubione ubrania w szafie. Westchn─Öli oszo┼éomieni, gdy Piotr powiedzia┼é:
- Witamy w niebie. To b─Ödzie teraz wasz dom.
Staruszek zapytał Piotra ile to wszystko będzie kosztować.
- Ależ, nic odpowiedział Piotr, pamiętajcie, to wasza nagroda w niebie.
Staruszek wyjrzał przez okno i zobaczył wielkie pole golfowe, wspanialsze niż jakiekolwiek na ziemi...
- Jakie s─ů op┼éaty? - mrukn─ů┼é.
To jest niebo - odpowiedzia┼é ┼Ťw. Piotr. Mo┼╝esz codziennie gra─ç za darmo.
Nast─Öpnie udali si─Ö do klubu i zobaczyli obficie zastawiony st├│┼é, z kuchni─ů, jak─ů sobie mo┼╝na wymarzy─ç, od owoc├│w morza, poprzez steki a┼╝ do egzotycznych deser├│w oraz r├│┼╝nego rodzaju napoj├│w.
- Nawet nie pytaj - powiedzia┼é ┼Ťw. Piotr zwracaj─ůc si─Ö do staruszka. - To jest niebo, to wszystko jest za darmo dla was, cieszcie si─Ö.
Staruszek rozejrzał się wokół i nerwowo spojrzał na żonę.
- No c├│┼╝, a gdzie s─ů nisko t┼éuszczowe i niskocholesterolowe potrawy, i bezkofeinowa herbata? - zapyta┼é.
- To jest najlepsza cz─Ö┼Ť─ç, odpowiedzia┼é ┼Ťw. Piotr, mo┼╝ecie je┼Ť─ç i pi─ç ile chcecie i nigdy nie b─Ödziecie grubi ani chorzy. To jest niebo!
Staruszek naciskał: "Żadnej gimnastyki, aby to zgubić?"
- Nie, chyba że chcecie - padła odpowiedź.
- Nie ma badania poziomu cukru ani ci┼Ťnienia krwi?
- Ju┼╝ nigdy - rzek┼é Piotr. - Wszystko co tu robicie ma wam sprawia─ç rado┼Ť─ç.
Zaszokowany i wkurzony Staruszek spojrzał na żonę i powiedział:
- Ty i te twoje pieprzne otr─Öby !!!! Mogli┼Ťmy ju┼╝ tu by─ç dziesi─Ö─ç lat temu!!!!

- Chyba dam ┼╝onie wi─Öcej...

- Chyba dam ┼╝onie wi─Öcej swobody - m├│wi kolega do kolegi.
- To co zrobisz?
- Rozbuduj─Ö kuchni─Ö.

-M─ů┼╝ z ┼╝on─ů rozmawia...

-M─ů┼╝ z ┼╝on─ů rozmawia o eutanazji,o wyborze miedzy ┼╝yciem a ┼Ťmierci─ů.
--M─ů┼╝ m├│wi : Nie pozw├│l mi ┼╝y─ç w takim stanie,bym by┼é zale┼╝ny od jakichkolwiek urz─ůdze┼ä lub jakiej┼Ť rurki z butelki.Je┼Ťli przyjdzie mi znale┼║─ç si─Ö w takiej sytuacji,lepiej od┼é─ůcz mnie od urz─ůdze┼ä,kt├│re trzymaj─ů mnie przy ┼╝yciu.

--┼╗ona wsta┼éa,wy┼é─ůczy┼éa telewizor,komputer,a piwo....wyla┼éa do zlewu

Podobno ┼╝ony odchodz─ů...

Podobno ┼╝ony odchodz─ů od m─Ö┼╝├│w alkoholik├│w. Tylko nigdzie niestety nie
powiedziano ile trzeba wypi─ç.

Jak funkcjonuje pigułka...

Jak funkcjonuje pigułka antykoncepcyjna?
To proste:

1. Kobieta bierze pigułki, a następnie wydala je wraz z moczem.
2. ┼╗aby w wodzie wch┼éaniaj─ů te hormony i w nast─Öpstwie nie maj─ů potomstwa.
3. Bociany nie znajduj─ů ┼╝abek na polach wi─Öc gin─ů z g┼éodu..
4. ... i nie ma kto przynosi─ç dzieci.

M─ů┼╝ telefonuje z polowania...

M─ů┼╝ telefonuje z polowania do domu:
- Kochanie, b─Öd─Ö za dwie godziny w domu.
- A jak tam łowy?
- Przez miesi─ůc nie b─Ödziemy kupowa─ç mi─Ösa.
- A co upolowa┼ée┼Ť? Jelenia?
- Nie.
- Dzika?
- Przepi┼éem ca┼é─ů pensj─Ö...

Żona wróciła od fryzjera,...

┼╗ona wr├│ci┼éa od fryzjera, za┼éo┼╝y┼éa najlepsz─ů sukienk─Ö i pokaza┼éa si─Ö m─Ö┼╝owi:
- I co o mnie s─ůdzisz?
- Szczerze? - Oczywi┼Ťcie.
- Jeste┼Ť plotkara i ┼║le gotujesz.