emu
psy
syn

F─ůfarowie postanowili...

F─ůfarowie postanowili p├│j┼Ť─ç do opery.
Kiedy┼Ť w ko┼äcu trzeba, nie?
Ubrali si─Ö od┼Ťwi─Ötnie - on w garnitur, ona w sukni─Ö wieczorow─ů.
Ustawili si─Ö w kolejce po bilety.
Przed nimi jaki┼Ť facet zamawia:
- Tristan i Izolda. Dwa bilety poprosz─Ö.
Po chwili F─ůfara m├│wi do bileterki:
- Zygmunt i Zofia. Dla nas te┼╝ dwa poprosz─Ö!

Przychodzi m─Ö┼╝czyzna...

Przychodzi m─Ö┼╝czyzna do lekarza i m├│wi, ┼╝e ma problem z przedwczesnym wytryskiem. Lekarz powiedzia┼é, ┼╝e przed "eksplozj─ů" musi si─Ö strasznie wystraszy─ç i poradzi┼é mu kupno pistoletu startowego (robi ogromny huk) i doda┼é ┼╝e ma przyj┼Ť─ç jutro, ┼╝eby powiedzie─ç jak by┼é.
Nast─Öpnego dnia
- jak było, niech pan opowiada - mówi lekarz
- niech pan sobie te porady w dup─Ö wsadzi, po prostu tragedia
- co się stało?
- jak przyszed┼éem do domu ┼╝onka le┼╝a┼éa ju┼╝ w ┼é├│┼╝ku gotowa do akcji. Wi─Öc zacz─Ö┼éi┼Ťmy od pozycji 69. Ja po 10 sakundach czu┼éem, ┼╝e d┼éu┼╝ej nie wytrzymam wi─Öc strzeli┼éem ze "startera" dwa razy. No i si─Ö zacz─Ö┼éo.
- co takiego? - pyta zaciekawiony lekarz
- nie do┼Ť─ç, ┼╝e ┼╝ona odgryz┼éa mi 5 cm ch**a, zesra┼éa si─Ö na twarz, to w dodatku z szafy wyszed┼é nagi s─ůsiad z r─Ökami podniesionymi do g├│ry.

Ksi─ůdz i siostra zakonna...

Ksi─ůdz i siostra zakonna wracaj─ů z konwencji kiedy nagle nawala im samoch├│d.
Poniewa┼╝ awaria jest powa┼╝na, zdani oni s─ů na nocowanie w przydro┼╝nym hotelu.
Jedyny hotel w okolicy ma wolny tylko jeden pokój, wiec powstaje mały problem.
KSI─äDZ: Siostro, wydaje mi si─Ö ze w obecnym przypadku Pan
nie b─Ödzie mia┼é nam za z┼ée je┼Ťli sp─Ödzimy noc w tym samym
pokoju. Ja prze┼Ťpi─Ö si─Ö na pod┼éodze, siostra we┼║mie ┼é├│┼╝ko...
SIOSTRA: my┼Ťl─Ö ┼╝e to b─Ödzie w porz─ůdku...
Wiec jak ustalili tak i zrobili. Po 10 minutach....
SIOSTRA: Ojcze jest mi strasznie zimno....
KSI─äDZ: Dobrze, podam Siostrze koc z szafy...
10 minut p├│┼║niej...
SIOSTRA: Ojcze, nadal mi strasznie zimno....
KSI─äDZ: No dobrze, podam Siostrze nast─Öpny koc...
po kolejnych 10 minutach...
SIOSTRA: Ojcze, nadal mi strasznie zimno. Nie s─ůdz─Ö aby w tym wypadku Pan mia┼é nam za z┼ée aby┼Ťmy zachowali si─Ö jak m─ů┼╝ i ┼╝ona w t─ů jedyn─ů noc...
KSI─äDZ: masz racj─Ö..... wstawaj i sama we┼║ sobie ten cholerny koc.

Pan domu wraca zm─Öczony...

Pan domu wraca zm─Öczony po pracy. Otwiera barek, wyjmuje butelk─Ö Chivas Regal 12 Premium Scotch Whisky, siada wygodnie w fotelu i... w tym momencie wchodzi do salonu jego ┼╝ona:
- Je┼Ťli wypijesz cho─ç jedn─ů kropl─Ö tego ┼Ťwi┼ästwa, to seksu dzisiaj nie b─Ödzie - ostrzega.
M─ů┼╝ patrzy na butelk─Ö, potem na ┼╝on─Ö, potem znowu na butelk─Ö - wida─ç, ┼╝e nie mo┼╝e podj─ů─ç decyzji.
- Nad czym si─Ö tak zastanawiasz? - pyta ┼╝ona.
- My┼Ťl─Ö, co lepsze: 12-letnia whisky czy 50-letnia pi*da...

Polonista m├│wi do swojej...

Polonista m├│wi do swojej ┼╝ony:
- Czy kochasz mnie najdro┼╝sza?
- Oczywi┼Ťcie! - odpowiada ┼╝ona.
- Całym zdaniem proszę!

Biznesmen zakochał się...

Biznesmen zakocha┼é si─Ö w wampirzycy. Pobrali si─Ö. ┼╗yli d┼éugo i szcz─Ö┼Ťliwie. Dorobili si─Ö gromadki dzieci. Wszystkie pracuj─ů w skarb├│wce.

M─ů┼╝ do ┼╝ony: ...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

By┼éo sobie kiedy┼Ť stare...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Zaradna ┼╝ona....

Zaradna ┼╝ona.

┼╗ona odwiedza m─Ö┼╝a w wi─Özieniu.M─ů┼╝ niezadowolony pyta:
- Czemu tak d┼éugo do mnie nie przychodzi┼éa┼Ť?.
- Chodzi┼éam do naczelnika wi─Özienia,┼╝eby za┼éatwi┼é ci zwolninie warunkowe,cho─çby jeden roczek,przecie┼╝ dosta┼ée┼Ť 25 lat.
- No i co?.
- A on za każdym razem składał mi niedwuznaczne propozycje.
- I co zrobi┼éa┼Ť?.
- Co,co... Zbieraj si─Ö, idziemy do domu!.

Dwóm przyjaciółkom po...

Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać
m─Ö┼╝├│w, ┼╝eby zostali w domu, a one same wychodz─ů na kolacje do
knajpy, ┼╝eby przypomnie─ç sobie dawne czasy. Po zabawnie sp─Ödzonym
wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce
w├│dki opuszczaj─ů restauracj─Ö ca┼ékowicie pijane! W drodze powrotnej
obie nachodzi nagła potrzeba, może dlatego ze dużo wypiły. Nie
wiedz─ůc gdzie i┼Ť─ç si─Ö wysika─ç, jedna m├│wi do drugiej:
- Wejd┼║my na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo nieb─Ödzie.
Wchodz─ů na cmentarz, najpierw jedna ┼Ťci─ůga majtki,sika, wyciera si─Ö tymi
majtkami i oczywi┼Ťcie je wyrzuca... Widz─ůc to, druga odrazu sobie
przypomina, ze ma na sobie drog─ů markow─ů bielizn─Ö od m─Ö┼╝a i szkoda
by j─ů wyrzuci─ç. ┼Üci─ůga wi─Öc majtki, wk┼éada je do kieszeni,sika i zrywa
kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się podetrzeć.
Na drugi dzie┼ä m─ů┼╝ pierwszej, dzwoni do m─Ö┼╝a drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! o koniec mojego małżeństwa!
- Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek!
Od razu wywali┼éem j─ů z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co wykombinowała moja! Nie tylko
przysz┼éa pijana i bez majtek, ale mia┼éa w┼éo┼╝on─ů w ty┼éek czerwon─ů kokard─Ö z
napisem: NIGDY CI─ś NIE ZAPOMNIMY, ┼üUKASZ, IGNA┼Ü, STASIEK I
POZOSTALI PRZYJACIELE Z SIŁOWNI