Stara m贸wi do m臋偶a:...

Stara m贸wi do m臋偶a:
- Id臋 na 10 minut do s膮siadki, pami臋taj co p贸艂 godziny powid艂a zamiesza膰!

Stoi go艣膰 na bazarze,...

Stoi go艣膰 na bazarze, miodem handluje. Interes kiepsko idzie - konkurencja du偶a, kryzys w kraju... Podchodzi do niego jaki艣 facet i m贸wi:
- Jestem jednym z najlepszych spec贸w od reklamy w tym mie艣cie. Za s艂oik miodu co艣 ci podpowiem.
C贸偶, handel i tak nie idzie, sprzedawca si臋 zgodzi艂. Wtedy facecik m贸wi:
- Postaw tu sobie wielk膮 tablic臋 z napisem "MI脫D ANTYKONCEPCYJNY".
Sprzedawca tak zrobi艂 i handel ruszy艂 z kopyta. Po p贸艂 godzinie nie ma nic do roboty poza przeliczeniem utargu. Podchodzi jednak do niego jedna z klientek:
- Panie, ma pan jak膮艣 instrukcj臋 albo rad臋, jak u偶ywa膰 tego miodu?
Nagle jak spod ziemi wyrasta spec reklamowy i m贸wi:
- To proste. Bierze pani cz艂onek m臋偶a, smaruje miodem, zlizuje i odsysa - i dzieci nie ma!

F膮fara wpada do ksi臋garni...

F膮fara wpada do ksi臋garni i sapi膮c, pyta sprzedawc臋:
- Czy to pan sprzedawa艂 wczoraj mojej 偶onie ksi膮偶k臋 kucharsk膮?
- Ja, a co si臋 sta艂o?
- Zaraz pan si臋 dowie! Idziemy do mnie na obiad!

Wczoraj siedzimy z 偶on膮...

Wczoraj siedzimy z 偶on膮 w pokoju go艣cinnym i gadamy o r贸偶nych rzeczach. Stopniowo zesz艂a rozmowa na temat 偶ycia i 艣mierci. M贸wi臋: "Nie dopu艣膰 kochana do sytuacji, bym by艂 w po艂o偶eniu "ro艣linki", zale偶nym od aparat贸w i kropl贸wek 艣ciekaj膮cych z butelki. I je偶eli znajd臋 si臋 w takim stanie 鈥 od艂膮cz mnie od tych przyrz膮d贸w, kt贸re podtrzymuj膮 we mnie 偶ycie".
Nagle ona wsta艂a, wy艂膮czy艂a telewizor i wyrzuci艂a na 艣mietnik moj膮 butelk臋 z piwem.

M膮偶 wraca do domu i widzi,...

M膮偶 wraca do domu i widzi, 偶e 偶ona pakuje walizk臋.
- Gdzie si臋 wybierasz?
- Do Londynu. Przeczyta艂am, 偶e za to, co ja tu robi臋 za darmo, w Londynie dziewczyna dostaje 200 funt贸w.
Po chwili 偶ona widzi, 偶e i m膮偶 si臋 pakuje:
- A Ty gdzie?
- Ja te偶 do Londynu. Chc臋 zobaczy膰, jak tam prze偶yjesz za 400 funt贸w rocznie.

Na przyj臋ciu go艣cie spieraj膮...

Na przyj臋ciu go艣cie spieraj膮 si臋, kto jest bardziej godny zaufania - kobiety czy m臋偶czy藕ni.
- 呕adna kobieta nie potrafi dochowa膰 tajemnicy - powiedzia艂 pogardliwie jeden facet.
- Nie wydaje mi si臋 - odpowiedzia艂a kobieta - Trzymam w tajemnicy m贸j wiek odk膮d sko艅czy艂am 21 lat.
- Kt贸rego艣 dnia pani si臋 wyda - upiera艂 si臋 facet.
- Nie s膮dz臋! - odrzek艂a - Kiedy kobieta trzyma co艣 w sekrecie przez 27 lat, mo偶e zatrzyma膰 go na wieki!

Pewien wiejski ch艂opak...

Pewien wiejski ch艂opak by艂 tak ma艂om贸wny, 偶e jego dziewczyna po pi臋ciu latach zalot贸w, dosz艂a do wniosku, 偶e nigdy Jej si臋 nie o艣wiadczy i 偶e b臋dzie musia艂a wzi膮膰 inicjatyw臋 w swoje r臋ce.
Pewnego dnia, kiedy siedzieli sami w ogrodzie powiedzia艂a do Niego:
- John, pobierzemy si臋? Pobierzemy si臋 John?
- Tak.
Znowu d艂uga cisza, w ko艅cu dziewczyna powiedzia艂a:
- Powiedz co艣 John, dlaczego nic nie m贸wisz?
- Obawiam si臋, 偶e i tak za du偶o powiedzia艂em.

W fabryce rakiet pracuje...

W fabryce rakiet pracuje dw贸ch koleg贸w, kt贸rzy bardzo lubi膮 sobie popi膰 w fabryce po pracy. Pij膮 s艂u偶bowy spirytus do czyszczenia podzespo艂贸w. Pewnego razu szybko zabrak艂o spirytus, a pi膰 si臋 dalej chcia艂o.
Spr贸bowali p艂ynu odrzutowego, pachnia艂 jak w贸da.
Jak si臋 ju偶 rozeszli do swoich dom贸w, w nocy jeden dzwoni do drugiego.
- Wania, a ty ju偶 sra艂?
- Nie, odpowiada tamten.
- To nie sraj i uwa偶aj na siebie.
- A sk膮d dzwonisz, 偶e tak s艂abo Ciebie s艂ycha膰?- pyta Wania.
- Ja ju偶 sra艂em i jestem w Nowym Jorku.

M艂oda, atrakcyjna kobieta...

M艂oda, atrakcyjna kobieta pojecha艂a do sanatorium. Spotka艂a tam Murzyna, no i zasz艂a w ci膮偶臋. Teraz, kilka miesi臋cy p贸藕niej, zastanawia si臋 jak przygotowa膰 m臋偶a na narodziny Murzyni膮tka. M贸wi do m臋偶a:
- Kochanie, 艣ni艂 mi si臋 dzisiaj w nocy koszmar!
- Jaki koszmar? - pyta z zainteresowaniem m膮偶.
- 艢ni艂o mi si臋, 偶e urodzi艂am malutkiego Murzynka, z uszami wi臋kszymi ni偶 ma Jerzy Urban!
- Uspok贸j si臋, moja droga. To tylko z艂y sen.
Gdy nadszed艂 termin porodu, m膮偶 zawi贸z艂 偶on臋 do kliniki. Nazajutrz rano oczekuje na wie艣ci pod oknami kliniki. Wreszcie w oknie pojawia si臋 jego 偶ona.
- No i co, moja droga? Co urodzi艂a艣?
- Murzynka - m贸wi zmartwiona 偶ona.
- A uszy ma chocia偶 normalne?
- Tak.
- No to chwa艂a Bogu!

Rozmawiaj膮 dwaj kanibale...

Rozmawiaj膮 dwaj kanibale przy grillu:
- Nie obracaj tak szybko! Mi臋so si臋 dobrze nie upiecze!
- Nie ma mowy! To Polak, je艣li b臋d臋 kr臋ci艂 wolniej to ukradnie
mi w臋giel.