#it
emu
psy
syn

Studni├│wka Tuska. Rudy...

Studni├│wka Tuska. Rudy cudotw├│rca przemawia, chwal─ůc si─Ö osi─ůgni─Öciami swego rz─ůdu. Mija godzina, dwie, trzy? Premier ┼Ťmia┼éo przechodzi od osi─ůgni─Öcia do osi─ůgni─Öcia.
- A tuż pod Mszczonowem Platforma Obywatelska doprowadziła do uruchomienia nowej, ekologicznej elektrowni, gdzie, zamiast węgla, pali się torfem ? chwali się Tusk.
Głos z sali:
- Ale ja tam byłem, tam nie ma żadnej elektrowni!
Premier niezra┼╝ony peroruje dalej:
- A dzi─Öki staraniom Platformy Obywatelskiej, niedaleko Jas┼éa, wybudowali┼Ťmy eksperymentalny odcinek autostrady siedmiopasmowej!
Tenże głos z sali:
- Ale tam k?a nie ma ┼╝adnej autostrady!
Nie wytrzymał w końcu Schetyna i wkur?y krzyczy:
- A ty, go┼Ťciu, zamiast wozi─ç si─Ö po Polsce, lepiej by┼Ť TVN24 poogl─ůda┼é!

Pewien malarz rozłożył...

Pewien malarz rozłożył sztalugi na plaży i skarży się:
- O rany, nie sposób tego morza namalować, cały czas się rusza!

Zebranie w małym miasteczku....

Zebranie w małym miasteczku.
M├│wi starszy m─Ö┼╝czyzna:
- My to już chyba tej Unii Europejskiej nie doczekamy, ale ta nasza młodzież to na pewno.
Na to odzywa si─Ö jaki┼Ť staruszek:
- I dobrze tak, chuliganom!

Płynie jednoręki z niewidomym...

P┼éynie jednor─Öki z niewidomym ┼é├│dk─ů. Jednor─Öki wios┼éuje.
W pewnej chwili wypada mu wios┼éo na ┼Ťrodku jeziora i wkurzony m├│wi do niewidomego:
- no, to ┼╝e┼Ťmy k***a dop┼éyn─Öli. A niewidomy wysiad┼é:)

Kierowca ci─Ö┼╝ar├│wki pyta...

Kierowca ci─Ö┼╝ar├│wki pyta stoj─ůcego nad brzegiem rzeki milicjanta:
- Jak tu mo┼╝na si─Ö przedosta─ç na drug─ů stron─Ö rzeki?
Milicjant: - Można przejechać przez rzekę, tu jest bardzo płytko.
Samoch├│d wje┼╝d┼╝a do rzeki i znika pod wod─ů.
Milicjant my┼Ťli sobie - Jak to jest, przed chwil─ů przesz┼éa t─Ödy kaczka i by┼éo jej ledwo po pas.

Do prezesa Jarosława...

Do prezesa Jarosława zgłosiło się kilku młodych ludzi w harcerskich strojach.
- Przychodzimy z propozycj─ů - zacz─ů┼é najwy┼╝szy z grupy.
- O co chodzi?
- Chcemy postawi─ç pomnik Panu ┼Ťp. Prezydentowi przed Pa┼éacem, kt├│ry stanie w miejscu, gdzie nasi koledzy postawili krzy┼╝ zaraz po katastrofie. Co pan na to?
- Dobrze wiecie, ┼╝e ja jestem za od samego pocz─ůtku!
- Wiemy i dlatego przychodzimy tutaj bezpo┼Ťrednio do pana.
- Tylko, ┼╝e w┼éadze miasta nie s─ů przychylne na t─ů lokalizacj─Ö!
- Nam pozwol─ů - dorzuci┼é drugi z grupy - mamy swoje sposoby!
- Na kiedy planujecie zakończenie prac?
- Do ko┼äca roku powinien stan─ů─ç!
- Jakiej wielko┼Ťci b─Ödzie m├│j ┼Ťp. brat?
- Wszystko zale┼╝y do tego, jak obfite opady ┼Ťniegu b─Öd─ů przed Bo┼╝ym Narodzeniem w stolicy.

Sadurski daje autografy...

Sadurski daje autografy
Na jakim┼Ť kiermaszu sprzedawano ksi─ů┼╝ki z rysunkami Szczepana Sadurskiego, a on siedzia┼é obok i sk┼éada┼é na tych ksi─ů┼╝kach autografy. Poniewa┼╝ prawie wszyscy opr├│cz autografu chcieli r├│wnie┼╝ specjaln─ů dedykacj─Ö, Sadurski ka┼╝dego pyta┼é jak ma na imi─Ö, a potem wpisywa┼é, np. "Dla Ma┼égosi - Sadurski". W pewnej chwili gdy do Sadurskiego podesz┼éa kilkuletnia dziewczynka z jego ksi─ů┼╝k─ů, wzi─ů┼é do r─Öki flamaster i zapyta┼é:
- Dziewczynko, jak masz na imi─Ö?
- A co pan chce zrobi─ç?
- Wpisa─ç ci dedykacj─Ö do ksi─ů┼╝ki.
- Prosz─Ö pana, po ksi─ů┼╝kach nie mo┼╝na maza─ç!

W wi─Özieniu siedz─ů razem:...

W wi─Özieniu siedz─ů razem: szczerbaty i ┼Ťlepy. Nagle szczerbaty m├│wi do ┼Ťlepego: Patrz si─Ö czy nikt nie idzie a ja przegryz─Ö kraty!

Co robi Palikot w gabinecie...

Co robi Palikot w gabinecie rentgenowskim?
Prosi o zdj─Öcie krzy┼╝a.