#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Tury艣ci!...

Tury艣ci!
Je艣li kiedy艣, gdzie艣 straszliwie si臋 zgubicie... oto co nale偶y uczyni膰: rozgl膮damy si臋 bacznie wok贸艂, wybieramy jedn膮, pierwsz膮 lepsz膮 drog臋 i konsekwentnie trzymamy si臋 jej do samego ko艅ca.
Potem, z Rzymu to ju偶 艂atwizna...

Ch艂opak odprowadza dziewczyn臋...

Ch艂opak odprowadza dziewczyn臋 do domu. Ona go pyta:
- Gdzie nast臋pnym razem si臋 zobaczymy?
- Pod zegarem, rano.
- Pod jakim zegarem?
- U ciebie nad 艂贸偶kiem.

Kole艣 Kr臋ci z bab膮 i m贸wi....

Kole艣 Kr臋ci z bab膮 i m贸wi.
- Mog臋 wpa艣膰 do Ciebie na kaw臋?
- Owszem ALE JA MAM M臉呕A.
- Spoko przyjad臋 na koniu i jak b臋dzie puka艂 to skocz臋 z okna.
No pij膮 kaw臋 i kto艣 puka.
On wyskakuje z 7 pi臋tra.
A Tu otwiera baba i ko艅 m贸wi:
- jak by co to stoj臋 pod bram膮 bo deszcz pada.

Nad rzek膮 siedzi krowa...

Nad rzek膮 siedzi krowa i pali trawk臋.
Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podp艂ywa do niej b贸br, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz b贸br, jaram i jest OK.
- Daj troch臋, jeszcze nigdy nie kurzy艂em.
- Jasne! Ci膮gnij macha bracie i poczuj si臋 cool!
B贸br wci膮gn膮艂 dym i od razu go wypu艣ci艂.
Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ci膮gniesz macha i trzymasz go w p艂ucach d艂u偶sz膮 chwil臋. Zreszt膮 - wiesz co? W tym czasie jak wci膮gniesz, przep艂y艅 si臋 kawa艂ek pod wod膮 w d贸艂 rzeki, wr贸膰 tu i wtedy wypu艣膰 powietrze. I m贸wi臋 ci b臋dzie OK.
Jak uradzili tak zrobili.
B贸br si臋 zaci膮gn膮艂, p艂ynie pod wod膮, ale ju偶 po kilku chwilach zrobi艂o mu si臋 happy.
Wyszed艂 na brzeg po drugiej stronie rzeki, waln膮艂 si臋 na traw臋 i orbituje.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te b贸br, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuj臋 sobie troch臋.
- Daj troch臋 stuffu, ja te偶 chc臋.
- Podp艂y艅 na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywali艂a ga艂y i krzyczy:
- B贸br, k****, WYPU艢膯 POWIETRZE!

Jasiu, co ty przynios艂e艣...

Jasiu, co ty przynios艂e艣 w tym futerale? - dziwi si臋 nauczycielka.
- Przecie偶 to pistolet maszynowy!!!
- Ale heca, ojciec poszed艂 robi膰 skok na bank ze skrzypcami.

Chodzi sobie cz艂owiek...

Chodzi sobie cz艂owiek po dachu. I nagle si臋 potkn膮艂, tylko cudem si臋 z艂apa艂 gzymsu. Na drugi dzie艅 ten cud mu poczerwienia艂 i opuch艂.

- Tato ja ju偶 nie chc臋...

- Tato ja ju偶 nie chc臋 chodzi膰 z Tob膮 na sanki.
- Zamknij si臋 g贸wniarzu i ci膮gnij!

W sklepie, klient:...

W sklepie, klient:
- Wczoraj przy wydawaniu reszty pomyli艂a si臋 pani o 100z艂.
- Przykro mi, ale po odej艣ciu od kasy nie przyjmujemy reklamacji.
- Zajebi艣cie, w takim razie zatrzymam sobie t臋 st贸w臋!

Rozmawia trzech staruszk贸w:...

Rozmawia trzech staruszk贸w:
- Ta dzisiejsza m艂odzie偶 to taka okropna, ci膮gle tylko pij膮 i pal膮!
- Panie, to nic! Narkotyki bior膮 i 膰paj膮!
- To jeszcze nic! - wtr膮ca trzeci. - Wczoraj wchodz臋 na klatk臋 schod贸w i s艂ysz臋 g艂osy z piwnicy: "J贸zek, zbij 偶ar贸wk臋, to wezm臋 do buzi...", no Panie, to偶 to oni nawet szk艂o jedz膮!!!