Syn zwraca si臋 do ojca:...

Syn zwraca si臋 do ojca:
- Tatusiu, kup mi rewolwer! No kup mi... Musisz mi kupi膰!
- Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupi臋 Ci
- A ja uwa偶am 偶e powiniene艣 mi kupi膰!
- A ja uwa偶am, 偶e nie i basta! W ko艅cu kto jest g艂ow膮 rodziny?
- Na razie ty. Ale gdyby艣 mi kupi艂 rewolwer...

Pewnego dnia pani w szkole...

Pewnego dnia pani w szkole zada艂a dzieciom prace domowa - mia艂y sobie wymy艣li膰 na nast臋pny dzie艅 jaki艣 oryginalny kolor. Jasio my艣la艂 ca艂e popo艂udnie, a偶 w ko艅cu wymy艣li艂 - kanarkowo偶贸艂ty. Ale pomy艣la艂, ze zadzwoni jeszcze do Ma艂gosi, jaki ona kolor wymy艣li艂a. - Ma艂gosiu, jaki masz kolor?
- Kanarkowo偶贸艂ty.
- *....a - pomy艣la艂 sobie Jasiu - Ma艂gosia jest lepsza uczennica i zn贸w pani powie mi ze 艣ci膮gam. Musze wymy艣li膰 co艣 innego. Jasio my艣li, my艣li, my艣li - nagle wymy艣li艂 - g艂臋boki b艂臋kit. Ale stwierdzi艂, ze zadzwoni jeszcze do swojego przyjaciela Stasia i si臋 spyta, jaki kolor on wymy艣li艂.
- Cze艣膰 Stasiu - jaki masz kolor?
- G艂臋boki b艂臋kit.
- ....aa - pomy艣la艂 sobie Jasiu - Stasiu jest lepszym uczniem i zn贸w pani powie mi ze 艣ci膮gam. Musze wymy艣li膰 co艣 innego. Jasiu my艣li, my艣li my艣li... i nic. Wkurzy艂 si臋 i wyszed艂 si臋 przej艣膰 po mie艣cie - nagle patrzy na wystawie le偶y materia艂 podpisany jako krwistoczerwony.
Jasia ol艣ni艂o - to jest to! Wr贸ci艂 do domu i ca艂y czas powtarza pod nosem krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Z wra偶enia zapomnia艂 zje艣膰 kolacje, myje 偶eby i nadal mruczy pod nosem - krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony...
K艂adzie si臋 do 艂贸偶ka i nadal to swoje - krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Budzi si臋 rano i zn贸w swoje - tylko krwistoczerwony, krwistoczerwony i krwistoczerwony...
Przychodzi do szko艂y, siada w 艂awce i sobie dalej powtarza
krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Pani wyrywa do pytania Ma艂gosi臋: - Ma艂gosiu jaki masz kolor?
- Kanarkowo偶贸艂ty.
- Dobrze Ma艂gosiu, siadaj.
- A ty Stasiu?
- A ja psze pani g艂臋boki b艂臋kit.
- Dobrze, Stasiu siadaj.
W tym momencie otwieraj膮 si臋 drzwi od klasy i wchodzi pan dyrektor z ma艂ym Murzynkiem. Pan dyrektor m贸wi:
- Dzieci, poznajcie waszego nowego koleg臋, oto Mambo - i wyszed艂 zamykaj膮c drzwi za sob膮. Pani popatrzy艂a i m贸wi:
- Witaj Mambo. Dzi艣 mamy lekcje o kolorach. Wiem, 偶e jeste艣 nieprzygotowany, ale mo偶e powiesz nam jaki艣 ciekawy kolor?
Mambo my艣li i m贸wi:
- Krwistoczerwony.
- Dobrze Mambo, siadaj.
Jasia ma艂o krew nie zala艂a - nie jad艂 kolacji, nic tylko ku艂 na pami臋膰 t臋 nazw臋, a tu przychodzi taki...
- Jasiu, a powiedz nam jaki ty masz kolor?
A Jasiu wsta艂 i nie mo偶e nic z siebie wykrztusi膰
- No Jasiu?

- ....NY CZARNY!

Na lotnisku w USA celnik...

Na lotnisku w USA celnik m贸wi do Araba:
- Ju偶 pan wraca do domu? Tak szybko?
- Co艣 mi nie wypali艂o...

Za g贸rami za lasami 偶y艂a...

Za g贸rami za lasami 偶y艂a sobie ksi臋偶niczka w zamku wychodzi i m贸wi: O k***a, ale ja mam wsz臋dzie daleko.

Szczyt bezczelno艣ci:...

Szczyt bezczelno艣ci:
Zapyta膰 si臋 powodzianina jak mu si臋 powodzi,
On odpowie: nie przelewa mi si臋!

Sprzecza si臋 dw贸ch peda艂贸w:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi kobieta z...

Przychodzi kobieta z 3 w艂osami na g艂owie do fryzjera.
Kobieta: Prosz臋 mi zrobi膰 jak膮艣 艂adn膮 fryzurk臋 na bankiet.
Fryzjer: Hmm.. Co ja mog臋 Pani zrobi膰 z 3 w艂os贸w..
Kobieta: Mo偶e warkocz!
Fryzjer: No dobrze zrobimy warkocz.
Fryzjer plecie warkocz i w pewnym momencie jeden w艂os wypad艂.
Fryzjer: Ojjj... Jeden w艂os wypad艂, z dw贸ch nie zrobi臋 warkocza.. To mo偶e Kok Pani zrobi臋.
Kobieta: Ok, niech Pan robi kok!
Fryzjer robi kok i nagle drugi w艂os wypad艂!
Fryzjer przera偶ony: Kurcz臋 z jednego w艂osa ju偶 koka nie zrobi臋! Nie ma ju偶 pomys艂贸w!
Kobieta: A w du... , p贸jd臋 w rozpuszczonych!

Wychodzi d偶d偶ownica z...

Wychodzi d偶d偶ownica z ziemi patrzy a tam druga d偶d偶ownica,wi臋c m贸wi do niej: Dzie艅 dobry, na co ona odpowiada: Co dzie艅 dobry?W艂asnej dupy nie poznajesz??

Programista przyszed艂...

Programista przyszed艂 do pracy na 8. Osiem godzin przy komputerze i o 16 podnosi si臋 do wyj艣cia, na co zbulwersowany szef:
- Gdzie? O kt贸rej to si臋 wychodzi?
- Yyy, ale ja dzisiaj mam urlop.