#it
emu
psy
syn

Szaleje po┼╝ar. ...

Szaleje po┼╝ar.
Ma┼é┼╝e┼ästwo wybiega z p┼éon─ůcego budynku.
┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Wiesz Zdzisiek, po raz pierwszy od 15 lat wychodzimy gdzie┼Ť razem.

- Przyjdziesz na m├│j ┼Ťlub?...

- Przyjdziesz na m├│j ┼Ťlub?
- Kiedy?
- W pi─ůtek.
- Z kim si─Ö ┼╝enisz?
- Z tob─ů.
- To przyjd─Ö.

Spos├│b na pi─Ökne futro...

Spos├│b na pi─Ökne futro

┼╗ona pokazuje m─Ö┼╝owi magazyn mody z najnowszymi modelami zimowymi i m├│wi:

- Chciałabym mieć takie futro...

Na co m─ů┼╝ spoza gazety:

- To jedz whiskas.

Matka miała trzy córki...

Matka mia┼éa trzy c├│rki i za ka┼╝dym razem na ┼Ťlubie prosi┼éa ka┼╝d─ů z nich, ┼╝eby napisa┼éy do niej o ich ┼╝yciu p┼éciowym (po prostu w┼Ťcibska by┼éa).
Pierwsza z c├│rek napisa┼éa list na drugi dzie┼ä po ┼Ťlubie. W li┼Ťcie by┼éo tylko jedno s┼éowo: "Nescafe". Zdziwiona matka w ko┼äcu znalaz┼éa reklam─Ö w gazecie: "Nescafe - satysfakcja do ostatniej kropli..." By┼éa szcz─Ö┼Ťliwa, ┼╝e c├│rka tak wspaniale trafi┼éa.
Druga z c├│rek napisa┼éa list dopiero tydzie┼ä po ┼Ťlubie. W li┼Ťcie by┼éo s┼éowo: "Marlboro". Matka nauczona do┼Ťwiadczeniem poszuka┼éa reklamy w gazecie. Znalaz┼éa zdanie: "Marlboro - Extra Long, King Size" I znowu matka by┼éa szcz─Ö┼Ťliwa.
Trzeciej c├│rce zabra┼éo 4 tygodnie by napisa─ç do domu. W li┼Ťcie by┼éo: "British Airways". Matka przegl─ůda┼éa gazety nie mog─ůc si─Ö doczeka─ç poznania prawdziwej tre┼Ťci listu, a┼╝ w ko┼äcu znalaz┼éa. W reklamie by┼éo napisane: "British Airways - TRZY RAZY DZIENNIE, SIEDEM DNI W TYGODNIU, W OBIE STRONY.

Kobieta zabawia si─Ö z...

Kobieta zabawia si─Ö z kochankiem, ale nagle s┼éyszy, ┼╝e jej m─ů┼╝ otwiera zamek w drzwiach.
Kobieta w strachu: - Bo┼╝e, cofnij czas o godzin─Ö!
S┼éyszy g┼éos z nieba: - Dobrze, ale kiedy┼Ť utoniesz.
Kobieta si─Ö zgadza. M─ů┼╝ si─Ö nie dowiedzia┼é, a ona ci─ůgle unika┼éa wody.
Pewnego dnia wygra┼éa wycieczk─Ö na Karaiby. Obawia┼éa si─Ö, ale postanowi┼éa zaryzykowa─ç. Podczas rejsu nast─ůpi┼é sztorm.
Wtedy kobieta przera┼╝ona krzykn─Ö┼éa: - Bo┼╝e, chyba nie pozwolisz umrze─ç razem ze mn─ů tym 300 niewinnym kobietom!
- Niewinnym? Od roku was, k***y, zbierałem w jedno miejsce!

Blondynka le┼╝y na porod├│wce...

Blondynka le┼╝y na porod├│wce po cesarskim ci─Öciu. Przychodzi jej m─ů┼╝, biegnie do ┼é├│┼╝eczka i widzi, ┼╝e dziecko jest czarne. Zanim zd─ů┼╝y┼é powiedzie─ç cho─çby s┼éowo, blondynka zaczyna wrzeszcze─ç:
- A teraz chod┼║ tu i powiedz mi prosto w oczy, ┼╝e nie sypiasz z nasz─ů s─ůsiadk─ů z Jamajki!!!

Pięknego, słonecznego...

Pi─Öknego, s┼éonecznego dnia go┼Ťc wybra┼é si─Ö z ┼╝on─ů do Zoo. ┼╗ona, bardzo atrakcyjna kobieta - makija┼╝, letnia, r├│┼╝owa, kusa sukieneczka, spi─Öta paseczkiem, rajstopki samono┼Ťne...
Gdy szli pomi─Ödzy klatkami ma┼ép, zobaczyli goryla, kt├│ry na ich widok jakby oszala┼é, zacz─ů┼é skaka─ç po kratach, chrz─ůka─ç, zwisa─ç na jednej ┼éapie, drug─ů wal─ůc si─Ö w czaszk─Ö, najwyra┼║niej niesamowicie podniecony. M─ů┼╝, zauwa┼╝ywszy to podniecenie ma┼épy, zaproponowa┼é ┼╝onie, ┼╝eby podra┼╝ni─ç zwierz─Ö jeszcze bardziej i zacz─ů┼é podsuwa─ç jej pomys┼éy : obli┼╝ usta... , zakr─Ö─ç ty┼éeczkiem ... ┼╗ona wykonywa┼éa jego instrukcje, a goryl zacz─ů┼é wydawa─ç takie d┼║wi─Öki, ┼╝e chyba by zmar┼éego obudzi┼é. "Rozepnij pasek..." (goryl niema rozgina┼é kraty z napi─Öcia), "Unie┼Ť sukienk─Ö nad rajstopy" (goryl kompletnie oszala┼é).
Nagle facet za┼éapa┼é ┼╝on─Ö za w┼éosy, otworzy┼é drzwi klatki, wrzuci┼é ┼╝on─Ö do ┼Ťrodka, zatrzasn─ů┼é drzwi i krzykn─ů┼é z wyrzutem:
- A teraz mu wytłumacz, że boli cię głowa !!!

- Po┼╝ar! Musz─Ö p─Ödzi─ç!...

- Po┼╝ar! Musz─Ö p─Ödzi─ç! - m├│wi m─Ö┼╝czyzna.
- Przecie┼╝ nie jeste┼Ť stra┼╝akiem... - dziwi si─Ö jego kolega.
- Ja nie, ale m─ů┼╝ mojej kochanki tak!

Po nocy po┼Ťlubnej ┼╝ona...

Po nocy po┼Ťlubnej ┼╝ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Kochanie, jeste┼Ť fatalnym kochankiem.
M─ů┼╝:
- Kochanie, co ty mo┼╝esz o mnie wiedzie─ç raptem po 30 sekundach?

- Dlaczego chce si─Ö pan...

- Dlaczego chce si─Ö pan rozwie┼Ť─ç z ma┼é┼╝onk─ů?
- Wi─Öc, wysoki s─ůdzie, pozna┼éem j─ů, o┼Ťwiadczy┼éem si─Ö, potem by┼é ┼Ťlub, syn nam si─Ö urodzi┼é, ochrzcili┼Ťmy, potem jako┼Ť urodziny by┼éy moje, potem te┼Ťciowa mi zmar┼éa, potem lepsz─ů prac─Ö dosta┼éem, potem ┼╝e┼Ťmy mieszkanie sobie kupili, syn do przedszkola poszed┼é, dosta┼éem awans, podwy┼╝k─Ö, kupi┼éem samoch├│d, przeprowadzili┼Ťmy si─Ö znowu, dziecko do pierwszej komunii posz┼éo...
- No, to wygl─ůda na wyj─ůtkowo udane po┼╝ycie ma┼é┼╝e┼äskie, sk─ůd wniosek o rozw├│d?
- No bo, wysoki s─ůdzie, ostatnio jako┼Ť ┼╝adnej okazji wi─Ökszej nie by┼éo i ma┼é┼╝onk─Ö ┼╝em na trze┼║wo zobaczy┼é...