psy
emu
#it
hit
syn
fut

Szczyt bezczelno艣ci:...

Szczyt bezczelno艣ci:
Zapyta膰 si臋 powodzianina jak mu si臋 powodzi,
On odpowie: nie przelewa mi si臋!

Spotyka si臋 dw贸ch kumpli...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

W臋dkarz opowiada kolegom...

W臋dkarz opowiada kolegom o swoim ostatnim sukcesie w臋dkarskim pewnej chwili przerywa i m贸wi:
- Zreszt膮, co wam b臋d臋 opowiada艂... Kiedy wyci膮gn膮艂em tego suma, woda w jeziorze obni偶y艂a si臋 o p贸艂 metra.

Po sprawdzeniu pracy...

Po sprawdzeniu pracy domowej w szkole podstawowej...
- Ani jedno dzia艂anie na dodawanie nie jest wykonane prawid艂owo!!!
- Ale to nie ja odrabia艂em lekcje, to m贸j tata!!!
- A kim on jest???
- Kelnerem...

Miecio idzie do sklepu....

Miecio idzie do sklepu. Jak wyszed艂 na dw贸r to zapomnia艂 czy szczypiorek, kt贸ry ma kupi膰 to ma by膰 cienki czy gruby. Wi臋c zaczyna si臋 drze膰:
- MAAAAMAAAAA!
Nic.
- MAAAAAMAAAAA!
Nic.
- MAAAAMAAAAA!
- COOOOOOOOO!?-wrzeszczy brat Miecia.
- SPYTAJ SI臉 MAMY, CZY TEN SZCZYPIOREK CO JA MAM KUPI膯 TO MA BY膯 CIENKI CZY GRUBYYY!
- COOOOOOO!?
- SPYTAJ SI臉 MAMY CZY TEN SZCZYPIOREK CO JA MAM KUPI膯 TO MA BY膯 CIENKI CZY GRUBYYY!
- MAAAAMAAAA!
Nic.
- MAAAAMAAAA!
- COOOOOOOOO!?-wrzeszczy mama
- MIECIO SI臉 PYTA CZY TEN SZCZYPIOREK CO MIECIO MA GO KUPI膯 TO MA BY膯 CIENKI CZY GRUBYYY!?
- COOOOOOOO!?
- MIECIO SI臉 PYTA CZY TEN SZCZYPIOREK CO ON MA GO KUPI膯, TO MA BY膯 CIENKI CZY GRUBYYY!?
- KOPEREK, BARANIE!!!

7 na 10 Polak贸w 偶yje...

7 na 10 Polak贸w 偶yje w stresie...
...a pozosta艂ych 3 w Londynie.

Przy bramie Niebios spotykaj膮...

Przy bramie Niebios spotykaj膮 si臋 trzy kobiety. Pukaj膮. Otwiera im 艢wi臋ty Piotr. Pyta pierwszej z nich:
- Jak u偶ywa艂a艣 swojego organu na ziemi?
- W 80% do seksu i w 20% do sikania.
- No, to wejd藕, prosz臋, zapraszam.
Pyta drugiej:
- A Ty? Jak u偶ywa艂a艣 swojego organu?
- W 50% do seksu i w 50% do sikania, 艢wi臋ty Piotrze.
- No, to wejd藕.
Pyta ostatniej:
- Jak u偶ywa艂a艣 swojego organu?
- Ja, 艢wi臋ty Piotrze, to 90% do sikania i 10% to seksu.
- No, to id藕 st膮d, przykro mi, ale nie mog臋 Ci臋 wpu艣ci膰.
- ...no, ale dlaczego 艢wi臋ty Piotrze?
- Bo tu, moja droga, jest Raj, a nie toaleta

Polski g贸ral pije w贸dk臋...

Polski g贸ral pije w贸dk臋 z Japo艅czykiem. W pewnej chwili rozochocony Japo艅czyk wstaje i wali g贸rala w pysk.
- Co to by艂o? ? pyta g贸ral
- Karate - odpowiada w swoim j臋zyku Japo艅czyk.
Mija kilka kolejek. G贸ral wstaje i wali Japo艅czyka w pysk, tak 偶e ten pada na ziemi臋.
Po kilku minutach wstaje i 艂aman膮 polszczyzn膮 pyta:
- Yyyy, czo to by艂o?
Na co g贸ral:
- Zderzak od Toyoty.

Ma艂gosia chwali si臋 mamie:...

Ma艂gosia chwali si臋 mamie:
-Mamo, mam ju偶 150 z艂otych!
-A sk膮d je masz, Ma艂gosiu?
-Dosta艂am od Jasia. Powiedzia艂, 偶e kiedy wejd臋 na drzewo to dostan臋 50 z艂otych!
-Ale偶 Ma艂gosiu! Jasiu m贸wi tak, 偶eby zobaczy膰 twoje majteczki!
-Wiem, dlatego je zdj臋艂am.

15 lipca 1410 roku. Wstaje...

15 lipca 1410 roku. Wstaje 艣wit. W lesie budzi si臋 polski ob贸z. Poranny
posi艂ek, modlitwa. Jagie艂艂o staje przed namiotem, powiadomiony o
przybyciu pos艂贸w krzy偶ackich.
- Panie, Wielki Mistrz, Ulrik von Jungingen, proponuje, by zamiast
toczy膰 tu krwaw膮 bitw臋 i straci膰 kwiat rycerstwa, wyznaczy膰 jednego z
ka偶dej ze stron. Niech oni stocz膮 pojednek, a kt贸ry z nich zwyci臋偶y,
tego strona uznana zostanie za zwyci臋sk膮 w ca艂ej bitwie.
Po chwili namys艂u Jagie艂艂o si臋 zgodzi艂. Pos艂owie odjechali, a Jagie艂艂o
pod膮偶y艂 do namiot贸w rycerzy.
- S艂uchaj Zawisza, zamiast bitwy b臋dzie pojedynek - p贸jdziesz walczy膰 o
wygran膮 bitw臋 ?
- No wiesz W艂adek, pojutrze tak. No mo偶e jutro... Ale dzi艣 nie dam rady.
Rozumiesz, imprezka by艂a, dali艣my czadu no i ... Po prostu nie dam
rady...
Kr贸l uda艂 si臋 wi臋c do kolejnego rycerza:
- Powa艂a, p贸jdziesz walczy膰 w pojedynku o wygran膮 bitw臋 ?
- Sorki W艂adek, wczoraj byla imprezka u Zawiszy. Dali艣my czadu no i
wiesz.... Pojutrze spoko, dzi艣 nie dam po prostu rady....
Uda艂 si臋 wi臋c Jagie艂艂o do kolejnego namiotu:
- Zbyszko, p贸jdziesz walczy膰 o wygran膮 bitw臋 ?
- Kr贸lu z艂oty, nie dam rady. By艂a imprezka ...
- Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam by艂 ?
- No chyba wszyscy...
- Zwo艂aj wojska, niech si臋 ustawi膮 w szeregu pod lasem..
Stan臋艂o wi臋c polskie wojsko pod lasem, naprzeciw kr贸l.
- S艂uchajcie, bedzie pojedynek o wygran膮 bitw臋. Czy kto艣 z was jest w
stanie stana膰 do niego ?
Siedz膮 rycerze w kulbakach, ka偶dy 艂ypie na drugiego, g艂owy pospuszczali.
Nikt nie chce ... Nagle slycha膰:
- Ja ! Ja ! Ja chce !!! Ja p贸jde !!!
Rozgl膮daj膮 si臋 i widz膮 - stary dziad z brod膮 do pasa, ubrany w jaki艣
taki jutowy worek, 艂achmany.
- Rany Boskie, nie ma nikogo innego ?
No i nikogo innego nie bylo.
Dali wi臋c dziadkowi d艂ugi dwur臋czny miecz.
Idzie dziadek przez pole, miecza nie da艂 rady d藕wigna膰 wi臋c ciagnie go
za sob膮 .... Patrz膮 Polacy, a z przeciwnej strony wyje偶d偶a na koniu
wielkim jak stodo艂a zakuty ca艂y w l艣ni膮c膮 zbroj臋 wielki jak d膮b rycerz.
Jagie艂艂o chwyta si臋 za g艂ow臋 i j臋czy, a Polacy wrzeszcz膮:
- Dziaaaadeeeeek !!! W nooooogiiiiii !!! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii!!
Rycerz niemiecki jednak juz ruszyl, dopadl dziadka kt贸ry wog贸le nie
zamierzal ucieka膰, podni贸sl sie tuman kurzu. Nic nie wida膰 tylko jakie艣
takie jeki slycha膰. Po chwili wiatr oczyscil pole z pylu. Patrza Polacy,
A tam ko艅 bez n贸g, krzy偶ak bez n贸g, a dziadek stoi i trzes膮c膮 sie reka
trzyma miecz na gardle Niemca. I m贸wi:
- Masz szczescie ch..., ze krzyczeli "w nogi", bo bym ci 艂eb upie*****艂!!