Sztuka survivalu: 艁apanie...

Sztuka survivalu: 艁apanie zaj膮ca.
1) Zaczai膰 si臋 w krzakach.
2) Wydawa膰 jednostajny odg艂os marchewki.

Wchodzi facet do baru...

Wchodzi facet do baru z krokodylem. Barman:
- Prosz臋 wyj艣膰! On jest niebezpieczny!
- On jest bardzo mi艂y i nikomu nie zrobi krzywdy, mog臋 to udowodni膰.
- Dobrze, je偶eli wszyscy go艣cie uznaj膮, 偶e nie ma zagro偶enia, to mo偶e pan zosta膰.
Facet prowadzi krokodyla na 艣rodek, wali pi臋艣ci膮 trzy razy w jego 艂eb i m贸wi:
- Otw贸rz g臋b臋!
Krokodyl otwiera, a facet zdejmuje gacie i wk艂ada przyrodzenie do 艣rodka, nast臋pnie wali znowu trzy razy i m贸wi:
- Zamknij g臋b臋!
Krokodyl zamyka i wszyscy widz膮, jak z臋by krokodyla zatrzymuj膮 si臋 o centymetry od wa偶nych organ贸w. Facet chowa interes i m贸wi:
- Mo偶e kto艣 chce spr贸bowa膰?
Odzywa si臋 kobiecy g艂os:
- Ja, ale niech pan nie bije mnie tak mocno w g艂ow臋.

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu zoologicznego i skar偶y si臋 w艂a艣cicielowi :
- Mam k艂opot, moja papuga jest strasznie puszczalska.
Na to w艂a艣ciciel sklepu:
- Chyba panu pomog臋. Mam u siebie dwie papugi, kt贸re ca艂ymi dniami modl膮 si臋 przek艂adaj膮c paciorki r贸偶a艅ca. Prosz臋 j膮 przynie艣膰, mo偶e to jako艣 na ni膮 wp艂ynie.
Klient wyrazi艂 zgod臋 i przyni贸s艂 swoj膮 papug臋. Widz膮c towarzystwo papu偶ki, jeden z samc贸w m贸wi do drugiego:
- Bracie, rzucaj ten r贸偶aniec, mamy to o co si臋 modlili艣my!

Pewien go艣膰 strasznie...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

A mojego ojca, jak zmywa艂...

A mojego ojca, jak zmywa艂 naczynia, to wessa艂o w odp艂yw. Kr膮偶y艂 tak po rurach i wyp艂yn膮艂 u s膮siadki w wannie, akurat jak bra艂a k膮piel. No, przynajmniej on tak matce powiedzia艂...

>MAM TALENT< PO KACZEMU...

Jedna z kaczek wyra藕nie odstaje od pozosta艂ych. Piruety to jej specjalno艣膰, wcale nie boi si臋 ludzi w przeciwie艅stwie do pozosta艂ych kaczek. Wida膰, 偶e natura stworzy艂a j膮 nieco inn膮, mo偶e bardziej uzdolnion膮.

Przy ognisku siedz膮:...

Przy ognisku siedz膮: Winnetou, Old Shatterhand i Inczuczuna i pal膮 fajk臋 pokoju. W pewnym momencie Winnetou wstaje i odchodzi w mrok. Po chwili s艂ycha膰:
- 艁UP! Aua!!! i Winnetou wraca z ogromnym guzem na czole. Nic jednak nie m贸wi, tylko siada przy ognisku i pali dalej fajk臋. Po chwili wstaje Inczuczuna i odchodzi w ciemno艣膰. I zn贸w s艂ycha膰:
- 艁UP! Aua! i Inczuczuna wraca z ogromnym guzem na czole. Jest jednak india艅skim wodzem, wi臋c spokojnie i bez s艂owa siada przy ognisku gdzie pali swoj膮 fajk臋. Widz膮c to Old Shatterhand wstaje i rusza w ciemno艣膰. I zn贸w s艂ycha膰:
- 艁UP! Aua!!! i Old Shatterhand wraca do ogniska z ogromna bul膮 na czole i siada przy ognisku bez s艂owa. Widz膮c to Winnetou m贸wi do Old Shatterhanda:
- Widz臋, 偶e m贸j bia艂y brat te偶 nadepn膮艂 na te cholerne grabie.

Przed sklepem w lesie...

Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mn贸stwo zwierz膮t: nied藕wiedzie, lisy, wilki, je偶e itp. Przez kolejk臋 przepycha si臋 zaj膮c. Rozpycha inne zwierz臋ta 艂okciami, wreszcie jest na pocz膮tku kolejki! W tym momencie 艂apie go nied藕wied藕 i m贸wi:
- "Ty zaj膮c, gdzie si臋 wpychasz?! Na koniec!"
I mach! rzuca go na koniec kolejki. Zaj膮c znowu si臋 przepycha, ale znowu 艂apie go nied藕wied藕 i odrzuca na koniec. Zaj膮c powtarza sw贸j wyczyn jeszcze kilka razy, ale za ka偶dym razem nied藕wied藕 wyrzuca go na koniec. Wreszcie obola艂y Zaj膮c otrzepuje si臋 z kurzu i m贸wi do siebie:
- "Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!"

Znalaz艂 呕yd pieni膮dze....

Znalaz艂 呕yd pieni膮dze. Policzy艂 - brakuje!