psy
fut
emu
hit
#it
syn

Te偶 tak macie?...

Te偶 tak macie?
Wracacie z imprezy, p贸藕n膮 noc膮, na piechot臋, przez opustosza艂e miasto. Przed wami idzie jaka艣 kobieta, idzie za wolno, ale nie chcecie jej przestraszy膰, wi臋c idziecie jej tempem. Mimo wszystko, ona my艣li sobie, 偶e idzie za ni膮 jaki艣 zboczeniec, wi臋c przyspiesza. Wy te偶, nareszcie mo偶ecie i艣膰 normalnym krokiem. Ona zaczyna biec, a Wy nie wiecie czemu, te偶 zaczynacie biec. W ko艅cu j膮 doganiacie, gwa艂cicie, a ta jeszcze w s膮dzie ma czelno艣膰 m贸wi膰, 偶e tego nie chcia艂a.

- We藕 mnie - nami臋tnie...

- We藕 mnie - nami臋tnie mruczy 偶ona.
- Oszala艂a艣? Przecie偶 ja nigdzie nie wychodz臋!

Pogaw臋dki kogut贸w....

Pogaw臋dki kogut贸w.

Na podw贸rku trwa rozmowa dw贸ch kogut贸w.Jeden m贸wi:
- S艂uchaj, ty z t膮 kur膮 to chodzisz tak na powa偶nie, czy tylko dla jaj?.

Przychodzi j膮ka艂a do...

Przychodzi j膮ka艂a do sklepu i poruszaj膮c praw膮 r臋k膮 m贸wi:
-poprosz臋 to-to-to-to-to-to...
Sprzedawczyni poda艂a rzeczy, kt贸re klient pokaza艂 r臋ka...
J膮ka艂a w ko艅cu wykrztusi艂 to z siebie i powiedzia艂:
-TOFI prosz臋.

Przyszed艂 facet do sklepu...

Przyszed艂 facet do sklepu zoologicznego i prosi o o艣miornic臋. Sprzedawca podaje mu zapakowan膮 o艣miornic臋 i 艂y偶eczk臋 do herbaty. Mocno zdziwiony klient pyta, po co mu ta 艂y偶eczka.
- Nale偶y jej u偶y膰, jak si臋 o艣miornica do czego przyssie.
Facet zabra艂 o艣miornic臋 do domu. Przychodzi nast臋pnego dnia z pracy, a tu o艣miornica nic - do niczego nie przyssana. To samo 2. i 3. dnia. 4. dnia facet przychodzi do domu, a tu o艣miornica obejmuje wszystkimi o艣mioma ko艅czynami krzes艂o i nie zamierza si臋 odessa膰. Wzi膮艂 wi臋c 艂y偶eczk臋 i pr贸buje... Najpierw jedn膮 ko艅czyn臋... Z trudem udaje mu si臋 odczepi膰, potem drug膮, trzeci膮, ale w mi臋dzyczasie o艣miornica zn贸w przysysa si臋 pierwsz膮 艂ap膮. Mocno wkurzony go艣膰 pr贸buje raz po raz, ale zawsze o艣miornica jest szybsza. Zdenerwowany przychodzi do sklepu z reklamacj膮:
- Panie, ta 艂y偶eczka do niczego si臋 nie nadaje! 呕膮dam zwrotu pieni臋dzy!
A sprzedawca:
- Jak to? Niemo偶liwe! Niech pan przyniesie j膮 razem z krzes艂em, to spr贸bujemy razem.
Nie przekonany facet przychodzi nast臋pnego dnia do sklepu z o艣miornic膮 przyssan膮 do krzes艂a. Bierze 艂y偶eczk臋 i zaczyna odkleja膰 ko艅czyny, ale sprzedawca na to:
- Eee, nie tak! Niech mi pan poda t膮 艂y偶eczk臋!
Wzi膮艂 艂y偶eczk臋 i pac! o艣miornic臋 w 艂eb. A o艣miornica (艂api膮c si臋 wszystkimi o艣mioma ko艅czynami za g艂ow臋):
- Au膰!! Moja g艂owa!!

Do baru wchodzi klient...

Do baru wchodzi klient z 偶贸艂wiem pod pach膮. Zwierz膮tko jest w op艂akanym
stanie: pop臋kana skorupa sklejona ta艣m膮, jedna z n贸偶ek owini臋ta banda偶em,
opuszczona smutno g艂贸wka. Barman patrzy na zwierz臋 z lito艣ci膮:
- Co mu jest?
- Wszystko w porz膮dku. Wygl膮da mo偶e nie najlepiej, ale jest w 艣wietnej
formie. Czy pan wie, 偶e on jest szybszy od psa?
Barman patrzy na w艂a艣ciciela 偶贸艂wia ze zdziwieniem.
- To niemo偶liwe!
- No, to mo偶emy si臋 za艂o偶y膰. Zanim pa艅ski pies ruszy sw贸j t艂usty ty艂ek,
m贸j 偶贸艂w b臋dzie ju偶 przy drzwiach. Barman ustawia psa, odliczanie, rusza.
W tym momencie m臋偶czyzna chwyta swojego 偶贸艂wia, bierze pot臋偶ny zamach i
rzuca nim w stron臋 drzwi. Pies jest w po艂owie drogi, kiedy jego konkurent
z hukiem l膮duje na framudze.
- A nie m贸wi艂em, 偶e b臋dzie pierwszy?

Z艂owi艂 w臋dkarz z艂ot膮...

Z艂owi艂 w臋dkarz z艂ot膮 rybk臋.Rybka z艂ota wi臋c m贸wi
-wypu艣膰 mnie dobry cz艂owieku a spe艂ni臋 trzy twoje 偶yczenia, a w臋dkarz na to:
-nie chc臋 nic od ciebie- i wrzuci rybk臋 do wody..
Rybka p艂ynie i my艣li -kurcze nie tak by艂o w tej bajce...
Wychyli艂a 艂epek nad wod臋 i cicho szepcze:
-gdy rano wstaniesz trzy pierwsze twoje 偶yczenia zostan膮 spe艂nione..
W臋dkarz rano wstaje.ods艂ania okno....przeci膮ga si臋 i m贸wi:
-ch** w dup臋!Kotwica w plecy!Byle pogoda by艂a!

Dw贸ch facet贸w wyp艂yn臋艂o...

Dw贸ch facet贸w wyp艂yn臋艂o na 艣rodek jeziora na ryby i zacz臋li 艂owi膰 ryby. Wyci膮gaj膮 pi臋kne sztuki jedna za drug膮, ale po pewnym czasie przyszed艂 wiecz贸r i jeden z nich m贸wi:
- S艂uchaj, musimy jutro wr贸ci膰 w to miejce bo 艣wietnie bior膮 ryby.
- Nie ma problemu - m贸wi drugi, poczym bierze kred臋 i na pod艂odze 艂贸dki maluje k贸艂ko.
Na to jego kolega:
- Idioto co ty robisz?! Sk膮d wiesz, 偶e jutro przyp艂yniemy t膮 sam膮 艂贸dk膮?

Tusk przyjecha艂 odwiedzi膰...

Tusk przyjecha艂 odwiedzi膰 o艣rodek rehabilitacyjny dla dzieci z chorob膮 Downa.
Pani opiekunka wprowadza go do auli ze zgromadzonymi pensjonariuszami.
Pokazuj膮c na premiera Donalda pyta si臋:
- Wiecie drogie dzieci kto to jest ten pan?
Zapada niezr臋czna cisza, wreszcie r臋k臋 podnosi Maciu艣:
- Tak Maciusiu?
- Nowy?