#it
emu
psy
syn

Trwa II Wojna Światowa....

Trwa II Wojna Światowa.
Grupa Polak├│w uciekaj─ůca przed Hitlerem schowa┼éa si─Ö w pustej studni.
Gdy Hitler po chwili dotarł do studni nachylił się i powiedział:
- Halo
A grupa uciekinier├│w udaj─ůca echo:
- Halo, Halo
Hitler:
- A mo┼╝e uciekli do lasu?
Grupa:
- A mo┼╝e uciekli do lasu, do lasu
Hitler:
- A mo┼╝e s─ů w studni?
Grupa:
- A mo┼╝e s─ů w studni, w studni
Hitler:
- A mo┼╝e wrzuc─Ö tam granat.
Grupa:
- A mo┼╝e uciekli do lasu, do lasu

Przychodzi Kowalski do...

Przychodzi Kowalski do sklepu i kupuje rajstopy dla ┼╝ony. Nast─Öpnego dnia przychodzi do sprzedawcy i chce je zwr├│ci─ç.
Sprzedawca pyta:
- Dlaczego chce pan odda─ç te rajstopy?
Na to Kowalski:
- Wie pan. Stopy to si─Ö owszem mieszcz─ů, ale raj ju┼╝ nie wejdzie...

Jedzie facet swoim czerwonym...

Jedzie facet swoim czerwonym Ferrari. Patrzy w lusterko i widzi, ze go dogania syrenka, a z jej okna wychyla si─Ö jaki┼Ť facet i wrzeszczy:
-Panie, znasz pan syrenk─Ö?!!!
Zakl─ů┼é i przycisn─ů┼é gaz. Syrenka zn├│w go dogoni┼éa i sytuacja si─Ö powtarza. Po pi─Öciu razach odpu┼Ťci┼é sobie i odpowiedzia┼é:
-Znam.
-To powiedz mi pan, jak si─Ö dw├│jk─Ö wrzuca?!

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
-Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprz─ůtasz, zajmuiesz sie
dzieckiem - koniec tych tandetnych meczy Extraklasy,
filmów w TV, spotkań z kolegami, bilarda i tym podobnych
b┼éaze┼äskich rozrywek... Przerywa spogldaj─ůc zdziwiona na
Małżonka, który ubiera buty i kieruje się w
kierunku wyj┼Ťcia:
- A Ty dok─ůd!? jeszcze nie sko┼äczy┼éam.
_ ld─Ö do apteki.
- Po co?
- Po Stoperan, bo chyba Cię posrało Smile

Cze┼Ť─ç tato, wr├│ci┼éem!...

Cze┼Ť─ç tato, wr├│ci┼éem!
Ojciec siedz─ůcy przed komputerem, nie odrywaj─ůc wzroku od monitora pyta:
- A gdzie┼Ť ty by┼é?
- W wojsku tato...

Uczniowski szczyt głupoty?...

Uczniowski szczyt głupoty?
Poprosi─ç grub─ů nauczycielk─Ö o wyj┼Ťcie z klasy w celu ods┼éoni─Öcia tablicy!

O północy wokół sracza...

O północy wokół sracza widać wielki cień apacza,
- dok─ůd p─Ödzisz wojowniku?
- id─Ö kurna zrobi─ç siku!!

Na butach importowanych...

Na butach importowanych z Chin: "Nie chodzi─ç po deszczu."

Pzychodzi facet do lekarza,...

Pzychodzi facet do lekarza, zdejmuje spodnie, wyjmuje sw├│j interes na le┼╝ank─Ö, patrzy na lekarza i milczy. Lekarz po pewnej chwili zdziwiony, pyta:
- czy pana boli?
- nie,
- sw─Ödzi?
- nie...
- jest za du┼╝y ...
- nie,
- za mały?!
- te┼╝ nie,
- to co w takim razie?
- fajny, nie?

Do oddziału bankowego...

Do oddziału bankowego po remoncie wchodzi zdenerwowany klient i od drzwi krzyczy:
-Co to jest? Co to ma znaczy─ç?!
Menad┼╝er banku podpytuje:
-W czym mog─Ö panu pom├│c?
-Co to za zmiany? Dlaczego pomalowano cały budynek?
Pracownik odpowiada:
-Dzi─Öki temu nasza plac├│wka wygl─ůda ┼éadniej i schludniej, aby nasi klienci czuli si─Ö lepiej..
-Ale tam przy bankomacie mia┼éem zapisany na ┼Ťcianie numer PIN, a teraz ju┼╝ go nie pami─Ötam!