psy
emu
#it
hit
syn
fut

W fabryce rakiet pracuje...

W fabryce rakiet pracuje dw贸ch koleg贸w, kt贸rzy bardzo lubi膮 sobie popi膰 w fabryce po pracy. Pij膮 s艂u偶bowy spirytus do czyszczenia podzespo艂贸w. Pewnego razu szybko zabrak艂o spirytus, a pi膰 si臋 dalej chcia艂o.
Spr贸bowali p艂ynu odrzutowego, pachnia艂 jak w贸da.
Jak si臋 ju偶 rozeszli do swoich dom贸w, w nocy jeden dzwoni do drugiego.
- Wania, a ty ju偶 sra艂?
- Nie, odpowiada tamten.
- To nie sraj i uwa偶aj na siebie.
- A sk膮d dzwonisz, 偶e tak s艂abo Ciebie s艂ycha膰?- pyta Wania.
- Ja ju偶 sra艂em i jestem w Nowym Jorku.

Rozmawiaj膮 dwie panienki....

Rozmawiaj膮 dwie panienki.
- Wczoraj posz艂am z moim ch艂opakiem nad rzek臋 偶eby zrobi膰 "to" pierwszy raz.
- No i jak by艂o?
- Nie da艂o si臋 nic zrobi膰, bola艂o jak cholera. Ale nast臋pnym razem wezm臋 parasol.
- Zwariowa艂a艣? A w czym ci ma niby pom贸c parasol?
- No przecie偶 m贸wi艂am: "bo la艂o jak cholera".

Pewien kaznodzieja mia艂...

Pewien kaznodzieja mia艂 zwyczaj uderza膰 silnie d艂oni膮 o ambon臋. Ch艂opcy ko艣cielni chc膮c mu sp艂ata膰 figla, wsadzili kilka szpilek w por臋cz. Ksi膮dz wyszed艂szy na ambon臋 zwr贸ci艂 si臋 ku wielkiemu o艂tarzowi i wzywaj膮c pomocy 艣wi臋tych w te przem贸wi艂 s艂owa:
- Do was si臋 zwracam 艣wi臋ty J贸zefie z Kopertynu i 艣wi臋ty Franciszku, i wo艂am... (tu uderzy艂 r臋k膮 w ambon臋) bodaj was wszyscy diabli wzi臋li, a to艣cie mnie 艂ajdaki wystrychn臋li na kpa

Jest rzeka Nil. Pewien...

Jest rzeka Nil. Pewien kawa艂ek tej rzeki uzdrawia. Wchodzi do niej go艣ciu bez r臋ki.
K膮pie si臋, k膮pie i wychodzi z drug膮 r臋k膮. P贸藕niej wchodzi go艣ciu bez jednej nogi.
K膮pie si臋, k膮pie i wychodzi z drug膮 nog膮. P贸藕niej wje偶d偶a go艣ciu na w贸zku inwalidzkim.
K膮pie si臋, k膮pie i wyje偶d偶a.
- No super, kurde, nowe ko艂a!

Anio艂ek oprowadza po...

Anio艂ek oprowadza po niebie polityka. Pokazuje mu miejsce, gdzie stoi mn贸stwo zegar贸w. Polityk pyta:
-Co one znacz膮?
-Przy narodzinach ka偶dy dostaje zegar. Gdy sk艂amie, wskaz贸wka przesuwa si臋 o minut臋.
-To ciekawe. A gdzie s膮 zegary moich koleg贸w z sejmu?
-U偶ywamy ich jako wentylator贸w w 艣wietlicy.

Przychodzi 8-letni synek...

Przychodzi 8-letni synek do tatusia i m贸wi, 偶e chce rowerek. Tatu艣 na to:
- Nie mog臋 ci kupi膰 rowerka, bo zaci膮gn臋li艣my du偶y kredyt na dom, a na dodatek mama w zesz艂ym tygodniu straci艂a prac臋.
Nast臋pnego dnia tatu艣 wstaje i widzi, 偶e synek si臋 spakowa艂 i ju偶 przymierza si臋 do wyprowadzki. Ojciec wi臋c go pyta:
- Co si臋 dzieje? Synek na to:
- Wczoraj wieczorem przechodzi艂em obok waszej sypialni i s艂ysza艂em jak mama powiedzia艂a, 偶e ju偶 odlatuje a ty za chwil臋 powiedzia艂e艣, 偶e te偶 zaraz dojdziesz. Musia艂bym by膰 zdrowo stukni臋ty, 偶eby zosta膰 tu sam z takim wielkim kredytem i bez rowerka...

- W Walentynki zrobiono...

- W Walentynki zrobiono w naszej firmie ankiet臋 i okaza艂o si臋, 偶e na romantyczny wiecz贸r walentynkowy najwi臋cej os贸b chcia艂oby p贸j艣膰 ze mn膮.
- To gratulacje, powiniene艣 si臋 cieszy膰!
- Nie do ko艅ca, w firmie nie ma ani jednej kobiety...

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu i m贸wi, 偶e idzie na bal maskowy. Chcia艂by kupi膰 kostium Adama. Sprzedawczyni przynosi mu figowy listek.
- Za ma艂y!
Przynosi wi臋kszy.
- Tak偶e za ma艂y!
Przynios艂a jeszcze wi臋kszy.
- Ten tak偶e za ma艂y!
Wq***ona sprzedawczyni:
- Po co Panu te li艣cie? Przerzu膰 Pan ch**a przez plecy i na balu b臋dziesz Pan przebrany za dystrybutor paliwa...

Blondynka siedz膮c w poci膮gu...

Blondynka siedz膮c w poci膮gu pyta si臋 siedzacej obok kobiety na kt贸rej stacji Jest Gdynia?
-Kobieta odpowiada chodzi Pani o Gdyni臋 G艂贸wn膮?
Blondynka z dziwnym wyrazem twarzy odpowiada:
-Przecie偶 jedna jest tylko Gdynia...

- I pami臋taj! E-mail...

- I pami臋taj! E-mail nie cieszy, tak jak zwyk艂y list! - rzek艂 do kobiety listonosz, z szelmowskim u艣miechem dopinaj膮c spodnie.