W nocy pijak trzyma si臋...

W nocy pijak trzyma si臋 latarni. Podchodzi do niego patrol i policjanci pytaj膮:
- Co tu obywatel robi?
- Odpowiem, jak mi powiecie, czy jest nutka "zy".
My艣l膮... my艣l膮... wreszcie m贸wi膮:
- Nie ma!
- A jest! Czytajcie! - m贸wi pijak pokazuj膮c tabliczk臋 na latarni: "do" - "re" - "mi" - "zy"!

Leje dw贸ch pijak贸w pod...

Leje dw贸ch pijak贸w pod p艂otem, jeden pyta drugiego. Co tak cicho lejesz? A bo to po spodniach. Nie szkoda ci spodni? Nie bo to po twoich...

Ch艂opek wchodzi do baru,...

Ch艂opek wchodzi do baru, zamawia whisky:
- Ile ?
- Trzy dolary.
Wyjmuje z kieszeni trzy dolary. Jeden k艂adzie na bufet przed sob膮, potem idzie w lewy koniec bufetu, tam k艂adzie drugi, potem idzie w prawy koniec bufetu, tam k艂adzie trzeci.
Barman, delikatnie wk*rwiony, idzie na prawo, na lewo i zabiera pieni膮dze. Nast臋pnego dnia znowu ten sam ch艂opek przychodzi, znowu szklaneczk臋 whisky zamawia i zn贸w rozk艂ada dolary w r贸偶ne ko艅ce bufetu. Barman z艂o艣ci si臋, lecz za pieni臋dzmi chodzi. Taki obraz powtarza si臋 dzie艅 za dniem. I ot, pewnego razu ch艂opek zamawia whisky, stawia przed sob膮, grzebie w kieszeni i wyjmuje papierek - 5 dolar贸w. Barman szybko ten papierek bierze, m艣ciwie u艣miecha si臋, wyjmuje dwa dolary reszty, idzie w lewy koniec bufetu, tam k艂adzie jeden dolar, potem idzie w prawy koniec i tam k艂adzie drugi. Nast臋pnie wraca i wrogo patrzy na ch艂opa. Ch艂op flegmatycznie wypija whisky, wyjmuje z kieszeni dolara, k艂adzie go przed sob膮:
- Chyba, wezm臋 jeszcze szklaneczk臋.

W pewnej ubogiej, wiejskiej...

W pewnej ubogiej, wiejskiej rodzinie urodzi艂 si臋 ch艂opiec, kt贸ry od samego pocz膮tku wykazywa艂 zdolno艣ci muzyczne. Jego najwi臋kszym marzeniem by艂o mie膰 sw贸j akordeon, na kt贸rym m贸g艂by gra膰. Lata mija艂y, a on wci膮偶 marzy艂 o akordeonie... Na osiemnaste urodziny ojciec zabra艂 go do sklepu w miasteczku i kupili pi臋knego, b艂yszcz膮cego Weltmeister?a. Rado艣膰 by艂a wielka! Wieczorem ojciec i syn zacz臋li oblewa膰 zakup. Wypili jedena艣cie flaszek taniego wina, pograli na akordeonie i po艣piewali.
Rano zbudzi艂 ich straszny kac. Aby go zaspokoi膰, sprzedali akordeon.

Autostrada biegnie nagi...

Autostrada biegnie nagi policjant. Zatrzymuje go znajomy i pyta:
- Co Ci臋 napad艂o?
- Mnie? Nic. Mam s艂u偶b臋, a偶 tu nagle dzwoni dy偶urny oficer z komendy i powiada:
- Go艂oled藕 na A-4.
- No to lec臋.

Dw贸ch go艣ci popija sobie...

Dw贸ch go艣ci popija sobie winko pod sklepem. Nagle podje偶d偶a elegancki samoch贸d z kt贸rego wysiada jakie艣 zamo偶ne ma艂偶e艅stwo, kupuj膮 w sklepie nie gazowan膮 wod臋 mineraln膮 i zaczynaj膮 sobie popija膰.
- Popatrz - m贸wi jeden z pijaczk贸w, pij膮 wod臋 !
Na to drugi m贸wi:
- Jak zwierz臋ta...

Dw贸ch zawianych go艣ci...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Klasyka z protoko艂贸w...

Klasyka z protoko艂贸w milicyjno - policyjnych :

Protok贸艂 ogl臋dzin kurnika :
jedna kura bia艂a 艂eb urwany, nie 偶yje;
druga kura pstra 艂eb urwany, nie 偶yje;
tzrecia kura chodzi sprawna.

Na tylnym siedzeniu samochodu siedzia艂 nieznany me偶czyzna . Mia艂 spodnie opuszcone do kolan i juwenalia na wierzchu.

Podczas s艂u偶bowej interwencji w restauracji "Ch艂opska "b臋d膮cy w stanie nietrze藕wo艣ci January .K powiedzia艂 do mnie sier偶anta Czes艂awa .B ,偶e obaj jeste艣my g艂upsi ni偶 ustawa przewiduje. Poniewa偶 wymieniony nie potrafi艂 dok艂adnie wskaza膰 , o jak膮 ustaw臋 chodzi zmuszeni bylismy u偶y膰 w stosunku do Januarego K. pa艂ki s艂u偶bowej .

Ukrywa艂 si臋 w 艣mietniku , przez co cuchn膮艂 tak okropnie ,偶e nawet pies s艂u偶bowy sie skrzywi艂

Pies pow膮cha艂 艣lad i rzyga艂 jak kot

By艂 to pies marki wilczur.

...i wsp贸lnie z psem s艂u偶bowym zaraz podj臋li艣my po艣cig za uciekaj膮cym osobnikiem .

Z rozpytywania s膮siad贸w wynika ,偶e podejrzany zakopa艂 poszlak臋 w ogr贸dku.

Poszkodowany zosta艂 odwieziony do szpitala celem umieszczenia go w tamtejszym zak艂adzie pogzrebowym.

Stwierdzam ,偶e w wyniku znajomo艣ci z ni膮 zauwa偶alne jest w jej 偶yciu partnerskim zboczenie seksualne przewa偶nie w sobot臋

Odst膮pi艂em od czynno艣ci poniewa偶 para wymaga艂a pomocy medyczno-seksualnej.

Patroluj膮c ulice zauwa偶y艂em spok贸j.

Patroluj膮c ulice zauwa偶yli艣my dw贸ch podejrzanych osobnik贸w . Zapytali艣my si臋 grzecznie " "a wy tu co?" a oni odpowiedzieli nam wulgarnie "a my nic".

Do pomieszczenia ,w kt贸rym znajdowa艂y si臋 zw艂oki prowadzi艂y drzwi nad kt贸rymi zawieszony by艂 krzy偶 z figurk膮 me偶czyzny w wieku oko艂o 30 lat.

okradli sklep zoologiczny. Dok艂adnie nie wiadomo co tam pogin臋艂o, ale w protokole, gliniarz - napisa艂 rzuf; zgin膮艂 rzuf...

Milicjant z drog贸wki...

Milicjant z drog贸wki zatrzymuje luksusowego Bentley'a za przekroczenie dopuszczalnej pr臋dko艣ci.
Bentley zatrzymuje si臋 majestatycznie, bezszelestnie opuszcza si臋 przyciemniana szyba.
- Inspektor Pietrow. Poprosz臋 dokumenty.
Z okna wysuwa si臋 r臋ka z pi臋ciotysi臋czno-rublowym banknotem. Inspektor zr臋cznym ruchem umieszcza banknot w kieszeni swojego munduru.
Milicjant:
- Wszystkiego najlepszego! Prosz臋 si臋 postara膰 na przysz艂o艣膰 nie przekracza膰 dopuszczalnej pr臋dko艣ci...
Z okna wysuwa si臋 ponownie r臋ka z banknotem.
- I prosz臋 uwa偶a膰, bo za nast臋pnym zakr臋tem stoi druga ekipa...
Kolejny banknot znika niepostrze偶enie w kieszeni munduru.
- Pracuj臋 tutaj we wtorki i czwartki od 8 rano do 15.00. Zapami臋ta艂em pa艅ski numer, w te dni mo偶e Pan je藕dzi膰 spokojnie, tak jak Pan lubi...
Nast臋pne 5 tysi臋cy rubli znika w kieszeni milicjanta.
- Szcz臋艣cia 偶ycz臋, zdrowia Panu i rodzinie, m膮drych dzieci, powodzenia w biznesie, 偶eby piesek zostawa艂 championem na wystawach mi臋dzynarodowych...
Znowu r臋ka w kieszeni z banknotem.
Inspektor stoi kilka chwil z bardzo zamy艣lon膮 min膮. Po chwili u艣miecha si臋 i m贸wi:
- A teraz powiem wierszyk...

Jedzie s艂awna piosenkarka...

Jedzie s艂awna piosenkarka samochodem. Przekracza pr臋dko艣膰 trzykrotnie i zatrzymuje j膮 policjant:
- B臋dzie 1500z艂 mandatu... Chwila! M贸g艂bym przysi膮c, 偶e pani膮 gdzie艣 widzia艂em.
- Taaak? - odpowiada z dum膮.
- A to nie pani膮 w zesz艂ym tygodniu z艂apa艂em?