psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

W szkole:...

W szkole:
Kolega m贸wi do Jasia:
-Wiesz znam fajny spos贸b na zarabianie pieni臋dzy
-A Jasiu: Jaki?
-M贸w ka偶demu "Znam ca艂膮 prawd臋"
Wi臋c Jasiu idzie do domu i przychodzi do taty i m贸wi.
-Znam ca艂膮 prawd臋
Dosta艂 od taty 50z艂
Idzie do mamy
-Znam ca艂膮 prawd臋
Mama lekko zaczerwieniona daje mu 50z艂
A Jasiu my艣li:
-Teraz wypr贸buj臋 to na kim艣 z poza rodziny
Idzie patrzy listonosz A Jasiu na to znam ca艂膮 prawd臋. Listonosz u艣miecha si臋 i m贸wi:
-To chod藕 do mnie synku!

Nauczycielka do Jasia:...

Nauczycielka do Jasia:
- Przyznaj si臋, 艣ci膮ga艂e艣 od Ma艂gosi!
- Sk膮d pani to wie?
- Bo obok ostatniego pytania ona napisa艂a: "nie wiem", a ty napisa艂e艣: "ja te偶".

Z dzienniczk贸w uczniowskich:...

Z dzienniczk贸w uczniowskich:
Jasiu le偶y pod 艂awk膮 na lekcji geografii udaj膮c rodz膮c膮 kobiet臋 i wydaj膮c przy tym realistyczne odg艂osy.
Zamkn膮艂 pani膮 szatniark臋 w szatni i 偶膮da okupu.
Cieszy si臋, 偶e dostaje coraz wi臋cej uwag.
Cieszy si臋, bo kolega si臋 cieszy, 偶e dostaje coraz wi臋cej uwag.
Wys艂any po kred臋, przyni贸s艂 ca艂y karton twierdz膮c, 偶e pani wo藕na zwi臋kszy艂a wydobycie rudy kredy.

Szli sobie przez las...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Jasiu przychodzi ze szko艂y...

Jasiu przychodzi ze szko艂y i pyta ojca policjanta.
- Tato a gdzie le偶y Afryka?
- Afryka, Afryka - drapie si臋 ojciec po g艂owie - wiesz to chyba gdzie艣 niedaleko, bo u nas na komendzie pracuje Murzyn i do pracy przyje偶d偶a na rowerze.

-Mamusiu, kup mi rower....

-Mamusiu, kup mi rower.
- Nie synku. Rower jest bardzo drogi. Nie kupie ci. A poza tym by艂es
niegrzeczny i nie zas艂uzy艂es.
- Mamusiu to pobaw si臋 chociaz ze mna!
- No, pobawic to si臋 mog臋, a w co chcia艂bys si臋 pobawic, Jasiu? - pyta
mama.
- Pobawmy si臋 w mamusie i tatusia - idz do sypialni i czekaj na mnie
mamo.
- Zaintrygowana mama przebrala si臋 w pizame i lezy w lozku.
- Wchodzi Jasio z rekami zalozonymi z tylu chodzi z kata w kat i w pewnym
momencie mowi:
- Zbieraj dupsko stara, idziemy gnojowi rower kupi膰!!!

Ja艣 z Ma艂gosi膮 bawi膮...

Ja艣 z Ma艂gosi膮 bawi膮 si臋 w 艂贸偶ku. Ch艂opiec wk艂ada jej r膮czk臋 pod sp贸dniczk臋; czuje, 偶e jest tam mokro i 艣lisko:
- Co, okresik?
- Nie, biegunka...

Ma艂gosia pozna艂a Jasia. ...

Ma艂gosia pozna艂a Jasia.
Po kilku spotkaniach Ma艂gosia postanawia zaprosi膰 Jasia w niedziele na obiad.
Jasiu zgodzi艂 si臋, ale by艂 drobny szczeg贸艂.
Pochodzi艂 z biednej rodziny i nie wiedzia艂 za bardzo jak si臋 ubra膰.
Po chwili zastanowienia przypomnia艂 sobie, 偶e ma w szopie starego Junaka, wi臋c po po艂膮czeniu ze starymi d偶insami i sk贸rzan膮 kurtk膮 b臋dzie git.
Poszed艂 wi臋c do szopy, ogarn膮艂 ca艂e siano kt贸rym pojazd by艂 przykryty i zamar艂.
Junak by艂 ca艂y zardzewia艂y.
Na to Jasiu wpad艂 na genialny pomys艂.
- Wysmaruje go wazelin膮.
Tak wi臋c zrobi艂 i Junak 艣wieci艂 si臋 jak po wypolerowaniu.
W niedziele pojecha艂 do Ma艂gosi gdzie czeka艂a na niego przed wej艣ciem i m贸wi:
- Tylko pami臋taj Jasiu! Po zjedzeniu obiadu nie wolno ci si臋 odezwa膰. Kto odezwie si臋 pierwszy myje wszystkie gary, taka jest u nas tradycja.
- No dobra, niech b臋dzie. Chyba ich porypa艂o 偶e ja go艣膰 b臋d臋 gary my艂.
Weszli wi臋c do domu, zasiedli do sto艂u, zjedli obiad i cisza.
Ojciec sobie my艣li.
- Co ja b臋d臋 si臋 odzywa艂. Robi艂em ca艂膮 nock臋, a teraz mia艂bym te gary my膰? Nigdy w 偶yciu, siedz臋 cicho!
Matka my艣li.
- No chyba ich por膮ba艂o je艣li my艣l膮 偶e si臋 odezw臋! Ca艂y dzie艅 obiad gotowa艂am, a teraz mia艂abym jeszcze zmywa膰, no i jeszcze ta patelnia oj jaka urypana. Nic z tego siedz臋 cicho.
Ma艂gosia sobie my艣li.
-呕eby tylko Jasiu si臋 nie odezwa艂.
Jasiu my艣li.
- Por膮bani. Przyszed艂em w go艣ci i my艣l膮 偶e gary b臋d臋 my艂.
Min臋艂a godzina i jeszcze nikt si臋 nie odezwa艂.
Jasio si臋 wkurzy艂, po艂o偶y艂 Ma艂gosi臋 na st贸艂 i zer偶n膮艂.
Ojciec sobie my艣li.
- A co mnie to k***a obchodzi. Pewnie dyma j膮 codziennie. Ja tych gar贸w nie dotkn臋.
Matka my艣li.
- A w dupie to mam. Jak pomy艣le o tej patelni to mi si臋 s艂abo robi. Siedz臋 cicho.
Mijaj膮 dwie godziny.
Jasio si臋 wkurz艂, wzi膮艂 matk臋, po艂o偶y艂 na st贸艂 i zer偶n膮艂.
Ojciec my艣li.
- No k***a ma膰 przegi膮艂, ale mam to w dupie. Ca艂膮 noc harowa艂em i teraz nie b臋d臋 gar贸w my艂.
Ma艂gosia my艣li.
- 呕eby tylko Jasiu si臋 nie odezwa艂.
Mijaj膮 trzy godziny i dalej cisza.
Zacz臋艂o pada膰, Jasio podbiega do okna patrzy, a tam ca艂膮 wazelin臋 zmy艂o mu z Junaka. My艣li sobie:
- No cholera, odezw臋 si臋.
- Macie mo偶e wazelin臋?
Na to wystraszony ojciec.
- Dobra, dobra to ja ju偶 k***a te gary umyj臋.

Jasiu dowiedzia艂 si臋...

Jasiu dowiedzia艂 si臋 od kolegi w szkole, 偶e wi臋kszo艣膰 rodzic贸w ma jakie艣 mroczne sekrety. Kolega powiedzia艂 mu tak偶e jak mo偶na to wykorzysta膰 do wyci膮gania kasy. Tak wi臋c jak tylko Jasiu wr贸ci艂 do domu od razu zawo艂a艂 do matki w kuchni:
- A ja wiem! A ja wiem o wszystkim!
Matka zblad艂a, upu艣ci艂a n贸偶 na pod艂og臋, ale zaraz szybko powiedzia艂a do Jasia:
- Jasiu, masz tu 20 z艂otych, tylko nie m贸w nic tacie.
Po po艂udniu ojciec wraca艂 z pracy, wi臋c Jasiu podbieg艂 do niego na parking i zawo艂a艂:
- A ja wiem! A ja wiem o wszystkim!
Ojciec zblad艂, upu艣ci艂 kluczyki od samochodu, ale zaraz szybko powiedzia艂 do Jasia:
- Jasiu masz tu 50 z艂otych, tylko nie m贸w nic matce.
Poniewa偶 ilo艣膰 potencjalnych ofiar szybko si臋 Jasiowi sko艅czy艂a, nast臋pnego dnia czeka艂 na listonosza, a gdy ten si臋 pojawi艂 zawo艂a艂:
- A ja wiem! A ja wiem o wszystkim!
Listonosz zblad艂, upu艣ci艂 torb臋, ale zaraz szybko powiedzia艂 do Jasia:
- No to chod藕 i przytul tatusia...

Mama pyta Jasia:...

Mama pyta Jasia:
- Dlaczego k艂adziesz mokr膮 chusteczk臋 na 艣cianie?
- Tata kaza艂 mi zrobi膰 mokry ok艂ad w miejscu,kt贸rym si臋 uderzy艂em.