psy
#it
hit
fut
lek
syn
emu

W trakcie obchodu lekarz...

W trakcie obchodu lekarz d艂ugo ogl膮da jednego z pacjent贸w. Po ogl臋dzinach pacjent m贸wi:
- Panie doktorze, chc臋 us艂ysze膰 od pana ca艂膮 prawd臋. Obiecuj臋, 偶e znios臋 m臋偶nie, jaka by ona nie by艂a, nawet ta najgorsza... Niech mi pan powie wprost: czy ja ju偶 mam si臋 szykowa膰 do powrotu do pracy?

Pacjent przed operacj膮:...

Pacjent przed operacj膮:
- Panie doktorze, nie zapomnia艂 pan o narkozie?
- Cz艂owieku, jak zaraz zobaczysz, co ja z tob膮 robi臋, to sam odlecisz!

Do szpitalnej sali wchodzi...

Do szpitalnej sali wchodzi facet:
- Kto mia艂 badania robione dwudziestego?
- Ja - jeden z pacjent贸w podnosi r臋k臋.
- Ile pan ma wzrostu?
- Metr siedemdziesi膮t.
- Aha - facet odwraca si臋 na pi臋cie i wychodzi.
- Panie doktorze, jak moje wyniki? - wo艂a za nim pacjent.
- Nie jestem lekarzem tylko stolarzem.

Przychodzi baba do apteki...

Przychodzi baba do apteki i m贸wi do aptekarza, 偶e chce kupi膰 arszenik.
- Po co pani arszenik? - pyta aptekarz.
- Chc臋 otru膰 mojego m臋偶a, kt贸ry mnie zdradza.
- Droga pani, nie mog臋 pani sprzeda膰 arszeniku, aby pani zabi艂a m臋偶a, nawet w przypadku gdy sypia z inn膮 kobiet膮.
Na to kobieta wyci膮ga zdj臋cie na kt贸rym jej m膮偶 kocha si臋 z 偶on膮 aptekarza.
- Oooo! - m贸wi aptekarz - Nie wiedzia艂em, 偶e ma pani recept臋!

W poczekalni u lekarza...

W poczekalni u lekarza (nie baba).
- Przeprraszszszam - pyta jeden pacjent drugiego pacjenta siedz膮cego obok niego - pppan z jjjak膮 dodolegliiiwo艣艣艣ci膮?
- Ja z prostat膮 - s艂yszy w odpowiedzi.
- A ccco tto jest tta prrostttata? - dopytuje si臋 pierwszy.
- No, jak by to panu najpro艣ciej wyt艂umaczy膰? - m贸wi drugi pacjent. - Widzi pan, ja tak siusiam, jak pan m贸wi.

Panie doktorze jak mam...

Panie doktorze jak mam si臋 pozby膰 zb臋dnych kilogram贸w?
- Najlepiej zostawi膰 je na talerzu...

- Niech pan pami臋ta -...

- Niech pan pami臋ta - przestrzega lekarz pacjenta- alkohol jest pana najwi臋kszym wrogiem.
- Ja tam nie jestem tch贸rzem...

Do lekarza przychodzi...

Do lekarza przychodzi pi臋kna m艂oda dziewczyna i m贸wi:
- Panie doktorze, m贸j m膮偶 si臋 bardzo zmieni艂. Coraz rzadziej ze mn膮 sypia.
- Ile pani ma lat?
- 20
- A pani m膮偶?
- 70
- Prosz臋 si臋 nie martwi膰, z pani m臋偶a b臋dzie jeszcze niez艂y byk. Niech si臋 pani rozbierze. Zaczniemy od rog贸w...

Przychodzi facet do lekarza...

Przychodzi facet do lekarza i oznajmia:
- Potrafi臋 chodzi膰 po 艣cianach i suficie!
- Poka偶 pan.
- Dobra, ale najpierw daj mi pan koniak i og贸rka kiszonego.
Lekarz zorganizowa艂 butelk臋 koniaku i og贸rka, facet wypi艂, zagryz艂... Chodzi po suficie. Lekarz, zafascynowany, zadzwoni艂 po kilku koleg贸w. Ci przyszli z kolejn膮 porcj膮 og贸rk贸w i butelk膮 koniaku. Facet wypi艂, zagryz艂 i powt贸rzy艂 pokaz. Lekarz m贸wi:
- To ja dzwoni臋 do kierownika kliniki, on musi to zobaczy膰.
Facet:
- Ale co b臋dzie, jak na niego spadn臋?
- Ch.. z 艂a偶eniem po 艣cianach, on w 偶yciu nie widzia艂, jak kto艣 zagryza koniak og贸rkami!

Do lekarza, 艣wie偶o upieczonego...

Do lekarza, 艣wie偶o upieczonego docenta przysz艂a rodzina z podzi臋kowaniami za wyleczenie chorego.
- Dzi臋kujemy, panie doktorze - m贸wi膮.
- Docencie, docencie - poprawia docent.
- Doceniamy, doceniamy...