#it
emu
psy
syn

Wchodzi hrabia do pokoju....

Wchodzi hrabia do pokoju. Patrzy, a tam wielka kupa. Woła:
- Janie!
- Ja te┼╝ nie!

Leci samolot z wariatami....

Leci samolot z wariatami. Stewardesa przynosi im co┼Ť do picia, a gdy p├│┼╝niej wraca nikogo nie ma, zosta┼é tylko jeden.
Pyta si─Ö go:
- Co si─Ö z ryszt─ů sta┼éo.
- Wyszli odda─ç do sklepu butelki z kaucj─ů.
- A ty, czemu za nimi nie poszed┼ée┼Ť.
- A bo ja nie jestem taki g┼éupi. W niedziel─Ö sklepy s─ů zamkni─Öte.

Jedzie c├│rka i matka...

Jedzie c├│rka i matka na rowerze c├│rka na baga┼╝niku, a matka na baga┼╝niku.
Nagle piorun strzela dwa metry obok matki.
Przechodzień mówi:
- O MÓJ BOŻE
Jad─ů dalej za chwile strzela jeszcze raz piorun tym razem jeden metr od matki.
Przechodzień mówi:
- O MÓJ BOŻE
Za trzecim razem piorun trafił matkę. Przechodzień mówi:
- O MÓJ BOŻE MYŚLAŁEM, ŻE JĄ NIE TRAFI

- Na imprezie g├│ralskiej,...

- Na imprezie g├│ralskiej, g├│ral poprosi┼é do ta┼äca paniusi─Ö z miasta, do┼Ť─ç dystyngowan─ů
ta┼äcz─ů sobie, mile rozprawiaj─ů, nagle g├│ral pu┼Ťci┼é b─ůka g┼éo┼Ťnego na ca┼é─ů sal─Ö, na to paniusia odpychaj─ůc si─Ö od niego:
- No wie pan co!!! to mi się po raz pierwszy zdarzyło!!!
G├│ral mocno zdziwiony:
- A jo my┼Ťlo┼éek, ┼╝e to jo.

Podchodzi pijany facet...

Podchodzi pijany facet do taks├│wki, patrzy na baga┼╝nik i pyta si─Ö taks├│wkarza:
- Panie, zmieszcz─ů si─Ö tam dwie flaszki ┼╝ytniej?
- Zmieszcz─ů si─Ö.
- A talerz bigosu?
- Pewnie.
- 5 piw?
- No jasne.
- A torcik czekoladowy?
- Torcik si─Ö zmie┼Ťci.
- S┼éoik ┼Ťledzi?
- Wejdzie.
- A butelka szampana?
- Zmie┼Ťci si─Ö.
- 15 kanapek?
- Te┼╝ si─Ö zmie┼Ťci.
- Otwieraj pan!
Taksówkarz otworzył bagażnik, a facet:
- BUUUUEEEEEEEE.....

Syn pisze do matki z...

Syn pisze do matki z Ameryki:
"Droga Mamo! Urodzi┼é nam si─Ö syn! Niestety - ┼╝ona nie mia┼éa pokarmu, wi─Öc oddali┼Ťmy go czarnej mamce i syn zrobi┼é si─Ö czarny..."
Odpowied┼║ matki:
"Drogi synu! Wiesz... jak Cię urodziłam, to też nie miałam pokarmu. Dawałam Ci mleko krowie, ale rogi to Ci dopiero teraz wyrosły..."

Kolega rozmawia z koleg─ů...

Kolega rozmawia z koleg─ů przez telefon.
- Hej, podobno u was temperatura -45 stopni!
- No co ty, -15.
- A co┼Ť w telewizji m├│wili, ┼╝e u was teraz -45.
- Aaaa, to chyba ┼╝e na dworze!

Wojska rosyjskie maj─ů...

Wojska rosyjskie maj─ů stacjonowa─ç obok wojsk ONZ. Dow├│dca wojsk rosyjskich m├│wi do ┼╝o┼énierzy:
- Francuzi wymieniaj─ů bielizn─Ö co tydzie┼ä. Anglicy wymieniaj─ů bielizn─Ö co trzy dni. Amerykanie wymieniaj─ů bielizn─Ö co dwa dni. Wy b─Ödziecie wymienia─ç codziennie. Po chwili dodaje: A kto z kim b─Ödzie zmienia─ç, to ju┼╝ sami sobie ustalicie

Podawanie wysoko┼Ťci pensji...

Podawanie wysoko┼Ťci pensji w warto┼Ťci brutto jest jak podawanie d┼éugo┼Ťci cz┼éonka razem z kr─Ögos┼éupem...

Dw├│ch dziadk├│w siedzi...

Dw├│ch dziadk├│w siedzi na ┼éaweczce przed Pa┼éacem Kultury, emerytura, nuda, nic si─Ö nie dzieje. Nagle zauwa┼╝aj─ů nadlatuj─ůcego lotniarza. Ten okr─ů┼╝a spokojnie Pa┼éac Kultury, leci jeszcze raz, ale przy trzeciej pr├│bie jaki┼Ť wiatr zawia┼é i zwia┼éo biedaka na ┼Ťcian─Ö budynku - lotnia si─Ö po┼éama┼éa, facet upad┼é na le┼╝─ůcy ni┼╝ej dach.
Dziadki siedz─ů dalej spokojnie; nagle jeden m├│wi:
- Popatrz popatrz Kaziu - jakie państwo taki terroryzm!