emu
kot
psy
syn

- We藕 mnie - nami臋tnie...

- We藕 mnie - nami臋tnie mruczy 偶ona.
- Oszala艂a艣? Przecie偶 ja nigdzie nie wychodz臋!

Sklep z zabawkami....

Sklep z zabawkami.
- Wi臋c tak - wezm臋 dwa rowery dla bli藕niak贸w dwunastoletnich, dwie wywrotki dla bli藕niak贸w dziesi臋cioletnich, dwoje cymba艂k贸w dla o艣miolatk贸w, dwie lalki dla sze艣ciolatek, dwie pi艂ki dla czterolatk贸w i dwa pude艂ka klock贸w dla dwulatk贸w.
- Zdumiewaj膮ce! - m贸wi sprzedawca - za ka偶dym razem mia艂 pan bli藕ni臋ta?
- No nie, czasami zdarza艂o si臋 i tak, 偶e nic nie by艂o!

Dw贸ch Kaszub贸w pojecha艂o...

Dw贸ch Kaszub贸w pojecha艂o do Niemiec.
Widz膮c polsk膮 rejestracj臋 policjant niemiecki postanowi艂 ich wylegitymowa膰.
Zatrzymuje ich i m贸wi:
- Pasporte
Na to jeden z Kaszub贸w:
- Ku艣nij nas w 偶ec (poca艂uj nas w dup臋)
Na to zdziwiony policjant pyta:
- Was?(co?)
Kaszub:
- Jo jo mnie i Bronka

A jednak mam co艣 z kobiety......

A jednak mam co艣 z kobiety...

Gdy wchodz臋 do sklepu monopolowego wpadam w sza艂 zakup贸w.

Mam wspania艂ego m臋偶a....

Mam wspania艂ego m臋偶a. Nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi
pi艂ki no偶nej, nie chodzi na ryby...
- A kiedy go sparali偶owa艂o?

- Przepraszam? - m贸wi...

- Przepraszam? - m贸wi go艣膰 do kelnera - czy m贸g艂by mi pan powiedzie膰, jak pa艅stwo przygotowujecie kurczaki?
- Normalnie, walimy im prosto z mostu 偶e umr膮....

Rozmawia dw贸ch s膮siad贸w...

Rozmawia dw贸ch s膮siad贸w na wsi:
- S艂ysza艂e艣, co Stasiek odj***艂?
- No co?
- Po pijaku wyskoczy艂 z 艂apami do naszego drwala.
- Do tego dwumetrowego go艣cia, kt贸ry 艣cina drzewa jednym uderzeniem siekiery?
- No tak.
- Co on, por膮bany?!
- No, teraz tak.

Zebranie partyjne. Wstaje...

Zebranie partyjne. Wstaje jeden z aktywistow:
- Nazywam sie Walczak, walczylem - walcze i bede walczyl!!!
Nagle zrywa sie drugi:
- Nazywam sie Pieprz....
- Siadajcie towarzyszu, siadajcie!

- Jaka jest r贸偶nica mi臋dzy...

- Jaka jest r贸偶nica mi臋dzy narzecze艅stwem a ma艂偶e艅stwem?
- Jak mi臋dzy polowaniem a 艣winiobiciem.

Poci膮g Petersburg-Moskwa,...

Poci膮g Petersburg-Moskwa, przedzia艂 sypialny. Kobieta 艣piewa jak naj臋ta na ca艂e gard艂o, wreszcie siedz膮cy obok ch艂op nie wytrzymuje i warczy:
- Kiedy si臋 wreszcie zamkniesz, g艂upia krowo?
- Co?! Jestem 艣piewaczk膮 operow膮, jad臋 na wyst臋py do Moskwy i musz臋 potrenowa膰.
Ch艂op przytakn膮艂 i po chwili zaczyna si臋 rozbiera膰. Kobieta:
- Po co pan si臋 rozbiera?
- Bo ja jestem prosty ch艂op. W艂a艣nie jad臋 do Moskwy do narzeczonej i musze teraz po膰wiczy膰!