psy
#it
fut
lek
syn
hit
emu

- Wiesz,wczoraj bya艂m...

- Wiesz,wczoraj bya艂m z koleg膮 w lesie - m贸wi Ja艣 do Ma艂gosi.
- No i co?
- Zobaczyli艣my w臋偶a.
- I co zrobili艣cie?
- Chyba co ja zrobi艂em, zabi艂em.
- Tego w臋偶a? Ale jeste艣 dzielny!
- Nie, koleg臋.
- A dlaczego go zabi艂e艣?
- Bo nie chcia艂em, by uk膮si艂 go w膮偶...

Ja艣 pochodzi z biednej...

Ja艣 pochodzi z biednej rodziny. Przed 艢wi臋tami idzie na poczt臋 wys艂a膰 list do 艢w.Miko艂aja. Panie na poczcie zauwa偶y艂y 偶e list nie ma znaczka, wiedzia艂y 偶e list nie dojdzie do 艢w. Miko艂aja dlatego postanowi艂y otworzy膰 list. Przeczyta艂y, 偶e Ja艣 prosi o narty,buty i kombinezon. Panie z poczty postanawiaj膮 z艂o偶y膰 si臋 na prezent dla Jasia. Jednak starczy艂o tylko na narty i buty. Po paru dniach Ja艣 znowu przychodzi na poczt臋 z listem bez znaczka. Znowu pani na poczcie otwiera go wiedz膮c ze nie dotrze do 艣w. Miko艂aja. Czyta a tam Ja艣 pisze:
" Dzi臋ki 艣w.Miko艂aju za narty i buty. Kombinezon pewnie dotrze tylko na pewno te fl膮dry z poczty gdzie艣 go zapodzia艂y"

Faceta bolaly bimbaly...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Lec膮 2 bociany. Jeden...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Modlitwa zestresowanego...

Modlitwa zestresowanego pracownika:

Panie, daj mi si艂臋, do zaakceptowania rzeczy, kt贸rych nie mog臋 zmieni膰, odwag臋 do zmiany rzeczy, kt贸rych nie mog臋 zaakceptowa膰,
m膮dro艣膰, abym ukry艂 cia艂a tych kt贸rzy mnie dzisiaj w....ili.

Pani od biologii pyta Jasia:...

Pani od biologii pyta Jasia:
- Jasiu wymie艅 mi 5 zwierz膮t mieszkaj膮cych w Afryce.
Na to Ja艣:
- 2 ma艂py i 3 s艂onie.

Dwaj koledzy spotykaj膮...

Dwaj koledzy spotykaj膮 si臋 po pracy. Jeden m贸wi:
- Cze艣膰 Jasiu. Mam pytanie, dlaczego szef by艂 na ciebie z艂y, przecie偶 ty jeste艣 zawsze pracownikiem miesi膮ca!
- A bo widzisz, by艂em wczoraj na jego urodzinach, wznie艣li艣my toast na jego cze艣膰. On, 偶eby nie by膰 gorszy krzykn膮艂:
- Niech 偶yj膮 pracownicy!
Na to ja:
- Tak? A za co?

Dwaj murzyni sikaj膮 z...

Dwaj murzyni sikaj膮 z mostu:
-Ale zimna woda!
-Noo, a jakie muliste dno!

Lec膮 ludzie samolotem....

Lec膮 ludzie samolotem. Nagle z g艂o艣nika g艂os pilota.
- Prosz臋 pa艅stwa, prosz臋 si臋 nie denerwowa膰, mamy ma艂膮 awari臋. Prosz臋 przej艣膰 na lew膮 stron臋 samolotu i spojrze膰 przez okienka. Ludzie przechodz膮 na lew膮 stron臋, samolot si臋 przechyla, a pilot:
- Jak pa艅stwo s艂usznie zauwa偶yli, lewy silnik p艂onie.
Ma艂a panika na pok艂adzie ale od czego drugi silnik... Za chwil臋 jednak zn贸w g艂os...
- Prosz臋 pa艅stwa, a teraz spokojnie, powoli prosz臋 przej艣膰 na drug膮 stron臋 samolotu i spojrze膰 przez okienka...
Ludzie ju偶 bardziej podenerwowani przebiegaj膮 na drug膮 stron臋.
- Jak wida膰 prosz臋 pa艅stwa, drugi silnik r贸wnie偶 p艂onie...
Panika zaczyna wybucha膰 na pok艂adzie...
- A teraz prosz臋 spojrze膰 w d贸艂.
Wszyscy przylepili si臋 do okienek.
- Jak wida膰, pod nami rozpo艣ciera si臋 du偶e, pi臋kne jezioro, a po艣rodku wida膰 ma艂y 偶贸艂ty pontonik. - Z ma艂ego 偶贸艂tego pontonika, m贸wi艂a dla pa艅stwa za艂oga samolotu...

Przychodzi facet do baru...

Przychodzi facet do baru i zamawia setk臋, p艂ucze gard艂o, wypluwa i m贸wi:
- Kur... pier... Matiz.
Sytuacja powtarza si臋 kilka razy, a偶 w ko艅cu barman pyta:
- Dlaczego pan p艂ucze gard艂o, wypluwa i m贸wi "Kur... pier... Matiz"
Niech pan pos艂ucha:
- Jad臋 sobie moj膮 odstawion膮 Scani膮, wje偶d偶am do rowu i nie mog臋 wyjecha膰. Jestem z艂y. Podje偶dza facet malutkim Matizem i m贸wi, 偶e mnie wyci膮gnie. Ja na to, 偶e jak mu si臋 uda, to mu zrobi臋 loda.
I na to pije kolejn膮 setk臋, p艂ucze, wypluwa i m贸wi:
- Kur... pier... Matiz.