#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

W艂a艣ciciel apteki do...

W艂a艣ciciel apteki do praktykanta:
- A z tej ba艅ki nalewamy tylko wtedy, gdy recepta jest ca艂kiem nieczytelna.

Pani Helu, po co pani...

Pani Helu, po co pani papier listowy w dwu kolorach: niebieskim i r贸偶owym?
- Na r贸偶owym pisuj臋 do Stasia, bo to oznacza mi艂o艣膰. A na niebieskim do Franka, bo to oznacza wierno艣膰.

艢wi膮teczny instynkt samozachow...

艢wi膮teczny instynkt samozachowawczy podpowiada:
1. Kupi膰 wszystkim swoim dzieciom jednakowe zabawki.
2. Kupi膰 偶onie i kochance jednakowe perfumy.

PODANIE PENISA O PODWY呕K臉:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Morze P贸艂nocne, lodowaty...

Morze P贸艂nocne, lodowaty wicher hula jak cholera. Na pok艂adzie statku stoi dw贸ch marynarzy.
- W tak膮 pogod臋 z go艂膮 g艂ow膮? Gdzie masz swoje nauszniki? - pyta jeden.
- Od czasu nieszcz臋艣liwego wypadku ju偶 ich nie nosz臋.
- Jakiego nieszcz臋艣liwego wypadku??
- Kumpel zaprasza艂 na w贸dk臋, a ja nie s艂ysza艂em..

Jedzie autobus i wsiadaj膮...

Jedzie autobus i wsiadaj膮 do niego dwie starsze panie. Jedna z nich pyta:
- Czy ten autobus jedzie do Poronina?
- Tak - odpowiada kierowca.
- Ale czy na pewno? - dopytuje si臋 babcia.
- Na pewno - m贸wi ze spokojem w g艂osie kierowca.
- Ale czy tak na pewno do Poronina? - nie daje za wygran膮 babcia.
- Nie, kurcz臋 do Nowego Jorku - odpowiada kierowca.
- A przez Poronin?

Na wiejsk膮 zabaw臋 trafia...

Na wiejsk膮 zabaw臋 trafia m艂ody facet z miasta. Podchodzi do jednej dziewczyny, pyta:
- Zata艅czymy?
- Nie dygom!
Podchodzi do kolejnej:
- Zata艅czymy?
- Nie dygom!
Przemy艣la艂 spraw臋, podchodzi do kolejnej:
- Podygomy?
- Z wie艣niakami nie ta艅cz臋!

Pewnego dnia pani w szkole...

Pewnego dnia pani w szkole zada艂a dzieciom prace domowa - mia艂y sobie wymy艣li膰 na nast臋pny dzie艅 jaki艣 oryginalny kolor. Jasio my艣la艂 ca艂e popo艂udnie, a偶 w ko艅cu wymy艣li艂 - kanarkowo偶贸艂ty. Ale pomy艣la艂, ze zadzwoni jeszcze do Ma艂gosi, jaki ona kolor wymy艣li艂a. - Ma艂gosiu, jaki masz kolor?
- Kanarkowo偶贸艂ty.
- *....a - pomy艣la艂 sobie Jasiu - Ma艂gosia jest lepsza uczennica i zn贸w pani powie mi ze 艣ci膮gam. Musze wymy艣li膰 co艣 innego. Jasio my艣li, my艣li, my艣li - nagle wymy艣li艂 - g艂臋boki b艂臋kit. Ale stwierdzi艂, ze zadzwoni jeszcze do swojego przyjaciela Stasia i si臋 spyta, jaki kolor on wymy艣li艂.
- Cze艣膰 Stasiu - jaki masz kolor?
- G艂臋boki b艂臋kit.
- ....aa - pomy艣la艂 sobie Jasiu - Stasiu jest lepszym uczniem i zn贸w pani powie mi ze 艣ci膮gam. Musze wymy艣li膰 co艣 innego. Jasiu my艣li, my艣li my艣li... i nic. Wkurzy艂 si臋 i wyszed艂 si臋 przej艣膰 po mie艣cie - nagle patrzy na wystawie le偶y materia艂 podpisany jako krwistoczerwony.
Jasia ol艣ni艂o - to jest to! Wr贸ci艂 do domu i ca艂y czas powtarza pod nosem krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Z wra偶enia zapomnia艂 zje艣膰 kolacje, myje 偶eby i nadal mruczy pod nosem - krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony...
K艂adzie si臋 do 艂贸偶ka i nadal to swoje - krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Budzi si臋 rano i zn贸w swoje - tylko krwistoczerwony, krwistoczerwony i krwistoczerwony...
Przychodzi do szko艂y, siada w 艂awce i sobie dalej powtarza
krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Pani wyrywa do pytania Ma艂gosi臋: - Ma艂gosiu jaki masz kolor?
- Kanarkowo偶贸艂ty.
- Dobrze Ma艂gosiu, siadaj.
- A ty Stasiu?
- A ja psze pani g艂臋boki b艂臋kit.
- Dobrze, Stasiu siadaj.
W tym momencie otwieraj膮 si臋 drzwi od klasy i wchodzi pan dyrektor z ma艂ym Murzynkiem. Pan dyrektor m贸wi:
- Dzieci, poznajcie waszego nowego koleg臋, oto Mambo - i wyszed艂 zamykaj膮c drzwi za sob膮. Pani popatrzy艂a i m贸wi:
- Witaj Mambo. Dzi艣 mamy lekcje o kolorach. Wiem, 偶e jeste艣 nieprzygotowany, ale mo偶e powiesz nam jaki艣 ciekawy kolor?
Mambo my艣li i m贸wi:
- Krwistoczerwony.
- Dobrze Mambo, siadaj.
Jasia ma艂o krew nie zala艂a - nie jad艂 kolacji, nic tylko ku艂 na pami臋膰 t臋 nazw臋, a tu przychodzi taki...
- Jasiu, a powiedz nam jaki ty masz kolor?
A Jasiu wsta艂 i nie mo偶e nic z siebie wykrztusi膰
- No Jasiu?

- ....NY CZARNY!